Facebook Google+ Twitter

"Piłkarskie marzenia" Część 3. Kamil Kmiecik

W trzeciej części cyklu "Piłkarskie marzenia", moim rozmówcą będzie młody i zdolny piłkarz z Mielca - Kamil Kmiecik.

Kamil Kmiecik / Fot. Justyna BorowieckaJustyna Borowiecka: Jak rozpocząłeś swoją przygodę z piłką.
Kamil Kmiecik: Moja przygoda z piłką rozpoczęła się pod koniec szkoły podstawowej, kiedy to w 6 klasie, trener Stali Mielec a zarazem nauczyciel WF, Stanisław Jerzy Płaneta, zaproponował mi przyjście na treningi do Stali. Bez wahania się zgodziłem, ponieważ obaj moi starsi bracia też uprawiali ten sport, jeden z nich grał w seniorach w Stali Mielec. Już jako młody chłopiec byłem bardzo odważny, więc bez wahania poszedłem sam na pierwszy trening.

Przez około 2 lata mogliśmy cię obserwować w Stali Mielec. Jak ci się tam trenowało i grało
- Myślę, że na pewno czas spędzony tam, dał mi więcej niż gdybym siedział z kolegami na podwórku. Treningi jak treningi, w tym wieku jeszcze nam odpuszczano, nie nakładano jeszcze tak dużego wysiłku na nas, bardziej chciano nam pokazać, że to sport, który trzeba pokochać.
Kamil Kmiecik w Holandii na stadionie / Fot. Justyna Borowiecka

Obecnie grasz dla Gryfu Mielec, potrafisz wymienić dobre i słabe cechy tego klubu?
- Pozytywna cecha tego klubu to na pewno atmosfera jaka w nim panuje, inne kluby mogą nam tylko tego pozazdrościć, przede wszystkim zgrania. W klubie niczego nam nie brakuje: ani sprzętu treningowego ani meczowego, ludzie którzy pracują w zarządzie i trener, którego mamy podchodzą do tych spraw bardzo poważnie, ale narzekają na miasto, że w niedługim czasie pieniążki, które wykładają z własnych kieszeni mogą się skończyć. Główny problem klubu, to niestety pieniądze.

Miałeś okazję m.in współpracować z Andrzejem Jaskotem. Według Ciebie jakim jest on trenerem?
- Tak jak wspominałem, już wcześniej trener Jaskot bardziej chciał nam pokazać czym jest piłka i za co się ją kocha, ale z drugi strony był to trener troszkę wymagający, który, chciał nas czegoś nauczyć i u takich ludzi to się ceni.

Teraz pracujesz pod okiem Antoniego Żurawia. Jak Ci się z nim współpracuje?
-Myślę, że takiego człowieka jak trener Żuraw nigdy w swoim dotychczasowym życiu nie spotkałem. Jest to człowiek szczególny, który ma dobre serce, który chce żeby młodzi ludzie się rozwijali, pomaga im nawet w ich problemach życiowych. Całym sercem jest zaangażowany w to co robi dla klubu i z klubem, takich ludzi jak on powinno być więcej na tym świecie.
Kamil Kmiecik - w Holandii / Fot. Justyna Borowiecka
Pamiętasz swój dobry mecz, taki który Ci się szczególnie udał?
-Myślę, że miałem kilka bardzo dobrych spotkań, po których chwalili mnie sędziowie i trenerzy drużyny przeciwnej, ale wynikało to z tego, że wkładałem całe moje serce na boisku i walczyłem do upadłego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Filip
  • Filip
  • 09.06.2011 19:44

Pani Justyna jak zawsze wyszukuje same perełki :) brawo!! i powodzenia dla Tego młodego piłakrza! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
gryf
  • gryf
  • 06.06.2011 22:55

alez zajebisty wywiad :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
Koki
  • Koki
  • 01.06.2011 11:45

