Pozycja materiału w rankingach:
Kaka kosztował 65 milionów euro, Cristiano Ronaldo 94. Cały świat zastanawiał się skąd Florentino Perez wziął takie astronomiczne sumy, teraz już wiadomo – z kredytów.
Prezes Realu Madryt chcąc spełnić swoje wyborcze obietnice postanowił zaciągnąć kredyt na poczet letnich transferów. Perez uzyskał pożyczkę w wysokości 150 milinów euro od dwóch hiszpańskich banków - Santander i Caja Madrid. Zobacz także:
Artykuły
(10)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.50)
Wiek: 23 | Miejscowość: Sędziejowice | Kraj: Polska
O mnie: "Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni..." - tego staram się w życiu trzymać. Więcej moich tekstów znaleźć można na Sport24.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wojciech Bogusławski 16.06.2009 19:31
to jest biznes. banki w ten sposób także inwestują pieniądze pożyczając je Realowi bo są pewne że Real je spłaci. Santander pożycza zresztą tez i mniejszym firmom, jeśli spełniają warunki kredytowe. oskarżenie że to jest nie w porządku-jest bezpodstawne.
Autor usunął profil 16.06.2009 18:08
Pieniądz rodzi pieniądz, tak było, jest i będzie.
Dariusz Cieślak 16.06.2009 17:37
Taki właśnie jest kapitalizm :] bezlitosny...
Łukasz Wolski 16.06.2009 16:44
I tak to jest nie w porządku. To nie są pieniądze na uratowanie klubu, lecz na wzmocnienie, z powodu braku sukcesów. A firmy walczą o przeżycie!
Wojciech Bogusławski 16.06.2009 16:41
pewniakom dają, a kryzys nadmuchują media. zresztą bardzo przesadnie. w Hiszpanii może i jest 20 % bezrobocie, i mówi się tam tez o kryzysie banki nie dają małym firmom zapewne bojąc się że nie zostanie spłacony. w przypadku spłaty przez Real nie ma problemu bo jak napisano w hiszpańskiej prasie zabezpieczeniem kredytu jest forsa od firmy która wykupiła prawa do transmisji spotkań Realu. a nawet jeśli by to nie było zabezpieczeniem wystarczyłoby pokazać przewidywane zyski Realu z koszulek i praw do wizerunków zawodników by wiedzieć ze Real spłaci kredyty bez problemu.
Dariusz Cieślak 16.06.2009 15:23
Tym bardziej, że takie kluby jak Real, czy Barcelona szybko zarobią pieniądze na spłatę :)
Łukasz Wolski 16.06.2009 15:20
Wojtku, chodzi o to, że jest kryzys i banki nie dają kredytów osobom fizycznym i małym przedsiębiorstwom, a już klubowi dają - i to gigantyczny. Z czego pytam? Skoro skarżą się, że ledwo wiążą koniec z końcem? Hipokryzja z tym kryzysem.
Wojciech Bogusławski 16.06.2009 15:19
a do tego" Real Madryt ma zagwarantowane aż 600 milionów euro ze strony Mediapro, która to ma prawa do meczów większości drużyn Primera División. Tym samym, nie ma żadnego ryzyka, że klub ze stolicy Hiszpanii może się okazać niespłacalny"
Wojciech Bogusławski 16.06.2009 15:16
Real nie ma wielkiego zadłużenia. ok50mln euro to nie dużo szczególnie ze zarobki klubu to setki milionów euro branie wiec kredytu w takiej sytuacji to nie problem. Kupili Kakę za 65mln, Ronaldo niedługo przejdzie za 94mln pikuś. oni sie zwrócą sportowo i dzięki sprzedaży gadżetów, koszulek... do tego 50% dla Realu z każdej reklamy i innego użycia wizerunku Kaki czy Ronaldo przyniesie olbrzymią kasę. Beckham zarobił dla Realu kilka razy więcej niz na niego wydano. W takiej sytuacji banki nie mają się co martwić i mogą tylko zarobić na takim kredycie
Wojciech Bogusławski 16.06.2009 15:11
Villa nie jest jedna nogą w Realu. rozsmowy w sprawie transferu przedwczoraj zerwano
Częstochowa. Extremizer Motor Show, czyli wyścigi i drift [Fotorelacja]
(odsłon: +1098)