Facebook Google+ Twitter

Pijany oficer prowadził obchody rocznicy napaści ZSRR na Polskę

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2007-09-18 07:22

Półtora promila alkoholu w wydychanym powietrzu miał kapitan z Leźnicy Wielkiej, który odczytywał apel poległych podczas uroczystych obchodów 68. rocznicy napaści ZSRR na Polskę. Został zatrzymany przez Żandarmerię Wojskową zaraz po zakończeniu uroczystości pod pomnikiem Ofiar Katynia przy ul. Łąkowej 27 przed kościołem Matki Boskiej Zwycięskiej w Łodzi.

Uczestnicy uroczystości byli oburzeni zachowaniem oficera. / Fot. Express IlustrowanyUczestnicy uroczystości są zaszokowani tą sytuacją. - Oficer chwiał się i język mu się plątał. Widać było, że jest pod wpływem alkoholu - mówi Elżbieta Więcławska-Sauk, senator Prawa i Sprawiedliwości, obecna na uroczystościach pod pomnikiem. - To było żenujące. Mylił się czytając poszczególne linijki tekstu. To, że był pod wpływem alkoholu, było widoczne - cały czerwony na twarzy, czytał bardzo powoli, bez emocji - mówi Joanna Skrzydlewska, posłanka Platformy Obywatelskiej.

- Szczególnie raziło to osoby siedzące w pierwszych rzędach, m.in. przedstawicieli Rodzin Katyńskich i Związku Sybiraków. Byłam bardzo zaskoczona, bo widziałam już tego żołnierza kilkakrotnie na innych uroczystościach, jako "etatową" osobę do odczytywania apeli.

Wrażenia osób obecnych pod łódzkim pomnikiem katyńskim potwierdziły wyniki badań. Oficer został zatrzymany jeszcze podczas uroczystości przez łódzką Żandarmerię Wojskową. - Kapitan zaraz po zatrzymaniu został zbadany alkomatem. Wynik: 1,5 promila alkoholu - przyznaje Jarosław Rybak, rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony Narodowej, które bardzo szybko zostało powiadomione o incydencie. - Do badań pobrano od niego również krew. Oficer tłumaczy, że jest niedysponowany, gdyż poprzedniego dnia pił alkohol, a stężenie we krwi wzrosło po zażyciu leków.

Kapitan w wojsku pracuje 23 lata. Obecnie jest starszym kontrolerem lotów w 1 Dywizjonie Lotniczym w Leźnicy Wielkiej, który wchodzi w skład 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Płk Marek Sokołowski, który pełni obowiązki dowódcy brygady, wystąpił do prokuratury o jego ściganie karne. - Wyjaśniamy sprawę. Wszystko jednak wskazuje na to, że oficer pożegna się z mundurem - mówi Jarosław Rybak. Jeżeli podejrzenia się potwierdzą, kapitanowi grozi nawet do 2 lat więzienia.
LR

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Z ostatniej chwili : Pan kapitan przeszedł w stan spoczynku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

to już nie oficer a gdzie honor oficerski ?no chyba ze pan kapitan nie wie co to honor oficerski

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przejął się chłopina rolą , wzruszenie go dopadło, dziabnął sobie dla kurażu i już.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.