Facebook Google+ Twitter

Piłka ręczna mężczyzn: zwycięskie Azoty Puławy

Sporo emocji przeżyli kibice, którzy w sobotę wybrali się na mecz ekstraklasy piłkarzy ręcznych pomiędzy Azotami Puławy a zespołem AZS-u AWFiS Gdańsk. Po wyrównanej walce komplet punktów pozostał w Puławach.

Piotr Wyszomirski kontra Damian Kostrzewa. / Fot. Monika KujawskaNarada w drużynie Azotów Puławy. / Fot. Monika KujawskaMecz rozpoczęli gdańszczanie, którzy już w pierwszej akcji w ataku stracili piłkę. Sytuację wykorzystał najlepszy strzelec ekstraklasy Wojciech Zydroń, który otworzył wynik spotkania. Po znakomitej interwencji Piotra Wyszomirskiego i skutecznym rzucie Sebastiana Płaczkowskiego Azoty prowadziły na własnym terenie już 2:0. Goście nie zamierzali jednak łatwo się poddać i już po chwili, w piątej minucie meczu, na tablicy świetlnej widniał wynik 3:3. Od tego momentu aż do 18. minuty spotkania na parkiecie w Puławach dominowała drużyna AZS-u AWF-u Gdańsk, która pomimo wielu skutecznych interwencji bramkarzy Azotów: Piotra Wyszomirskiego (sytuacje sam na sam) i Macieja Stęczniewskiego (obroniony rzut karny) osiągnęła dwubramkową przewagę. Zawodnicy zespołu Azotów wielokrotnie tracili piłki w ataku. Aż do dwudziestej minuty, kiedy to rozpoczął się "koncert życzeń" puławskiego zespołu. Azoty zaczęły skuteczniej grać zarówno w obronie, jak i w ataku, co już po chwili było widoczne na tablicy wyników. W 24. minucie meczu swoją setną bramkę w tym sezonie zdobył Wojciech Zydroń, który celnym rzutem wyprowadził Azoty na jednobramkowe prowadzenie (10:9). I chociaż goście walczyli, by dotrzymać kroku puławianom i na przerwę zejść z korzystnym wynikiem, to jednak okazało się to niemożliwe. Puławianie grali koncertowo, czego dowodem była kapitalna akcja "Azotowców" przeprowadzona na minutę przed końcem pierwszej części spotkania, kiedy to Wojciech Zydroń wrzucił piłkę ze skrzydła do Grzegorza Gowina, a ten będąc wysoko w powietrzu zdobył piętnastą bramkę dla swojej drużyny (29. minuta, 15:11). Ostatecznie do przerwy gospodarze prowadzili 16:12 i wydawało się, że po przerwie z łatwością postawią przysłowiową kropkę nad "i".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.