Nietrzeźwi kierowcy to chyba nasza największa plaga narodowa. Co roku powodują oni kilkanaście tysięcy wypadków drogowych, w których giną najczęściej zupełnie niewinni ludzie.
Zobacz także:
Artykuły
(29)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.74)
Wiek: 48 | Miejscowość: Żory | Kraj: Polska
O mnie: Udzielam porad prawnych i pomagam poszkodowanym w wypadkach uzyskać należne świadczenia. Już emeryt, ale jeszcze nie znudzony życiem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Braciszewski 31.03.2010 08:32
Panie Antoni trochę pan przesadził z tymi pomysłami. Dożywocie ale po recydywie w jeździe po pijanemu. Jeśli mój kierowca moim samochodem jadąc się nachla to mi pan chce samochód zabrać ? To ja mam z nim jechać w trasę żeby mu pieluchę zmieniać.Pijany kierowca PKS to pan zabiera autobus wiozący dzieci do szkoły? Jeśli z kolei zabierze pan samochód rodzinie która i tak ma ciężko a teraz ma mieć jeszcze ciężej tylko dlatego że pan wprowadził by bardzo medialny przepis. Kara ma dotykać pijącego a nie jego rodzinę czy też pracodawcę.
Roman Woźniak 31.03.2010 08:08
Gdyby Policja wyeliminowała pijanych kierowców to może ta drogówka byłaby niepotrzebna? Wniosek karać, trochę nagłaśniać ale nie do końca, by nie stracić najlepszej roboty w Policji.
Lesław Adamczyk 31.03.2010 07:54
Kliknąwszy gwiazdkę wyraziłem swoją opinie o tekście i szacunek dla pracy autora
Jarosław Jakubczak 29.03.2010 19:08
Bardziej niż wymiar kary odstrasza jej nieuchronność. Postawiłbym na prewencję, nie surowsze karanie. I nie chodzi tu o to, aby na każdym rogu stał policjant z alkomatem, lecz o przeciwdziałanie cichemu, społecznemu przyzwoleniu na prowadzenie po pijanemu.
Autor usunął profil 29.03.2010 18:52
Heniu, mała korekta w prawie i problem pijanych kierowców na drogach mamy rozwiązany. Statystyki wykazują 30 - 70 procent ze wskazaniem na 30, gdzie sprawcami wypadków byli kierowcy pijani. Każda jazda pojazdem powyżej 0,9 promila z tendencjami wzrastania - dożywotnie pozbawienie prawa jazdy. Jazda bez uprawnień, przepadek pojazdu bez względu na to, kto jest jego właścicielem. Chyba, że pojazd został ukradziony a to już inny paragraf. Tylko bezwzględna i twarda ręka jest w stanie nad tym szerzącym się zjawiskiem zapanować. Za poruszenie naprawdę ważkiego problemu 5*:)
Henryk Kokot 01.03.2010 21:54
Panie Robercie, sam byłem funkcjonariuszem. Niestety trudno mi zachować obiektywizm w tych sprawach, z powodu swoistego "zboczenia zawodowego".
Robert Wejszewski 01.03.2010 19:37
Temat ważny społecznie, choć oklepany. Szkoda,że autor ograniczył się do Internetu, zamiast wyjść i porozmawiać z funkcjonariuszami czy kierowcami. Żywa wypowiedż dodaje artykułowi dynamizmu.
Ewa Łazowska 01.03.2010 11:50
Jazda po pijanemu to już nie jest plaga społeczna. To już jest tragedia narodowa, narodowy dramat, w którym trup ściele się gęsto i najgorsze jest to, że na tę epidemię nie ma siły.
Pozdrawiam.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +2462)