Facebook Google+ Twitter

Piłkarska środa - kolejny dzień wstydu dla polskiej piłki!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-10-14 11:59

Już dziś piłkarska Europa zakończy zmagania w eliminacjach do MŚ 2010, które rozegrane zostaną na boiskach RPA.

Prezes PZPN Grzegorz Lato (L) i wiceprezes zarządu PZPN Antoni Piechniczek (P) wpisują się do księgi pamiątkowej podczas ceremonii wmurowania kamienia węgielnego pod budowę Stadionu Narodowego w Warszawie. / Fot. Bartłomiej Zborowski /PAPDla niektórych reprezentacji to dzień jak każdy - kolejne mecze, kolejne zwycięstwa, remisy i zapewne porażki (jak w przypadku ekip z San Marino, Andory czy Malty). Niektórzy grają o nic, niektórzy grają jeszcze o awans, jeszcze inni o baraże, a o co gra nasza kadra?

Niestety nie gramy już o awans, nie gramy o baraże, a co gorsze ciężko też stwierdzić, byśmy grali o honor. Ciężko, bo jak tu ratować honor, gdy śmieje się z nas cała Europa. W prasie niemieckiej, hiszpańskiej, słoweńskiej, czeskiej czy słowackiej ukazały się obszerne artykuły na temat naszej kadry, PZPN oraz akcji kibiców "Pusty Stadion".

Co w takim razie nasi "kopacze", bo ciężko po tym co pokazują nazywać ich piłkarzami, musieliby zrobić, by uratować honor i odbudować wiarę kibiców w nich samych i w naszą piłkę? Szczerze mówiąc myślę, że nie są w stanie nic zrobić. Nie mam wiary ani ja, ani ponad 90 proc. naszego społeczeństwa w zwycięstwo, ani nawet w dobrą grę naszych "grajków". Ale i skąd wziąć jakiekolwiek przesłanki ku temu, by ten dzień cokolwiek zmienił? Z przykrością muszę stwierdzić, że choć bardzo bym się starał, nie jestem w stanie znaleźć ani jednego pozytywnego akcentu przed meczem ze Słowacją.

Nie nastraja optymizmem atmosfera wśród kibiców - stadion będzie praktycznie pusty, jak na razie sprzedano niespełna 5000 biletów (ale to akurat może zapulsować w przyszłości - może ktoś zrozumie w końcu, że popełnia błąd). Nie nastrajają też pozytywnie informacje o naszym składzie. Ciężko się cieszyć powrotem do bramki Jerzego Dudka, co prawda jest on bramkarzem wielkiego Realu, ale jego jutrzejszy powrót do kadry będzie pierwszym oficjalnym występem od prawie czterech lat (nie licząc dwóch epizodycznych występów w Realu, jednego w pucharze Króla i jednego na koniec sezonu 2007/08)! Nie napawa też optymizmem plotka o wystawieniu w linii obrony Jarosława Bieniuka, być może to ambitny i waleczny chłopak, ale gra w naszej pierwszej lidze! To mówi samo za siebie, a ponadto ten chłopak znalazł się w kadrze mimo tego, że selekcjoner Majewski nie widział go w ani jednym meczu! Został po prostu polecony przez Pawła Janasa. Tak, tylko tyle wystarczy, by znaleźć się w kadrze. Szkoda, że ja nie znam żadnego trenera, może któryś by mnie polecił - przecież zawsze marzyłem, by zagrać z orłem na piersi!

To wszystko woła o pomstę do nieba. Ja wcale nie dziwię się, że ktokolwiek ma czelność się z nas śmiać. Jest mi wstyd zarówno za naszą kadrę, jak i za Polski Związek Piłki Nożnej! Im też powinno być wstyd, lecz niestety oni zapomnieli, po co zajmują się tym, czym się zajmują i zamiast dbać o Polską piłkę, o nasze wspólne dobro, potrafią tylko dyskutować, wyzywać ludzi bojkotujących mecz od chuliganów, wypłacać sobie nieziemskie premie i imprezować za związkową kasę.

A co pozostaje nam - kibicom? Pozostaje nam się modlić o rozum dla pana Laty i jego PZPN-u!
Do dzieła Polacy, a raczej do modlitwy!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Piotr dobry tekst na debiut, z jednym się tylko nie zgodzę naszym kopaczom chyba nawet modlitwa niewiele pomoże :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.