Pozycja materiału w rankingach:
"Odchodzimy" - to słowo, które wypowiedzial kpt. Protasiuk 22 sekundy przed katastrofą. W grudniu 2010 roku polscy eksperci fonoskopii odczytali kolejny zapis z czarnych skrzynek. "Te ustalenia w sposób jednoznaczny potwierdzają nierzetelność raportu MAK" - powiedział Marcin Dubieniecki.
W grudniu 2010 roku polscy eksperci fonoskopii odczytali kolejny zapis z czarnych skrzynek: komendę kpt. Protasiuka: "Odchodzimy". "Zgodnie z zapisem CRV [Cockpit Voice Recorder], odczytanym przez stronę polską, dowódca załogi zgłosił, po minięciu wysokości 100 metrów, że odchodzi na drugi krąg. Drugi pilot to potwierdził" - brzmi polska uwaga do raportu MAK.Zobacz także:
Artykuły
(744)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(3.49)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Książki, recenzje, legitymacje prasowe, praktyki online. Piszcie: k.olczak@polskapresse.pl lub kolczak@wiadomosci24.pl :-)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Aneta M. Krawczyk 17.01.2011 21:54
Wiadomość dnia, która zelektryzowała polskie media.
http://www.tvn24.pl/0,11152,1689779,,,czas-po-odchodzimy-wystarczajacy-by-sie-uratowac,raport_wiadomosc.html
Kapitan A. Protasiuk sam podjął decyzję o odejściu na drugi krąg. Wszystkie informacyjne redakcje są pełne komentarzy. Polski rząd zapowiada, że upubliczni zapisy wieży ze Smoleńska, których nie podaje raport MAK. Czy można skierować raport MAK do międzynarodowego arbitrażu? ICAO miała być rozjemcą między Polską a Rosją - nie będzie się tym zajmować. Prof. Marek Żylicz, ekspert prawa lotniczego, mówi, że Polska może się zwrócić jedynie do Międzynarodowego Trybunału w Hadze.
roman koźmiński 17.01.2011 20:37
Sprawe można by było zakończyć jeszcze szybciej gdyby Rosjanie przekazali nam wszystkie dowody i gdyby przestali mataczyć .Śledztwo wcale nie jest tak skomplikowane jak nam sie wydaje ,ale tym ze wschodu nie zależy na prawdzie stąd te problemy .Panie Władysławie niedługo szydło wyjdzie z wora to kwestia czasu; pewnych spraw nie można ukryć .A porównywanie katastrofy Concorda z katastrofą smoleńską to nieporozumienie!
Władysław Kaczmarczyk 17.01.2011 20:06
Zastanawiające,skąd nagle tylu "ekspertów" od procedur lądowania? Ile godzin na trenażerze ćwiczyli ci "eksperci" procedury zachowań w różnych warunkach pogodowych i awaryjnych samolotu?Czy chociaż raz któryś z Was z kabiny pilotów obserwował podejście do lądowania na na pas wyposażony jedynie w światła krawędziowe w warunkach ograniczonej widoczności? Po katastrofie Concorda komisja ustalająca przyczyny wypadku pracowała, angażując specjalistów z różnych dziedzin, ponad dwa lata. Tu końcowy raport powstał w 8 m-cy od katastrofy - absolutne mistrzostwo świata.A pośpiech przy ustalaniu przyczyn katastrofy to efekt histerii mającej podłoże polityczne. Opamiętajcie się!!!
Autor usunął profil 17.01.2011 18:30
@sztuk - moja informacja jest do sprawdzenia - pochodzi od Control Managera lotów z Mińska. Pan Klich ostatnio bardzo się zapętlił w swoich relacjach.
BK 17.01.2011 18:23
Ludzie , czy wy umiecie czytać ???? 22 SEKUNDY !!!! Sprawdźcie na zegarkach ile to jest .
roman koźmiński 17.01.2011 16:47
Wieża kontrolna tak naprowadziła TU 154, by ten uległ katastrofie - to coraz bardziej prawdopodobne - jesteśmy coraz bliżej prawdy.Czarnych skrzynek nadal nie ma ,no i kontrolerów trzeba przesłuchać bo to klucz do zagadki .Widać jak próbuje sie zatuszować prawde .Zobaczymy co na to Tusk!
jan janeczek 17.01.2011 16:31
piloci wcale nie chcieli ladowac. w tym ruskim szmelcu podwozie samo sie wysunelo, a falszerze z maku zupelnie ten fakt pomineli
sztuk 17.01.2011 14:43
Panie Kazimierzu pisze pan że 22 minuty wcześniej powinni byli odlecieć. Niedawno w TV Edmund Klich przyznał że minutę przed katastrofą widoczność wynosiła 1000 m. Mgła wyszła nagle. Dlaczego nikt nie wyjaśnia co robił tam tajny agent PRL (a może KGB) Tomasz Turowski. Został on zatrudniony w lutym, do przygotowania wizyty prezydenta. Kto go zatrudnił? Jak ominął lustrację? Kto zatrudnił go w polskiej ambasadzie?
Silesianus 17.01.2011 11:38
Tytuł wprowadza w błąd! Mam nadzieję że to przypadek i autorka go poprawi :)
To że piloci nie chcieli (w domyśle zostali zmuszeni) lądować propaganda twierdzi już od maja 2010r.
Prawidłowo tytuł powinien brzmieć "Piloci nie ZAMIERZALI lądować w Smoleńsku. Nowe ustalenia polskich ekspertów" a jeszcze lepiej "Piloci ZREZYGNOWALI Z LĄDOWANIA w Smoleńsku. Nowe ustalenia polskich ekspertów". Duże litery zastosowałem dla wyróżnienia zmienionego fragmentu :)
ca 17.01.2011 11:19
zeszczelili samolota , i mysla ze ,my polacy nie wiemy
choćta choćta na czata fajnie sie kłucom--->adamek-kliczko.com,
Czy na Jasnej Górze wolno mówić o Hitlerjugend? TV Trwam może
(odsłon: +608)