Facebook Google+ Twitter

Piłka ręczna: Wisła pewnie wygrała z "Akademikami"

Wisła Płock pewnie wygrała z "Akademikami" z Gdańska, w meczu 1/8 finału Pucharu Polski. "Nafciarze" pokonali AZS Gdańsk 31:23 i zapewnili sobie występ w ćwierćfinale rozgrywek.

Wisła Płock / Fot. Michał WojdaMimo że to Wisła była faworytem tego spotkania, to płocczanom zdarzały się już w tym sezonie różne wpadki jak chociażby ta z Azotami Puławy, czy MMTS Kwidzyn. - Oczywiście, graliśmy pod presją. Wiadomo, że taki zespół jak Wisła musi być cały czas w czołówce tabeli, musi też cały czas liczyć się w kraju. Chcieliśmy jednak zrewanżować się za naszą ostatnią porażkę w Kwidzynie - mówi Wiadomościom24.pl Vegard Samdahl, rozgrywający Wisły Płock.

Faktycznie, płocczanie wybiegli na parkiet zmotywowani. Trudno byłoby sobie wyobrazić lepszy początek w ich wykonaniu. Do 12. minuty podopieczni Artua Górala prowadzili 6:0! Dobra gra w obronie, ale przede wszystkim wspaniała dyspozycja w bramce Mortena Seiera przyczyniły się do takiego rezultatu. Poza tym w kontrze niezawodny był Joakim Backstrom, a z rozegrania trafiał 18-letni Kamil Mokrzki.

Wisła po skutecznych obronach Seiera stwarzała liczne okazje do kontrowania i dzięki temu trafiali Kuzelev i Miszka. Poza tym wicemistrzowie Polski postawili solidny blok defensywny, który rozbijał grę gdańszczan.

Vegard Samdahl - rozgrywający Wisły Płock oraz reprezentacji Norwegii podczas treningu. / Fot. Michał WojdaNa początku drugiej połowy zdawało się, że Wisła straciła pomysł na grę, co teoretycznie mogli wykorzystać podopieczni Daniela Waszkiewicza. Tylko teoretycznie, bo chociaż odrobili dwie bramki, to pozwolili Wiśle znów wrócić do swojego właściwego trybu gry. I tak Wisła wyrobiła sobie na tyle pewną przewagę, że trener Artur Góral postanowił wpuścić w końcówce paru młodych zawodników - Suskiego, Rakowskiego, Piórkowskiego, Syprzaka i Fiodora. - Pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu, natomiast druga odsłona to już było bardziej jak gra na utrzymanie zwycięskiego wyniku - podsumował mecz Samdahl.

Zwycięski wynik 31:23 zapewnił Wiśle Płock udział w ćwierćfinale rozgrywek Pucharu Polski. Jednak teraz gracze z Płocka myślami są już przy ligowym pojedynku z Chrobrym Głogów. W ligowej tabeli Traveland-Społem Olsztyn i MMTS Kwidzyn depczą płocczanom po piętach.
- Teraz nie możemy już przegrywać. Mamy inspirację, żeby wygrać ten pojedynek i mam nadzieję, że dwa punkty po meczu z Chrobrym zostaną w Płocku - skwitował Vegard Samdahl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.