Facebook Google+ Twitter

Pieszo po Barcelonie

Chcąc poznać kulturę danego kraju, należy zwiedzić je pieszo. Poznamy wtedy zachowania mieszkańców i ich zwyczaje, a także dotrzemy do wielu ciekawych zakamarków, do których nie dostaniemy się żadnym środkiem komunikacji.

Park Ciutadella / Fot. Beata DymarskaPrzez cały pobyt w stolicy Katalonii miałam wrażenie, jakbym przebywała w świecie baśni. Piękna pogoda, uśmiechnięci ludzie, wzruszające pokazy Magicznych Fontann, duża liczba parków. Najważniejsze z nich to Ciutadella i Park Guell. Parki te znajdują się na dwóch różnych końcach miasta. Ciutadella położona jest blisko morza. To miejsce, w którym Hiszpanie spędzają swój wolny czas na spacerach i wypoczynku. Studenci i młodzież grają na gitarach, żonglują, tańczą. W parku znajduje się zoo, w którym możemy obejrzeć ponad 300 gatunków zwierząt m.in. ptaki, słonie, szympansy, białego goryla, delfiny. Chcąc je zobaczyć, trzeba za wejście zapłacić od 9 do 15 euro, każda dodatkowa atrakcja (pokaz delfinów, przejazd wycieczkowym tramwajem lub samochodem) to następne kilka do kilkunastu euro.
La Barceloneta / Fot. Beata Dymarska
Park Guell wita nas dwoma „domkami z piernika” i dźwiękami hiszpańskich gitar. Z tarasu znajdującego się w parku można podziwiać panoramę miasta. Samo przejście z jednego parku do drugiego zajmuje około dwóch godzin. Nie mamy jednak szans pokonać tej trasy w tak krótkim czasie, ponieważ po drodze koniecznie trzeba się zatrzymać przy Arc de Triumf, Museum Dec La Musica, Theatre National, Sagrada Familia (wybitne dzieło Gaudiego), Sant Joan de Gracia, Sant Josep De La Montanya. W ten sposób zamiast dwóch godzin zwiedzamy cały dzień.

Miasto zapachów

Zapachy Barcelony to zapach morskiej bryzy, dymu papierosowego i palonej marihuany. Na La Rambla, najważniejszej ulicy tego miasta, w niektórych miejscach dochodzi do nas smród sprzedawanych tam zwierząt. Niestety warunki w jakich są trzymane nie można nazwać humanitarnymi. Jest miejsce jednak w Barcelonie, w którym czujemy słodką, mdlącą woń perfum. To Paseo de Gracia, na której znajduje się Museum Perfum.

Miasto wąskich uliczek
Arc de Triumf / Fot. Beata Dymarska
Wędrując głównymi ulicami stolicy Katalonii podziwiamy wyjątkowe malowidła na zewnętrznych i wewnętrznych ścianach starych kamienic. Z wielu budynków spoglądają na nas kamienni ludzie, zwierzęta. Jednak żadna najpiękniejsza ulica nie zastąpi nam uroku i atmosfery krótkich, wąskich uliczek miasta. Wzdłuż nich ulokowane są małe sklepiki, w niektórych można kupić wino domowego, hiszpańskiego wyrobu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 12.08.2009 18:46

Myślę, że każde miejsce, czy kulturę poznaje się przez właśnie bezpośredni kontakt a nie z dachu autobusu z trasą turystyczną.

Ja Barcelonę również zwiedzałam pieszo i również nie żałuję. Wąskie uliczki, kamienice są naprawdę piękne, a klimat miasta niepowtarzalny. Ja jednak z braku noclegu musiałam z całym swoim dobytkiem również nocą po Barcelonie spacerować, ale dzięki temu byłam świadkiem napadu na biuro podróży, co mnie do dziś zastanawia. Co można z takiego lokalu "zwędzić"? ;-)
Park Guell bajeczny, choć wnętrze Sagrada Familia, muszę przyznać, trochę mnie rozczarowało :-(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magiczne fontanny i parki wręcz zachecają.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.