Facebook Google+ Twitter

Pies nie korzysta z WC

Posiadanie zwierzęcia w domu to wielki obowiązek. Dzieci czasami dorastają i wyprowadzają się na swoje. Zwierzak zostaje z nami do końca. Swojego lub naszego.

Psi zakaz ruchu. / Fot. Cezary KrysztofiakPosiadanie zwierzęcia wcale nie musi być świadectwem miłości do tych istot. Często jest spełnieniem zachcianki własnej lub zachcianki dziecka. Bierzemy do domu chomika, kanarka, świnkę morską, kota, psa lub stawiamy akwarium. Coraz częściej sięgamy też po węże, krokodyle, żółwie, małe gepardy, czy egzotyczne ptaki. Stosunkowo najlepiej mają rybki w akwarium. Nawet jak zapomnimy o karmieniu to jakoś się wyżywią. Nie mamy kłopotu przy wyjeździe, a i dzieci krzywdy im nie zrobią. Inne niestety nie mają tak dobrze.

Przyjaciele i miłośnicy zwierząt zazwyczaj trzymają je w ciasnych klatkach, terrariach, po kilka sztuk kotów w mieszkaniach o powierzchni kilkudziesięciu metrów, razem z psami. Gdy pies ma mniej szczęścia ląduje na balkonie lub przykuty łańcuchem do budy. Wszystkie karmione są chemiczną paszą w granulacie, wyprowadzane w pośpiechu na najbliższy trawnik w celu załatwienia swoich potrzeb. Zafajdane trawniki to niemal atrybut polskich miast. Właściciele rzadko poczuwają się do sprzątania po swoich pupilach.

Przyjaciele i miłośnicy zwierząt zrzeszeni w różnych organizacjach z lubością sterylizują i kastrują koty i psy. Okaleczają fizycznie i psychicznie te niczemu niewinne zwierzęta. Usta mają przy tym pełne frazesów o uszczęśliwiani poprzez ból, cierpienie i eliminacje popędu płciowego.

Przyjaciele i miłośnicy zwierząt zmuszają otoczenie do obcowania ze swoimi pupilami w formie nie zawsze atrakcyjnej. Wszyscy mieszkańcy osiedla muszą słuchać, w godzinach niekiedy bardzo porannych, ujadania i wycia psów oraz miauczenia kotów. U innych miłośników zwierząt podnosi to ciśnienie.

Miłośnicy zwierząt nie rozumieją tych miłośników zwierząt, którzy są przeciwni kastracji i sterylizacji, trzymaniu w niewłaściwych warunkach, karmieniu chemiczną papką. Nie każdy kto chciałby mieć czysty trawnik przed domem, nieosikany samochód i spokojnie przesypiać noce jest wrogiem zwierząt i należy go tępić.

Coraz częściej występujący zakaz wstępu dla psów do parków, na plaże, do sklepów, lokali gastronomicznych, hoteli czy ośrodków wypoczynku i rekreacji wcale nie oznacza, że przestaliśmy kochać zwierzęta. Ale pozwólmy sobie od czasu do czasu odpocząć od nich, a im od nas.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Autor pisze:
Ale pozwólmy sobie od czasu do czasu odpocząć od nich, a im od nas.

... a jak to należy rozumieć?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.