Pozycja materiału w rankingach:
Wisła Płock wygrała z Azotami Puławy 34:25. Mecz nie stał na wysokim poziomie. Przewaga płocczan była wyraźna, jednak podopieczni Thomasa Sivertssona mieli problemy z konstruowaniem ataków pozycyjnych. W drugiej połowie doszły błędy własne.
Wysoka obrona puławian, z jaką zaczęli mecz została dość szybko sforsowana i spłaszczona przez płocczan. Wisła Płock rytm gry złapała głównie dzięki trzem bramkom z koła Dimy Kuzeleva. "Nafciarze" utrzymywali przewagę trzech trafień dopóki kary dwóch minut nie otrzymał Grzegorz Gowin - rozgrywający Puław. Wtedy bramki dorzucili Samdahl i Backstrom i Wisła prowadziła w 18. minucie 10:5. Trener gości - Bogdan Kowalczyk zdecydował się więc wziąć czas.Zobacz także:
Artykuły
(193)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.69)
Wiek: 20 | Miejscowość: Płock | Kraj: Polska
O mnie: Student stosunków międzynarodowych. Fan literatury, muzyki i sztuki. Dużo podróżuje. Przebywał w większości krajów europejskich, gdzie poznał nowe kultury i społeczeństwa co czyni go bardzo otwartym na świat, w którego przyszłość i rozwój zaparcie... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Szklarska Poręba gotowa na PŚ. Spełni się marzenie Justyny Kowalczyk
(odsłon: +3975)