Facebook Google+ Twitter

Piloci Tu-154 świadomie zeszli poniżej dozwolonej wysokości

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-05-27 09:28

Piloci rządowego Tu-154, który rozbił się 10 kwietnia w Smoleńsku, z całą świadomością zeszli poniżej dozwolonej minimalnej wysokości decyzji - powiedział wczoraj szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich. Jednocześnie TVN 24 dotarł do informacji, jakoby przed katastrofą drugi z pilotów powiedział: "Odchodzimy", co w żargonie lotniczym oznacza rezygnację z lądowania i przejście na drugi krąg lub udanie się na inne lotnisko.

 / Fot. Bartosz Staszewski, http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/89/Katastrofa_w_Smole%C5%84sku.jpgJednak nawet po tym, jak słowo to padło w kabinie, tupolew nie przestawał obniżać swojego lotu. To ważne, ponieważ - według ustaleń rosyjskiego Międzykrajowego Komitetu Lotnictwa badającego przyczyny katastrofy - wszystkie trzy silniki samolotu były całkowicie sprawne, tak samo jak cała maszyna.

- To może oznaczać tylko jedno: że zwyczajnie ten człowiek został przez kogoś zignorowany - mówi "Polsce" pilot cywilnych samolotów pasażerskich latający w randze kapitana. W jednej z rozmów Klich przyznał również, że piloci świadomie zeszli poniżej wysokości decyzji, czyli stu metrów. Dodał też, że wiedzieli, w jakiej odległości od pasa startowego się znajdują. Mimo to, odczytując wskazania wysokościomierza, doszli do wysokości 20 m. - To niemal samobójstwo, jeśli oni nie wiedzą, jaka jest odległość do pasa, i jadą do 20 m z pełną świadomością - ocenił mjr Michał Fiszer.

Pragnący zachować anonimowość piloci mówią jasno: - W polskim lotnictwie wojskowym praktycznie nie ma kar za rażące złamanie procedur. Gdyby tym z tupolewa się udało, to ich dowódca najwyżej pogroziłby im palcem, ale pewnie zaraz potem puściłby do nich oko i na tym skończyłaby się kara.

Tymczasem pojawiają się coraz bardziej sensacyjne doniesienia dotyczące katastrofy. Gazeta "Komsomolskaja Prawda" podała, że podczas lądowania za sterami Tu-154 siedział gen. Andrzej Błasik, który - choć był pilotem - nie miał uprawnień do pilotowania takiej maszyny. Jednak informatorzy "Polski", którzy znajdują się w kręgu osób biorących udział w pracach komisji MAK, mówią wprost: to jakaś gigantyczna bzdura. Z kolei dziennik "Izwiestia" napisał, że gen. Błasik dowodził fatalnym w skutkach lądowaniem w Smoleńsku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 27.05.2010 15:06

Droga Magdo,
Serwisy obywatelskie kręcą mnie głównie z tego powodu, że nie są uwikłane w moralne zakrętasy, jakie są udziałem gwiazdorów krajowej żurnalistyki i koryfeuszy sceny politycznej RP. Ja wiem, że to złudzenie, ale im dalej od tego bagna, tym czyściej i nieco przyjemniej się żyje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew, poczekaj jeszcze trochę a pojawią się tu inni eksperci, znający się na wszystkich aspektach przyczyn tej katastrofy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.05.2010 14:22

Kolejna prezentacja experta in spe. Następny geniusz cytuje domorosłego komentatora, który usłyszał to, co znający język rosyjski kolega przeczytał w gazecie "Komersant". Czy w obywatelskim serwisie powinna toczyć się kampania dezinformacji, jaką uprawiają publiczne i komercyjne kanały telewizyjne, poczytne pisma i brukowce oraz stacje radiowe?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja bym Panie Henryku napisał więcej i bardziej dosadnie ! Media usiłowały nam wtłoczyć do głów bohaterską śmierć ! Obecnie spisek, niekompetencję rządzących itd ... Kościół Rzymsko - Katolicki i jego frakcje i organizacje religijne mówią wprost o opatrzności Bożej ! o spisku Rosjan ! Najbardziej mnie irytuje sprawa braku wolności słowa w tv. Ciekawy jestem jak się teraz z tego wszyscy wycofają jaką przyjmą postawę ??? Rozpętali histerię, dali nam nowy szlak na Wawelu. Istny koszmar !!! a tu się po prostu Okazuje, że zginęli ludzie przez głupotę, brawurę i nieodpowiedzialność !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno tu mówić o braku w wyszkoleniu pilotów, raczej powinno się powiedzieć o całkowitej ignorancji przełożonych. Wywieranie presji na pilota, w tak trudnych warunkach pogodowych nie pozostawia złudzeń. Moja zdanie jest takie; - Generał Błasik dostał polecenie "dopilnuj, by wylądowali o czasie", potem zaś siedział pilotowi na plecach i pilnował... Nieco więcej napisałem tu link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.