Facebook Google+ Twitter

Piłka ręczna: Wisła zatrzymana przez Zagłębie

Po odpadnięciu z Pucharu EHF wicemistrzowie Polski zostali zatrzymani w lidze przez Zagłębie Lubin. Bardzo słaba obrona i brak koncepcji na grę w ataku sprawiły, że Wisła Płock uległa lubinianom 27:31 (13:16).

Po przegranym dwumeczu z islandzkim Haukarem, Wisła Płock odpadła z Pucharu EHF. Mecz ligowy z Zagłębiem miał być dla "Nafciarzy" pocieszeniem po europejskiej potyczce. Tak się jednak nie stało.

Michał Zołoteńko chociaż wrócił dziś do zespołu po długiej przerwie spowodowanej urazem i tak był najlepszym zawodnikiem na parkiecie. / Fot. Michał WojdaOd początku to Zagłębie Lubin uzyskało prowadzenie. Wisła grała nieporadnie w obronie, natomiast lubinianie po prostych akcjach krzyżowych dochodzili do dogodnych pozycji rzutowych. Z czasem "Nafciarze" nie poprawili co prawda defensywy, ale po fenomenalnych obronach Marcina Wicharego w bramce, zaczęli gonić Zagłębie. W 15. minucie płocczanie zdobyli gola kontaktowego i zauważyli możliwość wyrównania. - Pośpiech jest złym doradcą, a w kluczowych momentach my się właśnie pospieszyliśmy. Za szybko chcieliśmy dogonić Zagłębie, a rezultat wszyscy widzieli - komentuje Michał Zołoteńko, który dziś rozegrał pierwszy mecz po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej urazem ścięgna Achillesa.

Lubinianie znów byli górą i do przerwy zdołali uzyskać bezpieczną - trzybramkową przewagę.

Po przerwie wciąż w bramce dobrze spisywał się Marcin Wichary i to dzięki niemu Wiśle udało się
dogonić Zagłębie na 17:18. Akcje Wisły w ataku także kończyły się klęską. Płocczanie oddawali rzuty z nieprzygotowanych pozycji. - Obrona, kontra, atak pozycyjny - dziś wszystko szwankowało. Rzucaliśmy bramki seriami, ale seriami też je traciliśmy - mówi Wiadomościom24.pl lewo rozgrywający Wisły - Michał Zołoteńko.

Wisła przegrała nawet przewagę dwóch zawodników. Zagłębie znów odskoczyło, ale na pięć minut przed końcem scenariusz się powtórzył i Wiśle znów do remisu brakowało jednego trafienia. Lubinianie udowodnili jednak swoją wyższość w tym meczu i dowiedli dobry rezultat do końca.

Słaba dyspozycja Wisły może martwic trenera Olivera Jensena, ponieważ już wkrótce płocczanie podejmą na wyjeździe Vive Targi Kielce. - Mecz z Vive będzie dla nas bardzo ważny i na pewno bardzo się przed nim zmobilizujemy, ale już w piątek przyjeżdża do nas Nielba Wągrowiec, z którą szykuje się ciężki pojedynek. Na razie skupiamy się więc na tym meczu - opowiada Zołoteńko.

Wisła Płock: Wichary, Seier - Bäckström (2), Paluch (5), Wiśniewski, Twardo (3), Kwiatkowski (2), Wuszter (3), Syprzak (2), Madsen, Zołoteńko (7), Mokrzki, Peskov, Rumniak (3);
Zagłębie Lubin: Malcher, Świrkuła - Kozłowski (1), Tomczak (3), Niedośpiał (5), Obrusiewicz (5), Orzłowski, Stankiewicz (4), Yakaulev (1), Kieliba (4), Adamczak (2), Fabiszewski, Adamczak, Nowak (6).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.