Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28499 miejsce

"Piłkarskie marzenia" - część 1: Cezary Korbus

Młody, szczery i dobry piłkarz, który ma już na swoim koncie wiele piłkarskich nagród. Szesnastoletni Cezary Korbus opowiada serwisowi Wiadomości24.pl o swych marzeniach, o piłce nożnej i o meczach.

Cezary Korbus / Fot. J.BorowieckaJak rozpoczęła się Twoja przygoda z piłką? Ile wtedy miałaś lat, kto zaprowadził Cię na pierwszy trening i dlaczego akurat na tą dyscyplinę sportu a nie inną?
- W piłkę gram od ósmego roku życia. Jest ona częścią mojego życia i nie wyobrażam sobie, bym przestał trenować. Na pierwszy trening poszedłem wraz z kolegami, którzy też zaczynali przygodę z futbolem. Dzień wcześniej nudziliśmy się, więc wyruszyliśmy na stadion, by pokopać piłkę. Gdy byliśmy już na stadionie, zastaliśmy trening grupy młodzieżowej. Było to dla nas coś nowego, więc zostaliśmy, by pooglądać. Wytrwaliśmy do końca i po treningu ówczesny trener juniorów zaprosił nas na następny dzień na trening. Od tamtej pory w piłkę gram nieustannie. Pamiętam, że wtedy trenowałem ze starszymi nawet o 4 lata, co dawało mi radość, a przerodziło się w miłość.

Pamiętasz swój pierwszy mecz, kiedy po raz pierwszy wybiegłeś na boisko w koszulce swojego klubu? Jak się wtedy czułeś?
- Było to tak dawno, że nie pamiętam, ale na pewno był to bardzo ważny dzień w moim życiu.

Zdobyłeś indywidualną nagrodę, statuetkę Mistrza Sportu miasta i gminy Jeziorany. Czym dla Ciebie są takie nagrody - motywacją do dalszej pracy?
- Dzięki tej statuetce, na której zjedli w moim nazwisku literę „r”, mogę uznać, że dobrze wykonuje swoją pasję, ale motywuje ona do dalszej ciężkiej pracy, by być jeszcze lepszym.

Czytaj też: Citko: Jako piłkarz dostałem tyle, na ile zasłużyłem

Cezary Korbus ze statuetką / Fot. J.BorowieckaWystępowałaś również na turnieju Remes Cup, jak podchodzisz do tego typu imprez, są one według Ciebie potrzebne i jak wspominasz ten turniej?
- Turniej wspominam bardzo dobrze, chociaż pechowo odpadliśmy w ćwierćfinale po karnych, ale w grupie nie daliśmy szans nikomu. Występowałem wtedy gościnnie wraz z moim kolegą w DKS Dobre Miasto. DKS był mistrzem województwa warmińsko-mazurskiego z tamtego roku. Turnieje tego typu jak Remes Cup są bardzo potrzebne. Dzięki takim imprezom nabywamy cennego doświadczenia, które potem możemy wykorzystać w meczach, a pokażemy się z dobrej strony, możemy liczyć na zainteresowanie dobrego klubu.

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

max
  • max
  • 06.04.2011 13:42

mnie tez sie wywiad podoba! jak zresztą kazdy ktory Justyna przeprowadza :)) pozdro

Komentarz został ukrytyrozwiń
taktak
  • taktak
  • 05.04.2011 21:19

Bardzo dobry wywiad ;) piłkarz pewnie także .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.