Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11818 miejsce

Pinezki - czyli ciężka satyra

Recenzja pierwszego numeru pisma satyrycznego "Pinezki", produktu wydawcy "Gazety Polskiej".

"Pinezki" - okładka pierwszego numeru / Fot. reprodukcja okładki Odżałowałem 2 złote, kupując "Pinezki" i nie żałuję tego zakupu. Bo dotychczas wydawało mi się, że nie można zrobić nic gorszego niż satyryczne, antysemickie pisemka Bubla. A teraz wiem, że to możliwe. Wydawca i autorzy podobno szykowali coś a la "Szpilki", a wyszedł "Krokodyl", tylko że jest to znacznie gorszy i skromniejszy produkt od tego radzieckiego pisma satyrycznego. Jeśli "Pinezki" miały być przeciwwagą do urbanowego pisma NIE, to wyszło wyjątkowo kiepsko.

"Pinezki", z podtytułem: Satyra polityczna, uprawiają satyrę walczącą. Ciężką jak diabli i chyba zrozumiałą tylko dla tych, którzy kochają PiS i prezesa Kaczyńskiego. Mogą się spodobać czytelnikom "Gazety Polskiej", słuchaczom "Radia Maryja" i widzom "TV Trwam". Jeśli miała to być próba ośmieszenia obecnej władzy, to jest ona bardzo nieudolna. Przekonania polityczne autorów nie wystarczą, aby robić satyrę polityczną.

Z kim walczą autorzy? W zasadzie, jak większość pism satyrycznych, z władzą: rządem, Tuskiem, prezydentem Komorowskim. Także z mediami i ludźmi mediów - tych, którzy nie przepadają za PiS-em i Kaczyńskim. Dostaje się tym głównie TVN-owi (zwanemu TV BUC) i jego prezesowi Mariuszowi Walterowi. Jest też Szymon Majewski (Szymo Majeran, Celebrytan), Grzegorz Miecugow (Niecugow), Justyna Pochanke (Pochamke), obie Kwaśniewskie, Monika Olejnik (Olejniak), Siekielski i Morozowski (Siekielskow i Morozow), Kamil Durczok (Durniok), Kuba Wojewódzki (Kupa Woj). Aktorka Anna Mucha przedstawiona została jako mucha i została nazwana Substytutką (śmieszne?), jest też Maciej Maleńczuk jako Prostytut.

Skrót partii uciekinierów z PiS-u czyli PJN, rozszyfrowany został jako: Plujmy Jak Najwięcej, Patrzcie Jak Nasraliśmy albo Pakt Jedności Nikczemników. Prezydent Komorowski, to kamrat Putina. Jest i o Adamie Michniku i "Gazecie Wyborczej" oraz tekst, w którym zdaje się zabawnym miało być użycie niezliczonej liczby wyrazów na: k, d, ch - więc obawiam się, że wspomnianym wyżej słuchaczom Radia Maryja "Pinezki" mogą się jednak nie spodobać.

Hm, obawiam się, że żarty mogą się podobać wyłącznie autorom. A to za mało, gdy robi się stutysięczny nakład. Już lepiej było to zrobić jako dodatek do "Gazety Polskiej".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jaś Fasola
  • Jaś Fasola
  • 14.08.2011 20:43

To prawda, "Pinezki" to zero, jedynymi satyrycznymi programami, nie do przebicia, są:
TVN, radio zet, radio karolina, radio tok fm.
A kabareciarzami Żakowski, Dębski nie wspominając o Michniku.
Przy nich nie trzeba wznosić się na wyżyny intelektu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Przemek K.
  • Przemek K.
  • 24.01.2011 13:16

Żeby móc śmiać się z humoru zawartego w pinezkach, trzeba wkroczyć na wyżyny dla mnie niedostępne...
Jaka szkoda, że jestem takim prostakiem, że za nic w świecie, mimo usilnych prób nie mogłem wskoczyć na wyższy poziom zrozumienia.

Na poważnie.
Śmieszne są same wysiłki tych "tuzów" polskiego humoru, żeby sklecić coś co w założeniach ma być zabawne i szydzące rzeczywistość. Wyszło z tego magla pisemko z obrazkami i wulgaryzmami, skierowane chyba tylko do łysych pał młodzieży wszechpolskiej. Szkoda tych 2 pln-ów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.