Facebook Google+ Twitter

Piłka ręczna: Vive Targi po raz ósmy mistrzem Polski

Tylko trzech meczów potrzebował kielecki zespół, aby w finale play off pokonać MMTS Kwidzyn i wywalczyć ósmy tytuł mistrza Polski.

 / Fot. Angelina MajewskaDwa pierwsze spotkania rozegrane w Kielcach były popisem gospodarzy. Vive Targi nie dało większych szans zespołowi z Pomorza. Choć miejscami gra kielczan nie była zachwycająca, a do skuteczności można było mieć wiele do życzenia, to nawet nieco słabsza ich forma, budziła wątpliwości co do ostatecznego rozstrzygnięcia. Na Vive w Polsce nie było mocnych. Wygrali wszystkie mecze w rundzie zasadniczej i wszystkie mecze w play off. Także na europejskich parkietach spisywali się dobrze, pokonując choćby na wyjeździe zespół gwiazd HSV Hamburg.

Środowy mecz miał być i był rzeczywiście, tylko postawieniem kropki nad "i" w rozgrywkach w tym sezonie. Ale jak się można było spodziewać, także kwidzynianie specjalnie szykowali się na ten pojedynek, bo jak wiadomo była to ich jedyna szansa na przedłużenie rywalizacji o złoto.
Już w Kielcach drużyna MMTS miejscami pokazywała kawałek dobrej piłki, zresztą ich awans do finału, choć nieco niespodziewany, mówi sam za siebie.

Od początku spotkania Vive Kielce narzuciły swój rytm i wyszły na dwubramkową przewagę, która utrzymywała się przez dłuższą chwilę. Gospodarze próbowali przynajmniej trzymać kontakt z rywalami, ale celne strzały, miedzy innymi Rastko Stojkovicia i Żółtaka, wywindowały kielecki zespół aż na pięcobramkową przewagę. Przy wyniku 12:7 o przerwę poprosił trener MMTS-u Zbigniew Markuszewski. Chwila oddechu i reprymenda ławki trenerskiej podziałała na gospodarzy i ostro wzięli się do odrabiania strat. Poszło im tak dobrze, że po kilku minutach znacznie zbliżyli się do wyniku, a na przerwę zeszli tylko z jednym golem do odrobienia.
W zespole Vive znowu zabrakło skutecznego wykończenia ataku, a do tego obrona w tym fragmencie przypominała bardziej szwajcarski ser niż dobrze zbudowany mur. Można było tylko przypuszczać jaka atmosfera zapanowała w szatni kielczan i, że Bogdan Wenta nie szczędził ostrych słów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Mam nadzieje że trener Wenta stworzy mega drużynę. Marzy się aby w ślad za reprezentacją poszedł chociaż jeden klub. Lecz czy starczy na to środków. Ach ta kasa!/ nie Szmal!/ Serdecznie pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.