Facebook Google+ Twitter

Piłkarscy emigranci AD 2008

Zbliżający się koniec roku to czas podsumowań, przemyśleń, wniosków, remanentów itd. W oparciu o tabele uwzględniającą dorobek strzelecki naszych rodaków pokuszę się tu o chwilę zastanowienia nad losem piłkarzy - rodaków za granicą.

Piłkarz reprezentacji Polski Łukasz Sosin (P) i selekcjoner Leo Beenhakker (L) podczas treningu drużyny na październikowym zgrupowaniu we Wronkach. / Fot. PAP/Adam CiereszkoNa wyspę wiej

Polscy piłkarze zazwyczaj wybierają kierunek południowo-wschodni dopiero po nieudanych próbach zdobycia miejsca w zachodnich klubach. Niektórzy do klubów o egzotycznych nazwach kierują się jednak wprost z rodzimej ligi. W tym drugim przypadku, pewnie dla wzbogacenia własnego CV. Zacznijmy od Cypru. Tutaj przez 3 sezony z rzędu wśród snajperów panował Łukasz Sosin. Jest nazywany Księciem Cypru, zresztą bardzo słusznie, bo poza Cyprem bramek strzela mało. Pokazał się w eliminacjach Ligi Mistrzów, strzelając bramkę Olympiakosowi. Ale w fazie grupowej już tak wiele nie pograł, a dobrze wiemy ze Anorthosis miał szanse na wyjście z grupy. Ostatnio, oprócz byłego snajpera Wisły Kraków, kierunek na wyspę obrali Kamil Kosowski i Marcin Żewłakow. Obaj grają w APOELu Nikozja, jednak Żewłak strzelił raptem jedną bramkę, Kosa żadnej. Były gracz Wisły, Southampton i Chievo (mam nadzieję że gracz to nie za mocne słowo) nie jest jednak rozliczany z meczów bez gola, a jego zadaniem jest dogrywanie do kolegów m.in. do Żewłakowa. Cypru nie podbiła też nasza „czarna perła”, Emmanuel Olisadebe, o którym też za chwilę wspomnę.

Grecka kolonia

Na Półwyspie Peloponeskim obecnie znajduje się spora grupa naszych rodaków. Oprócz odpowiedzialnych za zdobywanie bramek dla swoich zespołów: Żurawskiego (Larissa), Włodarczyka (Aris), Grzelaka (Skoda Xanthi), graja bramkarze: Kowalewski (Iraklis), Janukiewicz (Skoda), Malarz (OFI Kreta) oraz dwaj obrońcy: Michał Żewłakow (Olympiakos) i Sznaucer (PAOK Saloniki). Maciej Żurawski przywędrował do Grecji po słabym drugim sezonie w Celticu. Bramka w debiucie, później kolejne. W sumie siedem. W tym sezonie długo musiał czekać na przełamanie. Obecnie ma na koncie 3 bramki. Bardzo kibicowałem Żurawskiemu. Nie zapomnę jego bramki z Anglią na Śląskim. Jego pudła z karnego na MŚ 2002 roku. Jego goli z Parmą i Schalke. Nie zapomnę również jego spadku formy i cienia piłkarza jakim był podczas eliminacji do Euro.

Zdziwiło mnie sprowadzenie Włodarczyka do Arisu. To niemożliwe, żeby działacze z Salonik nie znali pseudonimu jakim „szczycił” się były gracz Legii. Nędza miał być poważnym zagrożeniem dla defensywy Steauy podczas eliminacji do Champions League, kiedy to Włodarczyk występował w Zagłębiu Lublin. Skończyło się na kontuzji, której nabawił się w rewanżowym meczu z Rumunami. Obecnie Nędza ma na końce 1 bramkę, która strzelił…w debiucie. Niestety, jedna bramka snajpera nie czyni. Jeszcze słów kilka o Rafale Grzelaku. On wraz Przemysławem Kaźmierczakiem byli wyróżniającymi się postaciami w polsko-brazylijskiej Pogoni Szczecin. Późnie udanie podbili Boaviste Porto. Kaz trafił do FC Porto, obecnie gra w Derby Country. W tym sezonie Grzelak dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Jednak cały czas odgrywa ważną rolę w szóstym zespole ligi greckiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Dzięki wielkie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nigdy nie jest za późno na poprawianie, zwłaszcza gdy to ja zakręciłem tak tym zdaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do pierwszego zdania czytałem i też mi nie pasuje, ale już za późno na poprawianie :) i tak dziękuje.
Teraz jeszcze wygrzebałem pewien filmik http://www.youtube.com/watch?v=7UfTaVffjSA. Zwróćcie uwagę na komentarz Mielcarskiego o podaniu Rasiaka, swoja drogą bardzo ładne :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze tak sobie przypomnieć, gdzie oni wszyscy teraz grają. Jak by nie patrzeć, większość z nich to byli reprezentanci...

Bramki w debiucie to polska specjalność, wystarczy wspomnieć przypadek Piotra Reissa w Berlinie, gdzie wydawało się początkowo, że będzie wielką gwiazdą. Niestety polską specjalnością stają się, jak zauważyłeś, wyjazdy na Cypr i do Grecji - a jeszcze dekadę temu mieliśmy równie liczną kolonię, tyle że w Bundeslidze.

Btw, miło się dowiedzieć że Olisadebe jeszcze żyje i gra w Chinach :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@"Polscy piłkarze wybierają kierunek południowo-wschodni dopiero po wyjazdach i nieudanych próbach zdobycia zachodu, bądź kierują się tam wprost z naszej rodzimej ligi."

Przeczytaj to zdanie jeszcze raz. Albo jeszcze dwa razy. Jak wyciągniesz wnioski, czytam dalej :>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.