Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Pikieta przed ambasadą. W Europie trzeba się drzeć?

Pozycja materiału w rankingach:

11198 miejsce

Dział: Wydarzenia

Ocena: 18pkt

Oceń:

Pikieta przed ambasadą. W Europie trzeba się drzeć?


W sobotę 11 grudnia pięćdziesiąt osób pikietowało przed ambasadą Litwy w Warszawie. "Wilno Warszawa - wspólna sprawa!" - skandowali.

 / Fot. Wiadomości24Jest godzina 12. Przed ambasadą Litwy gromadzą się ludzie. - A niech to, zrobią nam zdjęcia z tych okien i gdy będziemy chcieli przekroczyć granicę polsko-litewską, usłyszymy: „Tym Państwu dziękujemy!” - żartuje dziewczyna w brązowym płaszczu. Policjanci spisują hasła z transparentów - „Władze litewskie łamią prawa człowieka”, „Stop dyskryminacji Polaków na Litwie” i „Jednoczymy się z Polakami represjonowanymi na Litwie”. Zimno. W grupie kilkudziesięciu osób panuje wesoła atmosfera. Można odnieść wrażenie, że każdy rozmawia z każdym. - Pan z Wilna? Proszę podejść tutaj, musi Pan kogoś poznać... - O, jesteście studentami? W którym akademiku mieszkacie? - To Wy się nigdy jeszcze nie spotkaliście?
Pikieta pod Ambasadą Litwy w Warszawie. / Fot. Ewa Wołkanowska
Pikieta zorganizowana przez stowarzyszenie Memoriae Fidelis oraz Federację
Organizacji Kresowych była pierwszym tego typu wystąpieniem przeciwko polityce prowadzonej przez rząd Litwy. Politycy, działacze społeczni, studenci i absolwenci polskich uczelni, a także sympatycy Wileńszczyzny domagali się zaprzestania antypolskich działań na Litwie. - Dzisiaj Polacy na Wileńszczyźnie stanowią 20 proc. ludności, jeśli państwo litewskie będzie kontynuowało politykę lituanizacji, za 20 lat będzie ich zaledwie 1-2 proc. - mówił poseł PiS Artur Górski.

Żeby szkoła była polska


Iskrą zapalną do zebrania się pod ambasadą w Warszawie stała się przygotowywana przez Pikieta pod Ambasadą Litwy w Warszawie. / Fot. Ewa WołkanowskaMinisterstwo Oświaty i nauki Litwy ustawa o szkolnictwie, w wyniku której duża ilość szkół polskich na Wileńszczyźnie zostanie zlikwidowana, jako że nie będzie mogła sprostać wymogowi określającemu liczbę uczniów. - W szkołach polskich tworzone są litewskie klasy, wynaradawiane są też przedszkola – małe dzieciaki nie wiedzą jeszcze, co to znaczy być Polakiem. Nie mają świadomości, jakie znaczenie ma język i kultura - mówi Julia Borisenko. Jest studentką I roku europeistyki na Uniwersytecie Warszawskim. - Chciałam studiować w Polsce. W Wilnie zdarza się, że Polacy, którzy dostają się na studia bezpłatne, po pierwszej sesji specjalnie są zrzucani na płatne. Bałam się tego - wyznaje.
Pikieta pod Ambasadą Litwy w Warszawie. / Fot. Ewa Wołkanowska
Ewa Wołkanowska-Kołodziej OFFline profil autora

Autor: Ewa Wołkanowska-Kołodziej

Napisz do autora

Artykuły (26) Galerie (0) Średnia ocen (4.35)

Miejscowość: Warszawa-Wilno-Bristol | Kraj: Polska-Litwa

O mnie: Antropolog kultury (nie lubi słowa antropolożka), dziennikarka. Ewa.Wolkanowska@gmail.com

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 19

Sortuj komentarze:

Ewa Wołkanowska-Kołodziej 14.12.2010 11:06

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 64

Ciekawe jest jednak to, że polskie media na Wileńszczyźnie mówiły, ze pikietowało 1000 osób, a litewskie, że 500.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 14.12.2010 00:22

Ocena: Ocena pozytywna 87 Ocena negatywna 67

Polacy protestowali w Wilnie w obronie swoich szkół:

http://kurierwilenski.lt/2010/12/13/wiec-w-obronie-polskiej-oswiaty/
http://kurierwilenski.lt/2010/12/13/polacy-protestowali-w-obronie-swoich-szkol/

Komentarz został ukrytyrozwiń
aga

aga 13.12.2010 10:52

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 76

Wielki patos,wielkie słowa,szczytne cele...a na końcu pusty śmiech.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 12.12.2010 16:54

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 61

W Europie trzeba się drzeć?

