Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

108239 miejsce

Piłka jest okrągła, a miłości dwie

Ktoś kiedyś powiedział, że mężczyźni mają problemy z okazywaniem uczuć. Najczęściej dzieje się tak na etapie "zdobywania" kobiety. Niektórzy zwykli określać go mianem bajerowania. Ale mniejsza o nazewnictwo.

W myśl dewizy "cel uświęca środki" panowie z werwą przywdziewają maski wpisujące się w upodobanie płci przeciwnej. Ściągają je po dotarciu do bazy. Czyli często wcale. Dlaczego zatem nie muszą zakładać ich, kiedy oglądają piłkę nożną? Bo nie wiem czy wiecie, ale wbrew powszechnemu mniemaniu futbol i kobiety mają ze sobą wiele wspólnego.

Nie ma pewniaków


Nigdy nie należy z góry przesądzać wyniku meczu. Co z tego, że jesteś 'faworytem' i wydaje ci się, że ona już jest twoja. Nie pozwól sobie na rozluźnienie szyków obronnych, bo szybko zostaniesz złapany na spalonym. W piłce faworyci są tylko na papierze, a jak wiadomo nazwiska nie grają. Zupełnie jak w życiu. Kobieta to istota nieprzewidywalna. Przeniknięcie jej umysłu niejednokrotnie okazuje się trudniejsze niż sforsowanie defensywy Barcelony. A przy tym możesz zostać dodatkowo wkręcony jak piłka do bramki bezpośrednio po rzucie rożnym Kazimierza Deyny.

Emocjonalna iskra


Dla nas kibiców futbol jest nierozerwalnie związany z emocjami. Pójście na mecz ukochanej drużyny to niczym duchowa strawa, dodająca siły przez następny tydzień. Takie nasze, wewnętrzne perpetuum mobile. Bo towarzyszące piłce przeżycia częstokroć wymykają się prawom fizyki. Nie inaczej sprawa ma się z relacjami damsko-męskimi. Któż przebywając ze swoją kobietą nie czuje nagłego przypływu energii? Razem z nią góry jesteśmy w stanie przenosić, a wszystko nagle staje się możliwe do osiągnięcia. Niewytłumaczalny dotyk metafizyki. Kto go doświadczył, ten wie o czym mówię. Dostępny w wersji stadionowej lub prywatnej. Czasami do wyboru.

Chwilowy zawrót głowy


Rysiek Riedel słusznie śpiewał, że w życiu piękne są tylko chwile. Podobnie w piłce nożnej. Momenty, które kształtują naszą tożsamość. Zdarzenia, które na stałe kodują się w pamięci. Żeby daleko nie szukać: Dudek dance w Stambule, czy chociażby ostatnie trzy minuty finału LM z sezonu 98/99. Nie inaczej jest z kobietami. Jedno spojrzenie potrafi wywrócić życie do góry nogami. Przelotny uśmiech może zachwiać życiem mężczyzny w sposób zupełnie niekontrolowany. I nie ma się co oszukiwać – każdy facet na to właśnie czeka. Tak samo jak na magiczne mecze w wykonaniu swojej drużyny. A kiedy już stanie się to jego udziałem, zostawia bezcenne wspomnienie. Bo za wszystko inne można – jak wiadomo – zapłacić prostokątnym kawałkiem plastiku.

Kocham piłkę nożną, bo kocham kobiety. Albo odwrotnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.