Facebook Google+ Twitter

Piłka ręczna. Przegraliśmy z sąsiadami mecz o pierwsze miejsce

Zakonczyla się walka, w której stawką było pierwsze miejsce w grupie C, w mistrzostwach świata piłkarzy ręcznych odbywających się w Chorwacji. Polacy przegrali z reprezentacją Niemiec 30 : 23.

Mariusz Jurasik podczas meczu z Tunezją. / Fot. EPA/ANTONIO BATTurniej w Chorwacji nie jest absolutnie popisem naszych wicemistrzów świata. Jedno przekonywujące zwycięstwo z outsiderem Algierią, wymęczone zwycięstwo z Tunezją, porażka ze zlekceważoną Macedonią i najbardziej wartościowy wynik - pokonanie Rosji. Jak na wicemistrzów to mało. Może nie w kontekście punktów w tabeli, ale w kontekście jakości gry. Dwa lata temu obrona 6+0 w wykonaniu biało-czerwonych siała popłoch w szeregach przeciwników i nikt inny nie grał tak twardo i skutecznie, a druga linia z Bieleckim, braćmi Lijewskimi, Michałem Jureckim czy kapitanem Tkaczykiem potrafiła złamać każdego przeciwnika. Dziś wszystko się pozmieniało.

Zmiany, zmiany, zmiany

Już po tych czterech meczach można zobaczyć różnice między Polską A.D. 2007, a Polską 2009. Krótko charakteryzując zespół z turnieju w Niemczech, była to znakomita obrona z Siódmiakiem,K.Lijewskim, M.Jureckim i Kuptelem, kapitalna druga linia o której wspomniałem, znakomity dynamiczny i pomysłowy atak
oraz wsparcie bramkarzy Szmala i Weinera. Dziś obrona jest uboższa o Kuptela, ale na kole broni dobrze; gorzej jest na 9. czy 10. metrze. Atak Polski A.D. 2009 to brak rzucającego środkowego rozgrywającego. Ani Jaszka, ani Wleklak nam tego nie zapewnia, dlatego roszady trenera Wenty z K.Lijewskim (w meczu z Rosją) czy M.Jurasikiem (w meczu z Tunezją) na środku, wygladaja jak lekko desperackie rozwiązania.

Dwa lata temu graliśmy gorzej z kontr, dziś na upartego powiemy że jest trochę lepiej, dużo lepiej jest z karnymi bo na razie Tłuczyński, czyli nasz główny egzekutor, jest w wysokiej formie. Na poprzednim błędy z siedmiu metrów irytowały najbardziej. Niestety nie podzielam zachwytów nad Sławkiem Szmalem, mam wrażenie, że znakomity mecz z Rosją mu zaszkodził, bo ani z Mołdawią ani Tunezją cudów nie było. Dziś będą potrzebne, aby zatrzymać Glandorfa i Hensa.

Polska – Niemcy

Na szczęście nasi rywale są w zbliżonej sytuacji jak my, a ich szanse na obronę tytułu mistrzowskiego to przysłowiowe „Mission Impossible”. Odmłodzona reprezentacja bez Kehrmana czy Fritza może nie jest jakoś wyjątkowo osłabiona (jest 12 mistrzów świata z 2007 roku) ale do poziomu drużyny mistrzowskiej wiele jej brakuje. Szczególnie brak doświadczenia i chimeryczne skrzydła to elementy, które możemy wykorzystać. Niestety, w bramce jest Johanes Bitter i jak dotychczasowe mecze pokazują, on, wraz ze wspomnianymi rozgrywającymi Glandorfem i Hensem to główna siła Niemców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Przegrana poniedziałkowa:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak tak mamy grać w finałach, to lepiej było odpaść z grupy. A Macedonia gra jak szalona. Wcale ta wczorajsza nasza przegrana nie dziwi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo nie ma Tkaczyka:/
No i praktycznie jesteśmy bez szans na medal, chyba, że jakiś cud...

Komentarz został ukrytyrozwiń

momentami masakra, na Jurasika liczyłem a on na ławce, dramat jest w ataku, nie mamy rozgrywającego i to bardzo boli, a te wykluczenia ehhhhhhhhhh

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kurka. Gramy lepiej, a się fra......nie będę kończył. Już mieliśmy ich...mam nadzieję, że wąsaty nie będzie dziś górą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.