Trzeba walczyć o swoje! Zawsze. Nowolitwini, no przynajmniej większość nam nie pomoże. Sami musimy to zrobić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Osuch 12.12.2010 16:22

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 63

... przepraszam, mniejszość niemiecka "nie jest związana klauzulą zaporową 5% głosów w skali kraju, determinującą prawo do uczestniczenia w podziale mandatów w wyborach do Sejmu"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Osuch 12.12.2010 16:18

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 63

Pan Robert ma rację.
Przykładem nierównego traktowania mniejszości polskiej w Niemczech jest chociażby sprawa wyborów parlamentarnych. W Polsce mamy ok. 150 tys. Niemców, podczas gdy Polaków w "Reichu" jest wg. różnych statystyk od 400 tys. do nawet 2 mln. Nie posiadają oni nawet statusu mniejszości narodowej, ani gwarantowanej reprezentacji w Bundestagu. U nas natomiast 150-tysięczna mniejszość niemiecka wybiera aż dwóch posłów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 12.12.2010 15:56

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 64

Wiadomość bardzo ważna bo wskazuje, że prócz kilku drobnych rządowych pomruków, coś drgnęło. Nareszcie. Po 20 latach tumiwisizmu w sprawach Polaków na Litwie i w Niemczech. Na razie na Litwie. Z Niemcami będzie gorzej, bo umowa podpisana przez Mazowieckiego (niektórzy przypominają, że wprowadził Krzyżaków na nasze ziemie :)) nie zawarowała równorzędnego traktowania Polaków w Niemczech tak jak Niemców w Polsce. Uważam, że powinno się doprowadzić do równych stosunków tak po Litewskiej jak i Niemieckiej stronie. Prawdą jest, że grabież polskich majątków na wileńszczyźnie przy cichej aprobacie władz Polski jest wybitnie wredne. To prawda, że duża wina leży po stronie rządów Polskich i być może wskazane byłoby by również rząd to odczuł. Bo co sadzi o tym Litwa - to słyszeliśmy nie raz. Od wieli lat to jedna UE, ale nasze władze uważają, że dla Polaków w Niemczech i na Litwie ta Unia jeszcze nie nastała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Osuch 12.12.2010 15:39

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 69

A tak w ogóle, to niech pikietują nasz MSZ, albo senat, bo to te instytucje odpowiadają za sytuację Polaków zagranicą, ewentualnie mogą się przenieść pod pałac prezydencki, bo to prezydent Komorowski jest przyjacielem litewskiej pani prezydent, z którą na różne grunwaldzkie bitwy chadza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Osuch 12.12.2010 15:37

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 72

Nie chodziło mi o sam happening, ale protest, bo trzeba się zdecydować - albo spędzamy czas w miłej atmosferze na happeningu, albo protestujemy przeciwko złemu traktowaniu Polaków w innym kraju (krajach). Happening to wydarzenie o charakterze artystycznym, a poza marnej jakości transparentami, artyzmu doszukać się tam nie mogłem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oskar

Oskar 12.12.2010 02:18

Ocena: Ocena pozytywna 115 Ocena negatywna 72

Tomaszu jakoś nijak się z Tobą nie zgadzam. Przede wszystkim jak sama nazwa wskazuje happening ma być wesoły. Poza tym zapewniam Cię, że w Niemczech Polacy nie mają aż takich problemów jak na Litwie. Skala problemu jest całkiem inna, inna jest etymologia obu tych mniejszości. Polacy w znacznej mierze to emigracja do Niemiec, Polacy na Wileńszczyźnie to autochtoni, oni byli tam od zawsze.
Jeżeli uważasz, że Polacy w Niemczech są uciskani zorganizuj pikietę na pewno przyjdę razem z Tobą zaprotestować. Poza tym jeśli uważasz, że ruch happeningowy jest zły i nie jest dobrą drogą poczytaj o jego historii i znaczeniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama

Zobacz także:

Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.