Pozycja materiału w rankingach:
Według TVN24 dowódca prezydenckiego tupolewa Arkadiusz Protasiuk tuż przed katastrofą w Smoleńsku miał powiedzieć: "Jak nie wyląduję(my) to mnie zabije(ją)". Pilot miał wypowiedzieć te słowa kilkadziesiąt sekund przed katastrofą. Zapisy pochodzą z fragmentów zapisów czarnej skrzynki, odczytanych na nowo.
Zobacz także:
Artykuły
(410)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.36)
Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Edmund Gończ 19.07.2010 16:35
Kto sieje wiatr Ten ZBIERA BURZĘ. Tak mawiała moja śp. matka i miała racje.Jak sie potwierdzi TO co jest jasne dla 99 % Polaków to chyba Jareczek z odszkodowaniami nie da rady.
Robert Grzeszczyk 15.07.2010 07:39
Merytorycznie: była wina po stronie maszyny lub po stronie pilota lub zestrzelenie.
Nie merytorycznie:
czyj był pilot, czyje rozkazy wykonywał i jaka jest jego podległość i czy formalne i nieformalne związki miały wpływ na przebieg lotu. A jeśli miały to dlaczego.
Bardzo łatwo sobie odpowiedzieć na te pytania.
System jaki jest w kraju jest bardzo nieprzejrzysty. Władze z mozołem budują system prawny po to by szybko się z niego wyłączać. I obserwujemy to nie tylko na niebie. Znacznie częściej na ziemi.
Dlatego nie uważam, by zakup nowych samolotów był rzeczą najpotrzebniejszą w tym państwie. Warto by rozważyć odstąpienie od takiego zakupu. Na zawsze. Może to sprowadziłoby naszych wybrańców na ziemię.
Jadwiga Kowalczyk 15.07.2010 07:29
Panie Grzegorzu - bez obrazy - jesli sie ma dostep do wszelkiej informacji, to trzeba mieć bardzo wiele złej woli, aby uzywac takich zwrotów "Tusk gonił..."
Gdyby pan Kaczynski skorzystał z ofery rządu (czekali na niego), to byłby na miejscu katastrofy równocześnie z premierem.
Gdyby zaś ktokolwiek inny (niz premietr Tusk) tam dotarł pierwszy - byłby teraz wrzask, że premier sie ociągał i nie było go tam, gdzie powinien być.
Ja rozumiem rozgoryczenie przyjaciół pana Kaczyńskiego, ale naciągane zarzuty (p.Brudziński), że "prezydenta włożono do ruskiej trumny" są poprostu obrzydliwe.
Kto w kilka godzin po takiej katastrofie jest w stanie dostarczyć na miejsce importowane, specjalne trumny?
Mozna tu równie dobrze zadać pytanie - a dlaczego Jarosław nie poleciał po ciało brata z trumną?
Poziom bzdury osiągnął apogeum i juz sie nie dziwie, że Palikot powiada "g...wybiło".
Wybiło - i to jest fakt widoczny gołym okiem.
Ja pana nie agituję i nie wzywam do zmiany poglądów - ale apelowałabym o myslenie obiektywne, a przede wszystkim - logiczne.
Powracając do lotu w Tbilisi: nie strzelano, ale lot nie miał zapewnionych warunków bezpieczeństwa. A przeciez na pokładzie byli rowniez prezydenci innych państw.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5581803,Lech_Kaczynski_w_Tbilisi__Jestesmy_po_to__zeby_podjac.html
Grzegorz Zarytkiewicz 15.07.2010 07:07
Proszę przeczytać sobie wywiad z Jarosławem Kaczynskim, o tym jak opowiadał jak go Tusk gonił żeby być pierwszy w Smoleńsku. Skandalem jest że to Rosjanie prowadzą śledztwo w sprawie rządowego samolotu!!!
A skąd pewność...przekonanie...widać jaki TUSK i cała PO jest łasa na władzę, i chyba widzą że pomału ta władza zacznie się kończyć.
Małgorzata Najda 15.07.2010 07:04
Nie rozumiem panie Grzegorzu, skąd ta pewność, że Tusk zlecił podanie takiej informacji?
Grzegorz Zarytkiewicz 15.07.2010 06:38
Tą informację TVN podał na zlecenie Tuska...Co raz więcej wychodzi na jaw faków, o których nie mieliśmy pojęcia i przekręciaki z PO się zaczęli bać i musieli coś "wypuścić" aby ludzie zajęli się nową aferą...
Marta Jenner 14.07.2010 22:28
Podawanie niesprawdzonych informacji w sprawie tej rangi jest, delikatnie mówiąc, niepoważne.
Autor usunął profil 14.07.2010 22:22
Presja na pilota to jeden z tych "bardziej prawdopodobnych" wątków. Z tego co słyszałam jeden z posłów PiS złożył wniosek o wszczęcie postępowania przeciwko temu pilotowi, który nie zgodził się na lądowanie z rozkazu Lecha Kaczyńskiego w Gruzji.
Co nie zmienia faktu, że na kilkadziesiąt sekund przed katastrofą decyzja o lądowaniu i tak była już podjęta.
Wiesław Tuszyński 14.07.2010 22:17
Jak już nie ma o czym pisać to o katastrofie to zawsze na topie jest ciekawe ile czasu trzeba aby zakończyć domysły i fachowe wypowiedzi.
Czy na Jasnej Górze wolno mówić o Hitlerjugend? TV Trwam może
(odsłon: +608)