Facebook Google+ Twitter

Piłkarscy baronowie z terenu już ustawili wybory w PZPN

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2008-10-21 10:47

Zapowiadana reforma w Polskim Związku Piłki Nożnej kończy się fiaskiem. Jak ustaliła "Polska", wyniki zaplanowanego na 30 października zjazdu wyborczego PZPN, który miał odsunąć skompromitowane stare władze, już zostały ustalone przez piłkarskich baronów. To właśnie oni, prezesi okręgowych związków piłkarskich, już dogadali się, jak podzielić stołki w piłkarskiej centrali.

 / Fot. Grzegorz Jakubowski/PolskapresseJak się dowiadujemy, prezesem PZPN zostanie Zdzisław Kręcina, dotychczasowy sekretarz generalny związku. On wyznaczy trzech najważniejszych z pięciu swoich zastępców. I tak: wiceprezesem do spraw organizacyjno-finansowych zostanie Zbigniew Boniek, za szkolenie nadal odpowiadać ma Jerzy Engel, a o kontakty międzynarodowe zadba obecny prezes Michał Listkiewicz.

To oznacza, że w PZPN nadal będzie rządzić beton, a głosowanie na zjeździe będzie tylko zwykłą formalnością, która przyklepie wcześniejsze ustalenia. Bo piłkarscy baronowie z terenu mają na zjeździe zdecydowaną większość głosów.

Spośród wszystkich kandydatów na prezesa PZPN to Zdzisław Kręcina cieszy się największym zaufaniem piłkarskiego terenu. Od ponad 20 lat załatwia klubom tysiące spraw i dzieli pieniądze. Wielkim przegranym wyborów będzie Grzegorz Lato, który w prawyborach zdobył największą liczbę głosów.

Najwięcej stracą kibice, którzy marzyli o radykalnych zmianach w polskiej piłce. Będą musieli na nie czekać co najmniej do następnego zjazdu.

Wiceprezesi nowego PZPN: Boniek, Engel i Listkiewicz

Według wyborczej giełdy przed zaplanowanym na 30 października zjazdem wyborczym PZPN najbardziej o posadę ministra finansów w PZPN zabiega Zbigniew Boniek (nominowanie pozwoliłoby uniknąć ewentualnego przegranego przez Zibiego głosowania na sali obrad).

Na ministra spraw zagranicznych pragnie startować Michał Listkiewicz. I w tym wypadku "Listek" nie potrzebuje ani poparcia, ani głosowań, a jedynie wskazania długoletniego współpracownika - Zdzisława Kręciny.

Miejsce szefa szkolenia na 100 proc. przypadnie Jerzemu Engelowi, który niedawno tak skutecznie prowadził w imieniu związku negocjacje z Ministerstwem Sportu.

Gdy są wygrani - giełda wskazuje również pokonanych. Nie ma wolnych foteli dla działaczy, którzy zdobyli wyborcze poparcie w terenie, czyli Tomasza Jagodzińskiego z Bełchatowa i Grzegorza Laty z Mielca. Ten pierwszy jest mało znany i choć wierzy w zwycięstwo przeciwko Kręcinie (w tajnych wyborach prezesa), to nie ma wiele do zaproponowania.

Kręcina od ćwierćwiecza załatwia tysiące spraw klubom wielkim i małym, dzieli pieniądze, pomaga pisać listy i odwołania, cieszy się zaufaniem.

Za Jagodzińskim przemawia jedynie, że mógłby stać się nową twarzą PZPN albo jedną z wielu nowych twarzy. Komu jednak odebrać stanowisko? Bońkowi? Engelowi? Listkiewiczowi? To przecież zawodowcy.

Bardziej komplikuje się sytuacja Grzegorza Laty. Kandydat z największym poparciem w prawyborach (45 głosów na 50) staje się ofiarą medialnej nagonki. Tajemniczy ludzie roznoszą po redakcjach dokumenty, które pośrednio mają kompromitować kandydata (rzekomo brał łapówki, ale dowodów brak).

Podobna akcja i prowokacja ma zostać zastosowana wobec Engela, włącznie z zaproszeniem jego samego na przesłuchanie do wrocławskiej prokuratury.

Wszystko to sprawia jak najgorsze wrażenie: kandydaci w walce o stołki sięgają po najprymitywniejsze metody z minionej epoki. I bez wątpienia smakowite konfitury czekają na nowych zarządców PZPN, skoro wyjadacze toczą tak ostrą walkę.

Tak naprawdę jedyne wybory (poza prezesem), które mają szansę być demokratyczne, to elekcje na stanowiska dwóch pozostałych wiceprezesów. Jeden ma zajmować się futbolem amatorskim - i tu stuprocentowym faworytem jest Jerzy Koziński z Wrocławia.

Z kolei ostatni wybór na pewno rozpali salę. To głosowanie na wiceprezesa do spraw futbolu zawodowego. Ekstraklasa SA chce przejąć to stanowisko i zgłosić swego szefa - Andrzeja Ruskę.

Jednak jest pewien problem. Otóż Rusko za czasów aresztowanego ministra sportu Tomasza Lipca zgodził się być kuratorem PZPN. I postrzegany jest przez działaczy jako wróg publiczny, więc pozbawiony szans w głosowaniu.

Wyzwanie zamierza mu rzucić szef Piłkarskiej Ligi Polskiej Ryszard Adamus. Dla niego głównymi hasłami są poprawa wizerunku związku i walka z korupcją.

Trzeba zdawać sobie sprawę, że nawet w przypadku wyborów teren dysponuje całymi plikami głosów (po 10 na większe regiony), którymi jest w stanie promować decyzje ustalone w zaciszu gabinetów, a także utrącać kandydatów nieprzychylnych górze. Nie ma zatem najmniejszych szans, by PZPN dokonał jakiegoś gruntownego przeobrażenia.

Praktyka wskazuje zresztą na to, że wybory odbywają się w noc poprzedzającą zgromadzenie. Dokonuje się wtedy targów, dzieli łupy, ustala kolejność przemówień i pozwala dopchać do mównicy kilku naturszczykom. Potem szybkie głosowania, obiad i wieczorem wszyscy są w domu.

Niektórzy niepocieszeni dostaną obietnice, że się o nich nie zapomni. Zresztą jest do obsadzenia aż 18 miejsc w zarządzie, są komisje, wyjazdy, delegacje - czym chata bogata!

Polska piłka tak naprawdę zmieni się dopiero wówczas, kiedy zamiast zastanawiać się, kogo na prezesa i pięciu wiceprezesów - zaczniemy myśleć, skąd wziąć jednego gościa do bramki i dziesięciu do gry w polu. I jak ich wyszkolić, gdzie i za co?

Jednak na razie to nikogo w PZPN specjalnie nie obchodzi. Niestety, smutne...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

A pewnie... w końcu po co naprawiać polską piłkę jak można ją jeszcze bardziej spieprzyć... Takie mam wrażenie jak czytam informacje o PZPN. Bardzo ładna pointa i jest w niej dużo prawdy. Jednym słowem dalej w związku będzie stara obsada, a to że zamienią się stołkami nic nie zmieni. Szczerze mówiąc myślałem, że stać ich na więcej ale jak widać się pomyliłem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.