Widze ze niektorom ludziom przypadl do gustu ten wywiad, w sumie to bardzo dobrze. Tylko licz sie z tym Kamil ze z malego miasta nie wyjdziesz zeby grac dalej, co najwyzej bedziesz pewnie gral dalej w swoim miescie albo w okolicach miasta, takie przypadki ktore graja w pilke to 1/100000 wiec pomysl lepiej nad prawdziwa przyszloscia, o dobrej pracy przy ktorej nie bedziesz musial harowac. Jak mowi przyslowie "marzeniami zyja tylko glupcy" choc jak juz Ci napisalem zdarzaja sie przypadki ktore sie spelniaja choc nie licz na to!
Choc zycze Ci powodzenia, moze znajdzie sie ktos komu bedzie zalezec na Twojej przyszlosci albo na tym ze chcesz uprawiac ten sport zawodowo!Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
K-2
  • K-2
  • 31.05.2011 21:45

Wiem ( maCko )że ten wywiad z Kamilem ukazał się dzięki Pani JUSTYNY ale wiem także że dzięki Kamilowi wywiad ten jest ciekawy i intersujący! Nie każdy młody człowiek potrafi tak doskonale opowiadać o swoich marzeniach oraz życiowych celach. Nie od razu zdobywa się szczyty,trzeba na nie najpierw wejść.Dlatego potrzebny jest wysiłek i upartość . Każdy z nas przebywa swoją drogę życiową na własny rachunek a pretensje możemy mieć tylko do siebie ! Wywiad ten jest ważny ale Kamilowi na szczyt drogi nie wskarze. To sam Kamil i ktoś kto poda mu pomocną dłoń może wejść na ten szczyt.No to co KAMIL powodzenia !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
m@rk
  • m@rk
  • 26.05.2011 20:39

Kamil ma po prostu parcie na szkło i tyle...wywiad ze względu na autorkę (P.Justynę) jest bardzo ciekawy!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kajt
  • Kajt
  • 24.05.2011 21:37

Bedzie Ci bardzo ciezko Kamil sie wybic z malej miejscowosci! ale nie podawaj sie za wszelka cene!
Mysle ze ktos Ci wrescie da szanse bo po wywiadzie sadze ze zaslugujesz na nia!
Nietrac nadziei nawet w trudnych chwilach bo ktos wrescie Ci pomoze :) Po tym co inni pisza o Tobie widze ze warto bylo przeczytac ten wywiad!Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
maCko
  • maCko
  • 24.05.2011 13:45

K-2 to ze ten wywiad sie ukazał to zasługa Pani Justyny Borowieckiej, ktora zechciała z nim porozmawiac :) tez zycze powodzenia!
PS: Pani Justyno prosze o jeszcze wiecej wyiadow z młodymi gwiazdami :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bach
  • Bach
  • 21.05.2011 20:01

Hey ! Kamil.Wiem że jesteś bardzo skromnym człowiekiem i nikomu nie odmawiasz pomocy.Jesteś ambitny i pracowity.Wierzę że znajdzie się ktoś kto da ci szanse sprawdzenia się i otworzy Ci drogę do spełnienia twoich marzeń !Jesteś młody więc głowa do góry :)... marzenia się spełniają !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
K-2
  • K-2
  • 20.05.2011 22:08

Kamil trzymam kciuki choć nie znam cię osobiście ! Chciałbym aby spełniły się twoje marzenia bo masz życiowy cel!Nie każdy potrafi przedstawić swoje marzenia do publicznej wiadomości.Jeżeli jesteś ambitny to twój sukces jest pewny.Kamil Stoch też zaczynał od .... a teraz jest najlepszy !

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pi xx
  • Pi xx
  • 16.05.2011 15:53

Znam osobiście Kamila. Chłopak na prawdę ma nieprzeciętne ambicje i serce do walki. W drużynie seniorskiej nie gra bo w tej klasie rozgrywkowej szkoda na to zdrowia, a w juniorach jest żywym motorem napędowym. Mam nadzieję że jego kariera potoczy się po jego myśli i że pomoże mu w tym trener Żuraw, który jest na prawdę rewelacyjnym wychowawcą i tak jak Kamil powiedział: "(...) pomaga im nawet w ich problemach życiowych." Powodzenia Priti!:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.