Facebook Google+ Twitter

Piłkarskie peryferia - to tam wszystko się zaczyna

Serie A, Ekstraklasa, B klasa... co je łączy? Korupcja!

Piłkarski świat z zażenowaniem patrzy na wydarzenia we włoskiej „Serie A”. Afera korupcyjna wśród znanych działaczy, sędziów i zawodników pociągnie za sobą wielkie konsekwencje. Cztery znane i utytułowane drużyny zostaną dyscyplinarnie „strącone” do niższych klas ligowych.

Polacy w mniejszym stopniu są zdziwieni, ponieważ takie obrazki znają z dnia codziennego.
W ostatnich dniach wykryto nielegalne machinacje prowadzone przez sporą grupę ludzi działających w II i I lidze. Ustawianie meczów, przekupywanie sędziów i zawodników na wielką skalę miało miejsce już od 2000 r. A były to niebagatelne pieniądze.

Czy możemy mówić o mafii?

Media zwracają uwagę tylko na największych i najważniejszych w polskiej piłce. To o nich piszą i przygotowują reportaże na dużą skalę. Zapomina się o „piłkarskich peryferiach”. Nikt nie pomyśli, że w najniższych klasach piłkarskich dzieje się to samo, tylko pieniądze są mniejsze. Oto co opowiedział mi jeden z piłkarzy: Klasa B, wieś na „końcu świata”. Mecz nie układa się po myśli miejscowych. 90 minuta. Sędzia dolicza 10 min(!) dodatkowego czasu gry, już po 2 minutach pada bramka. Gwizdek. Koniec spotkania. Jak nazwać taką sytuację? Jeśli nie oczyści się „każdego skrawka boiska” zacznie ono niszczeć w jednym miejscu i zgnilizna przeniesie się dalej… "

Jaki z tego wniosek? Jeżeli Jaś Kowalski zacznie trenować w swoim rodzimym klubie od 11. roku życia, i od najmłodszych lat będzie oglądał takie „popisy”, w przyszłości w ekstraklasie postąpi tak jak zwykle. Bo futbol taki jest!

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.