Facebook Google+ Twitter

"Pięść Dawida" - tajne służby Izraela od kuchni

Jeśli z izraelskimi służbami specjalnymi kojarzy Ci się tylko Mossad, sięgnij po tę książkę. Najsłynniejsza jednostka izraelskich komandosów - Sayeret Matkal ma motto: "Wygrywa ten, kto się ośmiela". Ośmiel się ją poznać.

 / Fot. znak.com.plPodobnie jest z każdym innym sukcesem - aby go osiągnąć musimy być na tyle "bezczelni", żeby spróbować. Nie wahajcie się sięgnąć po "Pięść Dawida". Dzięki niej poznacie to, co widzieliście w licznych filmach sensacyjnych, od kuchni.

Dla wojowników z Izraela poddanie się oznacza wyrzeczenie się Boga. Nie dziwi więc ich oddanie wspólnej sprawie, poświęcenie i sięganie po drastyczne środki. Zadawanie śmierci i cierpienia podczas tortur to dla nich automatyczny mechanizm, wyćwiczony na licznych szkoleniach.

Muszą się wykazać nie tylko kunsztem militarnym, ale także sprytem, umiejętnością dostosowania się do zmiennych warunków i odpornością - fizyczną i psychiczną. Nie oznacza to jednak, że nie stać ich na wpadki. Autor wspomina choćby o komandosach służby więziennej, którzy bez skrupułów i bez powodu strzelają więźniowi w głowę. Świat dowiedział się o tym zdarzeniu poprzez film, który wyciekł do mediów w 2011 roku.

Czy wiesz, że popularne Uzi - pistolet, którym strzela nawet Lara Croft w Tomb Raiderze został zaprojektowany przez Żyda? "Uzi"to wystrzeliwujący 600 pocisków na minutę skrót od hebrajskiego wyznania: "Bóg jest moją siła".

Esencją "Pięści Dawida" są zamachy, trucizny, kobiety-agentki, tajemnice, wielkie biznesy handlujące bronią. W teorii jest to więc książka dla miłośników thrillerów. W praktyce jednak mogą poczuć się nieco zawiedzeni, publikacja bowiem bardziej przypomina opracowanie naukowe niż opowieść sensacyjną. Mogłaby nosić tytuł: "O służbach specjalnych Izraela dla żółtodziobów".

Czyta się sprawnie, jednak nie sposób nie odczuć pewnego niedosytu. W wielu przypadkach autor zaledwie muska jakiś temat i urywa go z braku wiarygodnych źródeł. Mam świadomość, że temat jest trudny i niełatwo zdobyć o nim informacje, jednak luźne przeskakiwanie do następnego rozdziału tuż po tym, jak rozbudziło się w czytelniku ciekawość na więcej, bywa nieco irytujące.

Na koniec dwa ważne hasła, które padają z ust izraelskich komandosów: "W walce najważniejsze są nogi i głowa" oraz "Lepiej być groźnym niż śmiesznym". Książka Artura Górskiego na pewno śmieszna nie jest. Groźna niestety też nie, bowiem autor nie pokusił się o dogłębne reporterskie śledztwo, a jedynie zebrał w całość liczne fakty już znane opinii publicznej. Co samo w sobie nie jest zbrodnią, ale świetności książce co nieco ujmuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.