Facebook Google+ Twitter

Pies wiszący na łańcuchu zdychał na oczach przechodniów

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2006-06-22 14:20

Na ogrodzeniu firmy produkującej asfalt w Zgierzu pod Łodzią, na własnym łańcuchu powiesił się pies. Zwierzę rozdrażnione upałem próbowało przeskoczyć przez parkan, ale łańcuch okazał się zbyt krótki. Zanim zdechł, męczył się kilka godzin.

Męczarnie psa oglądały go dzieci idące ze szkoły. Kilka osób interweniowało w tej sprawie w firmie, ale jej szefostwo nie zainteresowało się makabrycznym widokiem.

- Jak można być tak nieczułym - zastanawia się Piotr Świerczyński, właściciel jednej z okolicznych posesji. - Syn wrócił ze szkoły i opowiedział mi ze szczegółami o tym, co zobaczył po drodze. Nie wierzyłem, że coś takiego jest w ogóle możliwe. Sam poszedłem sprawdzić i oniemiałem z wrażenia!

Dlaczego nikogo nie zainteresował los konającego w męczarniach zwierzaka?


- Nie róbmy sensacji z niczego - przywitał nas szef wytwórni asfaltu. - Pies nie należy do nas, ale do firmy ochroniarskiej. Jej pracownicy są za niego odpowiedzialni i oni powinni się zająć tą sprawą. Pracują od godz. 15 do 7. Ja nie będę się zbliżał do cudzego psa.

- Ten pies przeskakiwał przez ogrodzenie już kilka razy - opowiadają sąsiedzi wytwórni asfaltu. - Zawsze jednak siedział za płotem na długim łańcuchu i czekał na to, aż przyjdą jego opiekunowie i wciągną go z powrotem na teren. Tym razem łańcuch musiał się zaplątać i psisko się udusiło.

- Sprawą zainteresuję prokuraturę - zapowiada Elżbieta Andrzejewska z fundacji "Medor" prowadzącej w Zgierzu schronisko dla zwierząt. - To kolejny przykład traktowania żywego stworzenia jak przedmiotu, kompletnego braku opieki i wyobraźni. (jaz)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.