Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

125286 miejsce

Piłkarski weekend. Kolejka nie dla typerów

Za nami druga kolejka piłkarskiej ekstraklasy. Zaskakujące wyniki, zwycięstwa beniaminków, słaba postawa mistrza i wicemistrza Polski. To tylko niektóre fakty, jakie zapamiętamy po tym piłkarskim weekendzie.

Fot. ilustracyjna / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Europass_ball.jpgKonia z rzędem temu , kto przewidział taki scenariusz drugiej kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Z takiego obrotu sprawy zadowoleni są pewnie bukmacherzy, albowiem mało komu pewnie udawało się trafić z typami.

Cracovia zbyt słaba na Śląska

Cracovia Kraków okazała się niezwykle gościnna dla Śląska Wrocław i na Suchych Stawach dała sobie strzelić aż 3 gole. Nie wyszedł debiut Rafałowi Ulatowskiemu na stanowisku trenera Pasów. Znakomicie za to spisali się podopieczni Ryszarda Tarasiewicza, którzy jako pierwsi stracili gola, ale ostatecznie przywieźli do Wrocławia 3 pkt. Po meczu najwięcej mówiło się o Saidim Ntibazonkizie - nowym nabytku Cracovii, Christianie Omarze Diazie - Argentyńczyku, który dla przyjezdnych zdobył dwa gole oraz o... sędzi Pawle Pskicie, który nie uznał bramki dla gospodarzy.

Derby dla Polonii, Legia rozbita w pył

Kibice Legii nie mogli zobaczyć spotkania na Konwiktorskiej, albowiem kluby nie znalazły porozumienia w sprawie ilości biletów dla gości. Niektórzy z nich później na pewno nie żałowali kilkudziesięciu złotych zaoszczędzonych w portfelu. Polonia przejechała się po Legii jak walec drogowy, wynik 3-0 jeszcze długo wspominać będą jedni i drudzy. Do przerwy bez goli, ale w drugiej połowie Czarne Koszule dokonały dzieła zniszczenia lokalnego rywala. Rozpoczął Bruno, a jego bramka dała odpowiedź dlaczego ludzie tak kochają piłkę nożną. Na 2-0 podwyższył Euzebiusz Smolarek - jest to jego pierwsza bramka zdobyta w rozgrywkach klubowcy w Polsce. Po trafieniu Adriana Mierzejewskiego, jasne stało się, że o rozmiarach tego zwycięstwa jeszcze długo będzie się dyskutować.

Lech nie strzelał goli, teraz nie trafia już nawet w światło bramki

90 minut to za mało by piłkarze Lecha oddali choćby jeden celny strzał w światło bramki. Tak przynajmniej było w sobotę. W meczu przeciwko Arce Gdynia podopieczni Jacka Zielińskiego po raz kolejny pokazali, że lato wyraźnie im nie służy. Najlepsza drużyna ubiegłego sezonu jest w wyraźnym kryzysie i mecze z Dnipro Dniepropietrowsk mogą być dla kibiców Kolejorza bolesnym przeżyciem. Tymczasem Arka mogła nawet ten mecz wygrać, co byłoby sensacją, ale Tadasowi Labukasowi zabrakło w końcówce spotkania zimnej krwi pod bramką Lecha.

Frankowski kontra Żewłakow - podwójny triumf piłkarza Jagielloni

Dwóch weteranów pokazało w Białymstoku, że dla nich warto przychodzić na stadion. Już w poniedziałek Tomasz Frankowski skończy 36 lat! O urodzinowy prezent zadbał sam, strzelając dwa gole drużynie GKS-u Bełchatów. Marcin Żewłakow, który jest starszy o nieco ponad 3 m-ce, odpowiedział tylko jednym trafieniem. Na dodatek w drugiej połowie Maciej Markuszewski podwyższył wynik dla gospodarzy i ponad 5 tys. kibiców w euforii mogło wracać do domu.

Górnikom nie w głowie dialogi

Beniaminek z Zabrza zawitał do Lubina i na Dialog Arena zainkasował komplet punktów. Tomasz Zahorski otworzył wynik meczu i jak się później okazało była to jedyna bramka przed przerwą. Drugą połowę lepiej zaczęli gospodarze, co zaowocowało trafieniem Kamila Wilczka. Uskrzydleni doprowadzeniem do wyrównania piłkarze Zagłębia zostali skontrowani przez podopiecznych Adama Nawałki i Górnik objął prowadzenie. Gol Adriana Świątka ustalił wynik meczu .

Pierwszy punkt Polonii, drugi remis Lechii

W Bytomiu zagrały ze sobą drużyny, o których raczej nie mówi się w kontekście walki o Mistrzostwo Polski. Miejscowa Polonia długo prowadziła po strzale Szymona Sawali. Jednak na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry, Paweł Buzała wykorzystał błędy w obronie gospodarzy i strzelił gola. Niezbyt porywające widowisko potwierdziło przedsezonowe opinię, że oba kluby powalczą w tym roku o utrzymanie.

Mecz drużyn eksportowych nie dla wicemistrza Polski

Wisła Kraków po raz kolejny wystawiła cierpliwość swoich kibiców na ciężką próbę. Mimo, że grała na wyjeździe z trzecią drużyną ubiegłego sezonu, uchodziła za faworyta meczu. Tymczasem Ruch Chorzów udowodnił, że po odejściu Andrzeja Niedzielana i Artura Sobiecha, a więc dwóch czołowych napastników ubiegłego sezonu, drużyna nie straciła na wartości. Krzysztof Nykiel i Gabor Straka pokazali, że nowy trener, jaki ma zjawić się na Reymonta (w Chorzowie Wisłę prowadził szkoleniowiec tymczasowy - Tomasz Kulawik) będzie miał sporo pracy, z każdą formacją. Zwycięstwo podopiecznych Waldemara Fornalika natomiast budzi uznanie i nie umniejsza go fakt, że w barwach Wisły zabrakło Pawła Brożka.

Korona zaczęła - Widzew skończył

Andrzej Niedzielan w 18. minucie meczu wyprowadził Koronę na prowadzenie. Kielczanie jednak po końcowym gwizdku nie mieli wielu powodów do zadowolenia. Humory zepsuł im Litwin - Darvydas Sernas. Jeszcze przed przerwą wyrównał stan meczu. W 60. minucie dał łodzianom drugiego gola, a że więcej bramek kibice na stadionie przy ul Ściegiennego w Kielcach już nie zobaczyli, to Widzew wzbogacił swój dorobek o 3 pkt. Po ubiegłotygodniowym remisie z Lechem, podopieczni Andrzeja Kretka potwierdzili, że wniosą w tegoroczne zmagania na ekstraligowych boiskach sporo kolorytu.

Po dwóch kolejkach imponuje dorobek Polonii Warszawa. Podopieczni Jose Marii Bakero wygrali oba mecze, strzelili 5 bramek, nie tracąc przy tam żadnej. Na przeciwległym biegunie Legia, ale pamiętać należy, że drużyna prowadzona przez Macieja Skorżę ma zaległy mecz z Cracovią Kraków, który rozegrany zostanie już w poniedziałek .

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.