Facebook Google+ Twitter

Piłkarze przed szansą. Już w sobotę Polska gra z Finlandią

Już w sobotę Polska reprezentacja narodowa w piłkę nożną stanie przed kolejną ciężką próbą. Pierwsza przeszkoda na drodze do mistrzostw Europy to zespól Finlandii. Czy naszym uda się ją przeskoczyć i przywrócić kibicom nadzieje?

Historia na naszą korzyść

Z reprezentacją Finlandii spotykaliśmy się do tej pory 27 razy. Bilans tych spotkań jest znacznie korzystniejszy dla naszej drużyny, wygraliśmy 19 razy, było 6 remisów a przegraliśmy zaledwie 2 spotkania. Bilans bramkowy również mamy znacznie lepszy - 70 strzelonych goli i tylko 25 straconych. Z Finami ostatni raz nasza reprezentacja grała w kwietniu 2000 roku, w Poznaniu. Wówczas mecz zakończył się remisem 0:0.

Nasi rywale

Reprezentacja Finlandii nigdy nie brała udziału ani w mistrzostwach świata, ani w mistrzostwach Europy. Czterokrotnie występowała na Igrzyskach Olimpijskich, lecz swój największy sukces, 4 miejsce, odniosła prawie sto lat temu, w 1912 roku. Najlepszym zawodnikiem w historii fińskiej piłki nożnej był Jari Litmanen. Wieloletni gwiazdor Ajaxu Amsterdam, w reprezentacji zagrał 102 mecze i zdobył dla niej 25 goli. Obecnie gwiazdami reprezentacji Finlandii są: obrońca FC Liverpool Sami Hyypia, bramkarz Boltonu Wonderers Jussi Jaaskalainen oraz pomocnik PSV Eidhowen Jonas Kolka. Trenerem Finów od stycznia 2006 roku jest Anglik Roy Hodgson.

Nastroje w naszej drużynie bojowe

Po klapie jaką była porażka w meczu przeciwko Duńczykom, kibice stracili resztkę wiary w umiejętności naszych piłkarzy i nadziei na awans do finałów mistrzostw Europy. Czy meczem z Finlandią piłkarze przywrócą nam to, co straciliśmy, naszą wiarę i nadzieję? Nastroje w naszej drużynie są bojowe. Leo Beenhakker zapowiada walkę o 6 punktów, twierdząc, że aby awansować do finałów musimy w tych dwóch meczach (przeciwko Finlandii i Serbii) zdobyć komplet 6 punktów. Selekcjonerowi zależało, aby przywrócić piłkarzom wiarę w siebie i to mu się chyba udało. Jak stwierdził Mirosław Szymkowiak Leo Beenhakker sprawił, że uwierzyli w siebie. Natomiast dla Sebastiana Mili reprezentacja jest sprawą priorytetową, dla której może wiele poświęcić. Oby tylko te bojowe nastroje dotrwały do soboty i żebyśmy zobaczyli reprezentacje walczącą i wygrywająca.

Mobilizacją duża premia za awans do finałów?

Po spotkaniu rady drużyny, której przedstawicielami są Żurawski, Dudek, Krzynówek i Żewłakow , prezesów, ustalona została wysokość premii za awans do finałów mistrzostw Europy 2008. Zawodnicy byli bardzo zadowoleni z wysokości ustalonych kwot. Miejmy nadzieje, że suma pieniędzy jakie mają dostać zawodnicy będzie kolejnym z motorów napędowych, i że chcąc je zarobić piłkarze zaczną wygrywać.

Kto pierwszym bramkarzem?

Wydawałoby się, że pewne miejsce w bramce reprezentacji Polski ma bramkarz Celticu Glesgow Artur Boruc. Broni najrówniej, najpewniej, a przede wszystkim, jeśli nie jest kontuzjowany, ma pewne miejsce w bramce swojego zespołu. Lecz czy tak jest naprawdę? Boruca nie zobaczymy w meczach eliminacyjnych przeciwko Finlandii i Serbii. Dlaczego? Oficjalną przyczyną jest kontuzja pleców, lecz w prasie huczy od sugestii, że powodem wyjazdu Boruca ze zgrupowania we Wronkach było zupełnie co innego. Może fakt, iż niektórzy zawodnicy w kadrze mają z trenerami przyjacielskie układy? Mowa tu o Jerzym Dudku, który był wychwalany podczas treningu, poklepywany po plecach i zapewniany przez swojego menadżera Jana de Zeeuwa, że jest najlepszy. Niemniej po wyjeździe Boruca do reprezentacji został powołany bramkarz Wiły Kraków Mariusz Pawełek. Bardzo ciekawie będzie więc wyglądała rywalizacja pomiędzy Kowalewskim a Dudkiem, a może trener nas czymś zaskoczy?

Nie wiadomo kto zagra

Kto wyjdzie w pierwszej jedenastce przeciwko Finom? Tego jeszcze nie wiadomo. Leo Beenhakker nie chce zdradzić składu w jakim wystąpi w swoim pierwszym meczu eliminacyjnym reprezentacja Polski. Wiadomo jedynie, że trenerowi podoba się gra Kazimierczaka, i że Sebastian Mila trenuje z obrońcami. Czyżby więc zawodnik Austrii Wiedeń miał zostać cofnięty z drugiej linii do obrony?

Nadal jest wiele pytań na które chcieliśmy znać odpowiedzi. Czy Polska w końcu wygra, kto zagra, jakie plany ma Leo Beenhakker, czy zobaczymy reprezentację z której będziemy dumni? Nasi piłkarze i trenerzy odpowiedzą nam na nie już w sobotę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jak Boruc nie gra to ja nie oglądam :P a poza tym, nie żebym była negatywnie nastawiona, ale znając polską piłkę nożną na sukces bym raczej nie liczyła...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.