Facebook Google+ Twitter

Pieskie życie?

Sześć lat temu przyniosłam go ze schroniska w koszyku. Po drodze cały czas próbował wysiąść w biegu. Zanim skończył trzy miesiące, zemścił się na koszyku - zostały z niego tylko wióry.

Leniuchowanie na balkonie / Fot. Marta JennerNeo od najmłodszych lat był inteligentny. W dzieciństwie szybko zeżarł swoje psie posłanie.Teraz ma własne łóżko. Niejedno. Najbardziej lubi szeroką zieloną sofę. Naprawdę doceniam fakt, że zgadza się ją ze mną dzielić. Za to fotel ma już na wyłączność.

Każdego ranka znajduję w łóżku sporych rozmiarów tobołek, z którego wystaje koniec ogona lub łapa. Zawiniątko ignoruje moje wyjście do pracy i zaczyna przejawiać jakieś oznaki życia dopiero koło dziewiątej. W zimie nie daje się wytrząsnąć przed dziesiątą. Jak ja mu wtedy zazdroszczę...
Od wiosny najchętniej przebywa na balkonie. Ma tam miękki różowy kocyk (żeby sobie nie odgniatał boków, które jakimś cudem z wiekiem nie obrosły sadłem), wielki ogrodowy parasol (jako że balkon jest od południa) i żółtą miskę z wodą (bo do kuchni taaak daleko...)
Kiedy w skrzynkach pojawiają się kwiaty, robi obchód na dwóch łapach i sprawdza, co mu tym razem posadziliśmy. Kręci nosem na niecierpki (i słusznie, podobno są trujące), za to bratki bardzo mu smakują. Podobnie jak pnący się po ścianie clematis, którego pędy dyskretnie podgryza.

Wsadza pysk między pręty balustrady i nadzoruje swoje terytorium, czyli wszystko, co są w stanie zarejestrować ślepia i nos. Odprowadza wzrokiem każdego czworonoga, a kiedy któryś usiłuje obsikać JEGO trawnik, błyskawicznie reaguje. Najwyraźniej istnieją różne kategorie WROGÓW. Niektórych upomina krótkim szczeknięciem, innych obrzuca stekiem wyzwisk, a gdy pojawia się znienawidzony wilczur, rozpętuje się pandemonium - zjeżona sierść, wściekły warkot, wierzganie zadnimi łapami. Cóż, w końcu to typowy samiec alfa. Do tego stopnia, że z nadmiaru testosteronu dorobił się łysinki na ogonie. (Zdaniem weterynarza pomogłaby kastracja, ale jakoś nikt nie ma serca podjąć decyzji o pozbawieniu go męskości razem z paskudnym charakterkiem.)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 04.08.2009 22:06

Nie mam piesa, nie mam kota, rybki razem z akwarium oddałem, ale za artykuł masz Marto ode mnie 6 :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piątka dla Pani Marty za artykuł i za to, że Neo znalazł dom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozdrowienia dla sierściucha od Fumci. Póki co, Fumcia szaleje na widok sąsiadki, Neski i vice versa. :)
Każda chce udowodnic swoją wyłączność do terytorium pod blokiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Każdy piesek ma swoje diabełki za uszami...
Psy tak jak ludzie nie są podobne do siebie, każdy jest inny z innym charakterem.
___________________________________________________
Piąteczka dla ciebie Marto i twojego przyjaciela.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto, i kto tak potrafi kochać?
"Po powrocie rzuca się panu marnotrawnemu na szyję i z wrzaskiem rozdaje mokre całusy." :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super artykuł. Ja też mam pieska, z dość dziwnymi upodobaniami kulinarnymi... uwielbia surową cebulę wszelkiego gatunku :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rewelacja! Ach te nasze pieseczki sa kochane, o moim to książka mogłaby powstać!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale się zaczytałem... ;) Oczywiście piąteczka ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

fajne to przedstawianie swojego pupilka

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetne!:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.