2008-09-06 21:23, aktualizacja: 2008-09-06 22:22:02
Podczas operacji szkockiego psa wyciągnięto z jego brzucha 13 piłek golfowych. Zjadał je w trakcie spacerów ze swoim właścicielem po polu golfowym w hrabstwie Fife.
Chriss Morrison od kilku miesięcy brał swego pupila Oscara na spacery po polu golfowym w mieście Dunfermline w hrabstwie Fife. Do weterynarza udał się, gdy poczuł piłki podczas głaskania brzucha czworonoga i usłyszał ich grzechotanie. Weterynarz odkrył w brzuchu psa 13 piłek po 45 gram każda. Jedna była już częściowo nadtrawiona.
Mariusz Wójcik 06.09.2008 23:07
Dobrze że nie spacerował po boisku do piłki nożnej :)
Michał Osienkiewicz 06.09.2008 23:11
Komentarz został usunięty!
Powód usunięcia:
2008-09-06 23:11:19 Komentarz został usunięty przez:Michał Osienkiewicz
Michał Osienkiewicz 06.09.2008 23:15
"He finds golf balls like truffles" - "Oscar znajduje piłki jak smaczne trufle".
Słownik w ręce nie wystarczy do dobrego tłumaczenia...
Adam Sobal 07.09.2008 10:18
W tej trudnej sytuacji nie widzę innego wyjścia, jak zastosowanie choć jednej skutecznej metody walki z zasygnalizowanym piłkowym niebezpieczeństwem:
- można wprowadzić na całym świecie obowiązek produkowania tylko jadalnych, lekkostrawnych piłek golfowych,
- można piłki, przed ich użyciem, moczyć w wywarze z krowiego łajna, aby popsuć psu apetyt na golfowy przysmak,
- można zmienić standaryzację piłek golfowych, zwiększając ich rozmiar do tego stopnia, aby stały się niemożliwymi do przełknięcia nawet przez psy-olbrzymy (myślę, że to by się nawet przyjęło, gdyż w większą piłkę kijem łatwiej trafić, więc golf stałby się bardziej rozrywkowy niż elitarny),
- można wychodować i zastosować na wszystkich polach golfowych na świecie trawniki piłkożerne, które będą natychmiast pochłaniały zbłąkane piłki,
- można namówić golfistów, aby nie trafiali w piłki, a potem szybko (póki pies tego nie zobaczy) te nietrafione piłki chowali do kieszeni, albo do specjalnych pojemników, do których psy nie maja dostępu,
- można kategorycznie zabronić psom zbierania i jedzenia piłek golfowych, a szczególnie w ilościach zagrażających ich zdrowiu, pod rygorem policyjnym,
- można wprowadzić całkowity zakaz wprowadzania psów na pola golfowe i karać ciężkim więzieniem tych właścicieli, którzy ten zakaz złamią,
- można odwrócić uwagę psa od piłek golfowych poprzez większe zainteresowanie go suką sąsiada,
- można zastosować przekarmianie psa w takim stopniu, aby nie miał siły nawet doczołgać się do zagubionej piłki golfowej,
- można wreszcie na całym świecie wprowadzić całkowity zakaz sprzedaży i stosowania piłek golfowych.
W pełni zdaję sobie sprawę z tego, że to tylko kropla w morzu możliwości, ale w tak krytycznej sytuacji trzeba przecież od czegoś zacząć, prawda? A gdyby nasza akcja nie powiodła się, to nie pozostaje nic innego, jak tylko zlikwidować wszystkie pola golfowe na całym świecie, nawet te na antypodach, chociaż wątpię by było to możliwe, bo świat nam ostatnio zgolfiał do reszty.
Łukasz Wolski 08.11.2008 11:33
Zdolniacha!
Wybrane oferty pracy: