Nowo wybrany szkoleniowiec reprezentacji Francji, niegdyś wielki piłkarz
Laurent Blanc zwrócił się z prośbą do francuskiej federacji piłkarskiej o zawieszenie wszystkich uczestników afrykańskiego mundialu podczas najbliższego meczu trójkolorowych 11 sierpnia 2010 z reprezentacją Norwegii w Oslo.
Włodarze francuskiej piłki przychylili się do prośby selekcjonera i w związku z tym podczas najbliższego meczu z Norwegami nie zobaczymy nikogo z 23-osobowej kadry trójkolorowych na mistrzostwa świata w RPA.

"Oczywiście nie mogłem udawać, że nic się nie stało... Oglądałem poczynania moich rodaków na mundialu ze smutkiem, byłem rozczarowany wynikami sportowymi i zszokowany zachowaniem piłkarzy".
Zawieszeni piłkarz nie rozumieją decyzji władz. "To głupia decyzja", stwierdził bramkarz trójkolorowych
Hugo Lorris.Nie oznacza to jednak, że
Laurent Blanc zrezygnuje na stałe z tych zawodników. Wręcz przeciwnie, po okresie karencji zamierza powołać każdego zawodnika, który będzie prezentował wysoki poziom sportowy.
Szkoleniowiec nie zamyka drogi ani przed
Patricem Evrą, ani przed
Nicolasem Anelką- a więc autorami największych skandali we francuskiej reprezentacji podczas mistrzostw świata 2010.
źródło:
news.bbc.co.uk