Facebook Google+ Twitter

Pijane święto wiosny

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2007-03-20 09:44

Pierwszy dzień wiosny to w szkołach tradycyjne święto wagarowicza. Tradycja jednak w ostatnich latach mocno się zmieniła i na ulicach polskich miast zamiast pierwszaków wędrujących z Marzanną do najbliższej rzeki spotyka się grupki nastolatków z puszkami piwa w rękach.

A że alkohol wzbudza w nich zwykle agresję – nietrudno wtedy o nieprzyjemne incydenty. Problem stał się na tyle poważny, że w wielu miastach służby porządkowe będą jutro postawione w stan podwyższonej gotowości. Władze samorządowe apelują do właścicieli sklepów z alkoholem o bezwzględne przestrzeganie zakazu jego sprzedaży osobom nieletnim. W przeciwnym razie grożą im grzywny, a w skrajnych przypadkach – utrata koncesji. Małgorzata Gębczyńska z Pałacu Kultury w Dąbrowie Górniczej Fot. Dziennik Zachodni

Konna policja na warszawskiej starówce


Tradycyjne miejsca spotkań warszawskiej młodzieży przy okazji dnia wagarowicza – Plac Zamkowy i okolice Starego Miasta –­ będą w tym roku szczególnie pilnowane. Policja zaplanowała na jutro wspólne patrole ze strażą miejską. W rejonie Starego Miasta pojawi się ich aż osiemnaście.
W całej Warszawie porządku będzie strzegło dodatkowo 70 patroli, w tym funkcjonariusze na koniach i rowerach, którzy będą mieli na oku okolice Agrykoli i Wisły. Pod szczególnym nadzorem znajdą się parki i skwery, gdzie najczęściej gromadzi się młodzież szkolna.
– Funkcjonariusze będą też sprawdzać czy sklepy z alkoholem i puby przestrzegają zasady, że młodzieży poniżej 18. roku życia nie wolno go sprzedawać – mówi Patryk Rokicki, rzecznik stołecznej straży miejskiej. Uczniowie, którzy zostaną zatrzymani przez patrol w czasie, gdy powinni przebywać w szkole, nie mogą liczyć na pobłażliwość. – Będą odwiezieni do szkoły i doprowadzeni do dyrektora. O sprawie zostaną poinformowani rodzice – mówi Krzysztof Hajdas ze stołecznej policji.

Prezydent Gdańska apeluje do barmanów


Trójmiejskie statystyki są alarmujące: z danych wydziału spraw społecznych Urzędu Miejskiego w Gdańsku wynika, że nawet ośmioletnie dzieci są w stanie zdobyć alkohol. Z kolei dane policji i straży miejskiej nie pozostawiają wątpliwości: 21 marca służby te mają wyjątkowo dużo wezwań do młodych nietrzeźwych. Dlatego prezydent Gdańska Paweł Adamowicz postanowił w tym roku wystosować do sprzedawców apel o zdecydowaną reakcję na wizyty nieletnich w sklepach monopolowych.
- Zdecydowaliśmy się na taki krok po raz pierwszy, bo problem jest naprawdę poważny - mówi Błażej Słowikowski z tutejszego urzędu miejskiego.

Dodatkową mobilizację zapowiadają także służby mundurowe. - Na ulicach pojawi się więcej patroli - zapewnia Paweł Kwiatkowski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdańsku. - W piątek mieliśmy odprawę, na której ustaliliśmy, którym rejonom poświęcimy szczególna uwagę. Ponieważ młodzież lubi gromadzić się w okolicach centrów handlowych, będziemy współpracować z ich ochroną. Będziemy obserwować pas nadmorski oraz kontrolować sprzedawców alkoholu. Przypadki sprzedaży alkoholu nieletnim zgłosimy na policję oraz w Urzędzie Miejskim. Poinformujemy także rodziców i szkołę młodych amatorów piwa i wina. Jeżeli zatrzymamy ich poza sklepem, będziemy starali się ustalić, skąd mają alkohol.
Adam Kowalczys z sopockiego Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień podkreśla jednak, że okazjonalne akcje profilaktyczne nie wystarczą, by powstrzymać nieletnich od sięgania po kufel i kieliszek. Kontrole przeprowadzane jesienią ub. roku przez policję w sopockich klubach ujawniły liczne przypadki picia alkoholu przez osoby poniżej osiemnastego roku życia. Teraz gmina współpracuje z kilkunastoma lokalami, aby uczynić je miejscami bezpiecznymi dla młodzieży. Ruszył także tzw. partyworking. W ramach tego programu, ubrani w specjalne oznakowane koszulki wolontariusze rozmawiają z młodzieżą o skutkach picia alkoholu i brania narkotyków. Co tydzień 16 takich osób pełni dyżury w sopockich klubach.

Kraków stawia na prewencję


W Krakowie od kilku już lat władze miejskie i służby porządkowe starają się walczyć z nietrzeźwymi wagarowiczami i to nie tylko 21 marca.
- Na ulice codziennie wyjeżdżają tzw. patrole szkolne, dzień wagarowicza będzie więc dla nas dniem zwyczajnej pracy - mówi Monika Chylaszek-Jarosz, rzecznik prasowy krakowskiej straży miejskiej. - Strażnicy zwracają uwagę na młodych ludzi chodzących po ulicach w godzinach przedpołudniowych, reagują na nieodpowiednie zachowania, takie jak picie alkoholu czy palenie papierosów – zapewnia Chylaszek-Jarosz. I uprzedza, że w pierwszy dzień wiosny patroli można się spodziewać w miejscach będących tradycyjnym celem wagarowiczów: okolicach Galerii Krakowskiej czy Galerii Kazimierz.
Z doświadczenia krakowskich strażników miejskich wynika, że liczba interwencji wiąże się raczej z pogodą, niż z datą w kalendarzu. Kiedy robi się cieplej, młodzież częściej „urywa się” ze szkoły. Dlatego także krakowska policja nie czyni specjalnych przygotowań do 21 marca.
- Liczba patroli pozostanie na stałym poziomie. Będziemy reagować tylko w sytuacjach naruszenia porządku - dodaje Dariusz Nowak, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Magda Kazikiewicz, Magdalena Raszewska, Małgorzata Olszewska


Co grozi za sprzedaż alkoholu nieletnim

Właściciel sklepu, w którym ujawniono sprzedaż alkoholu osobom poniżej 18-tego roku życia, powinien spodziewać się grzywny. O jej wysokości decyduje sąd. Kolejne przewidziane sankcje to tak zwany przepadek napojów alkoholowych, czyli zajęcie przez policję alkoholu, który znajduje się w sklepie, a nawet zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Sankcją, którą na sprzedawców nałożyć mogą władze lokalne, jest utrata koncesji na sprzedaż napojów wyskokowych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.