Facebook Google+ Twitter

Piłka nożna: Polska pokonała Tajlandię

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2010-01-20 15:25

Polska wygrała z Tajlandią 3:1 w meczu piłkarskiego turnieju o Puchar Króla, który rozegrany został w tajlandzkiej miejscowości Korat.

Pierwszą bramkę dla Polski strzelił w 42. minucie debiutant w polskiej reprezentacji Kamil Glik. Na 2:0 podwyższył w 51. minucie Patryk Małecki, a trzeciego gola strzelił w 86. minucie Marcin Robak. Jedyną bramkę dla Tajlandii zdobył w 90. minucie z rzutu karnego Therdsak Chaiman.

Polacy dwukrotnie zagrozili rywalom już w pierwszych minutach meczu. Najpierw Sławomir Peszko był blisko zdobycia gola, a potem trochę szczęścia zabrakło Maciejowi Rybusowi.

Potem gra polskiego zespołu stała się wolniejsza i pozbawiona efektownych akcji. Dopiero w końcówce pierwszej połowy podopieczni Franciszka Smudy poderwali się do walki, a efektem tego był pierwszy gol. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Rybusa pod tajlandzką bramka powstało duże zamieszanie, które wykorzystał Kamil Glik, wpychając piłkę do siatki.

Druga połowa rozpoczęła się także od mocnego akcentu polskiego zespołu. Polacy atakowali raz za razem i w końcu jedna z akcji ostrzydlających przyniosła powodzenie. W 51. minucie piłka dośrodkowana z lewej strony trafiła do ustawionego w polu karnym Patryka Małeckiego, który strzałem z kilku metrów pokonał bramkarza rywali. To pierwszy gol tego piłkarza w drużynie narodowej.

Prowadząc dwoma bramkami Polacy grali spokojnie i nie forsowali zbytnio tempa. Narzekali za to sporo na decyzje sędziego, a jedna z takich dyskusji zakończyła się wykluczeniem z boiska. W 84. minucie drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną dostał Sławomir Peszko.

Grając w osłabieniu Polacy potrafili wykrzesać z siebie jeszcze trochę sił i strzelili trzeciego gola. W 86. minucie Rybus wystawił piłkę Marcinowi Robakowi, kóry mocnym i precyzyjnym strzałem nie dał szans tajlandzkiemu bramkarzowi.

Gdy mecz dobiegał końca, w polu karnym Maciej Sadlok sfaulował jednego z piłkarzy Tajlandii. Sędzia podyktował rzut karny, który został obroniony przez Sebastiana Przyrowskiego. Arbiter z Tanzanii uznał jednak, że polski bramkarz wyszedł z linii bramkowej w czasie strzału i nakazał powtórzenie jedenastki. Drugiej szansy nie zmarnował Therdsak Chaiman, który w ten sposób strzelił dla gospodarzy turnieju honorowego gola.

W sobotę Polacy rozegrają ostatni mecz w turnieju. Ich rywalem będzie Singapur.

Polacy w tym meczu zagrali w składzie:
Sebastian Przyrowski; Łukasz Mierzejewski, Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik (79-Piotr Brożek), Maciej Sadlok; Tomasz Bandrowski, Maciej Iwański (83-Janusz Gol), Maciej Rybus (90-Tomasz Brzyski), Patryk Małecki (70-Marcin Robak); Sławomir Peszko, Robert Lewandowski (90-Tomasz Nowak).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.