Facebook Google+ Twitter

Piloci nie chcieli lądować w Smoleńsku. Nowe ustalenia polskich ekspertów

"Odchodzimy" - to słowo, które wypowiedzial kpt. Protasiuk 22 sekundy przed katastrofą. W grudniu 2010 roku polscy eksperci fonoskopii odczytali kolejny zapis z czarnych skrzynek. "Te ustalenia w sposób jednoznaczny potwierdzają nierzetelność raportu MAK" - powiedział Marcin Dubieniecki.

Rosyjscy wojskowi i milicjanci rozciągający kable zasilające oświetlenie pasa startowego kilka godzin po katastrofie / Fot. Serge Serebro/licencja CC 3.0W grudniu 2010 roku polscy eksperci fonoskopii odczytali kolejny zapis z czarnych skrzynek: komendę kpt. Protasiuka: "Odchodzimy". "Zgodnie z zapisem CRV [Cockpit Voice Recorder], odczytanym przez stronę polską, dowódca załogi zgłosił, po minięciu wysokości 100 metrów, że odchodzi na drugi krąg. Drugi pilot to potwierdził" - brzmi polska uwaga do raportu MAK.

W raporcie MAK Rosjanie napisali, że "decyzji dowódcy statku powietrznego o odejściu na drugi krąg nie było". "Ewidentnie te ustalenia wskazują na to, że strona rosyjska traktowała wybiórczo odczyty z czarnych skrzynek i próbowała ukryć fakt, że już na 22 sekundy przed katastrofą była podjęta właściwa decyzja o odejściu na drugi krąg" - powiedział Marcin Dubieniecki, pełnomocnik Marty Kaczyńskiej-Dubienieckiej.

Zdaniem Dubienieckiego "hipoteza ewentualnego przestępstwa zamachu na prezydenta RP jest bardziej aktualna aniżeli dotychczas".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Wiadomość dnia, która zelektryzowała polskie media.

http://www.tvn24.pl/0,11152,1689779,,,czas-po-odchodzimy-wystarczajacy-by-sie-uratowac,raport_wiadomosc.html

Kapitan A. Protasiuk sam podjął decyzję o odejściu na drugi krąg. Wszystkie informacyjne redakcje są pełne komentarzy. Polski rząd zapowiada, że upubliczni zapisy wieży ze Smoleńska, których nie podaje raport MAK. Czy można skierować raport MAK do międzynarodowego arbitrażu? ICAO miała być rozjemcą między Polską a Rosją - nie będzie się tym zajmować. Prof. Marek Żylicz, ekspert prawa lotniczego, mówi, że Polska może się zwrócić jedynie do Międzynarodowego Trybunału w Hadze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zastanawiające,skąd nagle tylu "ekspertów" od procedur lądowania? Ile godzin na trenażerze ćwiczyli ci "eksperci" procedury zachowań w różnych warunkach pogodowych i awaryjnych samolotu?Czy chociaż raz któryś z Was z kabiny pilotów obserwował podejście do lądowania na na pas wyposażony jedynie w światła krawędziowe w warunkach ograniczonej widoczności? Po katastrofie Concorda komisja ustalająca przyczyny wypadku pracowała, angażując specjalistów z różnych dziedzin, ponad dwa lata. Tu końcowy raport powstał w 8 m-cy od katastrofy - absolutne mistrzostwo świata.A pośpiech przy ustalaniu przyczyn katastrofy to efekt histerii mającej podłoże polityczne. Opamiętajcie się!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.01.2011 18:30

@sztuk - moja informacja jest do sprawdzenia - pochodzi od Control Managera lotów z Mińska. Pan Klich ostatnio bardzo się zapętlił w swoich relacjach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
BK
  • BK
  • 17.01.2011 18:23

Ludzie , czy wy umiecie czytać ???? 22 SEKUNDY !!!! Sprawdźcie na zegarkach ile to jest .

Komentarz został ukrytyrozwiń
jan janeczek
  • jan janeczek
  • 17.01.2011 16:31

piloci wcale nie chcieli ladowac. w tym ruskim szmelcu podwozie samo sie wysunelo, a falszerze z maku zupelnie ten fakt pomineli

Komentarz został ukrytyrozwiń
sztuk
  • sztuk
  • 17.01.2011 14:43

Panie Kazimierzu pisze pan że 22 minuty wcześniej powinni byli odlecieć. Niedawno w TV Edmund Klich przyznał że minutę przed katastrofą widoczność wynosiła 1000 m. Mgła wyszła nagle. Dlaczego nikt nie wyjaśnia co robił tam tajny agent PRL (a może KGB) Tomasz Turowski. Został on zatrudniony w lutym, do przygotowania wizyty prezydenta. Kto go zatrudnił? Jak ominął lustrację? Kto zatrudnił go w polskiej ambasadzie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Silesianus
  • Silesianus
  • 17.01.2011 11:38

Tytuł wprowadza w błąd! Mam nadzieję że to przypadek i autorka go poprawi :)
To że piloci nie chcieli (w domyśle zostali zmuszeni) lądować propaganda twierdzi już od maja 2010r.
Prawidłowo tytuł powinien brzmieć "Piloci nie ZAMIERZALI lądować w Smoleńsku. Nowe ustalenia polskich ekspertów" a jeszcze lepiej "Piloci ZREZYGNOWALI Z LĄDOWANIA w Smoleńsku. Nowe ustalenia polskich ekspertów". Duże litery zastosowałem dla wyróżnienia zmienionego fragmentu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
ca
  • ca
  • 17.01.2011 11:19

zeszczelili samolota , i mysla ze ,my polacy nie wiemy

choćta choćta na czata fajnie sie kłucom--->adamek-kliczko.com,

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.01.2011 09:05

W czym panie Marcinie leży wina Rosjan? Staram się być obiektywnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawda leży po środku , winna i pogody i pilotów i Rosjan .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.