Pozycja materiału w rankingach:
Wisła Płock pewnie wygrała z "Akademikami" z Gdańska, w meczu 1/8 finału Pucharu Polski. "Nafciarze" pokonali AZS Gdańsk 31:23 i zapewnili sobie występ w ćwierćfinale rozgrywek.
Mimo że to Wisła była faworytem tego spotkania, to płocczanom zdarzały się już w tym sezonie różne wpadki jak chociażby ta z Azotami Puławy, czy MMTS Kwidzyn. - Oczywiście, graliśmy pod presją. Wiadomo, że taki zespół jak Wisła musi być cały czas w czołówce tabeli, musi też cały czas liczyć się w kraju. Chcieliśmy jednak zrewanżować się za naszą ostatnią porażkę w Kwidzynie - mówi Wiadomościom24.pl Vegard Samdahl, rozgrywający Wisły Płock.
Na początku drugiej połowy zdawało się, że Wisła straciła pomysł na grę, co teoretycznie mogli wykorzystać podopieczni Daniela Waszkiewicza. Tylko teoretycznie, bo chociaż odrobili dwie bramki, to pozwolili Wiśle znów wrócić do swojego właściwego trybu gry. I tak Wisła wyrobiła sobie na tyle pewną przewagę, że trener Artur Góral postanowił wpuścić w końcówce paru młodych zawodników - Suskiego, Rakowskiego, Piórkowskiego, Syprzaka i Fiodora. - Pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu, natomiast druga odsłona to już było bardziej jak gra na utrzymanie zwycięskiego wyniku - podsumował mecz Samdahl.Zobacz także:
Artykuły
(197)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.57)
Wiek: 20 | Miejscowość: Płock | Kraj: Polska
O mnie: Student stosunków międzynarodowych. Fan literatury, muzyki i sztuki. Dużo podróżuje. Przebywał w większości krajów europejskich, gdzie poznał nowe kultury i społeczeństwa co czyni go bardzo otwartym na świat, w którego przyszłość i rozwój zaparcie... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Częstochowa. Extremizer Motor Show, czyli wyścigi i drift [Fotorelacja]
(odsłon: +1098)