Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

182466 miejsce

Piknik na bombie. Podminowany częstochowski las

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-10-14 14:55

Prawie dwa tysiące pocisków i 500 zapalników znaleziono podczas akcji rozminowywania Lasu Aniołowskiego. Ponad tysiąc niewybuchów stanowiły granaty moździerzowe, często dużego kalibru.

Niemal wszystkie zalegały bardzo płytko pod ziemią. Wybuch każdego z nich mógł doprowadzić do niewyobrażalnej tragedii. Las Aniołowski to jedyny większy kompleks leśny w granicach Częstochowy. Ludzie przychodzą tu na spacery, urządzają pikniki, rozpalają ogniska. Trzeciego sierpnia znaleziono tam duży pocisk artyleryjski. Urząd Miasta natychmiast zlecił specjalistycznej firmie dokładne zbadanie całego lasu, do którego w tym czasie zabroniono wstępu. Teren był rozległy - ponad siedemdziesiąt hektarów. Rezultaty akcji przerosły wszelkie oczekiwania.

Bomba z poligonu

- Niektóre pociski były dużego kalibru. Większość pochodziła z okresu po II wojnie światowej, były też znaleziska sprzed blisko stu lat - opowiada płk Ryszard Jankowski z firmy Uni - Saper z Brzegu, która musiała zaangażować do prac w Częstochowie aż 22 saperów. Na Aniołowie po wojnie istniał poligon wojskowy, przywożono tu też niewybuchy z całej Częstochowy, by je wysadzać w powietrze. Widać wszystkiego nie wysadzono... W kilkunastu miejscach natrafiono na bardzo duże ilości niewybuchów, największy skład amunicji liczył aż 228 sztuk. Miejsca zalegania pocisków były rozproszone po całym lesie. Niemal wszystkie niewybuchy zdetonowano w specjalnych miejscach na terenie Jury, pocisk kalibru 270 mm (bez materiału eksplodującego) przekazano, jako eksponat, Muzeum Częstochowskiemu.

Miasto zapłaciło za sprawdzenie całego lasu 350 tysięcy złotych. Najbardziej nietypowym znaleziskiem saperów były zapakowane w folię 2 nowoczesne radiostacje i zestaw do charakteryzacji. Przekazano ten sprzęt policji, która sprawdza, czy nie miał posłużyć do celów przestępczych.

Zardzewiała śmierć

Oficjalnie w roku 1957 ogłoszono teren Polski jako wolny od niewypałów i niewybuchów. Wcześniej znaleziono i unieszkodliwiono 94 miliony sztuk różnej amunicji. Tymczasem jeszcze w 2005 roku w kraju natrafiono na 1,2 miliona niewybuchów. Większość wykryto podczas prac ziemnych. Między innymi w ubiegłym roku na terenie 4 h w centrum Gliwic znaleziono ponad 900 pocisków. Częstochowskie „znalezisko” należy do największych odkrytych w Polsce na terenach miejskich.
Piotr Piesik

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

*w 2005 roku w kraju natrafiono na 1,2 miliona niewybuchów.* - w jednym roku ponad milion? To przez 50 lat? Czy wszystko, co produkowamo na wojnę, to leży w lesie, pod ziemią?
* na terenie 4 h w centrum Gliwic* - zapewne chodzi o ha (hektar).
Czy znany jest przypadek eksplozji niewybuchu (bez majstrowania przy nim)?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.