Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

103081 miejsce

Piórkiem, węglem czy mniemanym cudem

W dalszym ciągu poszukuję odpowiedzi, kto w końcu pokonał ten komunizm i jaka była w tym rola Armii Boga.

"Im sroższy los nas nęka, tym mężniej stać mu trzeba" - to tylko mały fragmencik ze śpiewogry Wojciecha Bogusławskiego "Cud mniemany; Czyli Krakowiacy i górale".

Bogusławski należał do konspiracji politycznej, która przygotowywała postanie w 1974 r. Widowni, widok chłopów i krakowiaków obrazował możliwość wykorzystania rezerw zdrowych sił ludowych. Sztuka ukazała się w tym czasie, gdy powstanie pod wodzą Kościuszki rozszerzało się i właśnie formowane było chłopskie "wojsko" uzbrajane w kosy. Teraz możemy się z tego śmiać, lecz w tamtych czasach była to dość skuteczna broń i dyplomaci rosyjscy wykazali tu dużo przenikliwości, gdy już po trzech dniach, wydali zakaz gry tej sztuki. Bogusławski chciał nią przywrócić nie tylko myślenie patriotyczne, lecz i było to wezwanie do czynu zbrojnego tymi tytułowymi słowami.

Lata minęły, podły los "zafundowany" sankcjami gospodarczymi, zgotowali nam nasi nowi przyjaciele, którzy chcieli i przy naszej pomocy osłabić Imperium Zła. Konspiracja polityczna zorganizowała się i powołała "Solidarność", a lud, tak jak u Bogusławskiego poparł Kościuszkę, tak w tym wypadku wyznaczył na "Naczelnika" tego powstania, stoczniowca elektryka Lecha Wałęsę. To nie generał lecz nasz człowiek, człowiek z prostego ludu i takimi prostymi hasłami porywał lud do walki. Najważniejszym jego hasłem wyborczym było; "Aferzystów to JA puszczę w skarpetkach", następnie dostrzegł, że; "Dobrze się stało, że źle się stało" i podłączył nam "Dodatnie i ujemne plusy".

Ten wielki (jak sam o sobie mówi) rewolucjonista, sam doszedł zaraz do innego wniosku i powiedział z dumą; "Dokonałem zwrotu o 360 stopni", a następnie rozdał ludowi wędki by sami sobie rybki łowili. Dokonał zwrotu i rozdał wędki tylko po to, aby kolejny swój "sukces" podsumować radosnymi słowami; "Gdyby w naszym jeziorze były ryby, wędkowanie nie miałoby sensu". Po co ludowi pracy, w tym tych tego stoczniowego bohatera, rozdano wędki, skoro ci "puszczeni w skarpetkach", zdążyli już wyłowić wszystkie ryby i w naszym jeziorze już ich nie ma. Aferzyści kupili sobie już nowe, najpierw białe, a później coraz bardziej luksusowe i to nie tylko skarpetki.

Lud został z wędkami i bez manny, many, aferzyści nie tylko nie zostali puszczeni, lecz wręcz się rozrastają, zakłady kolejno, w tym i ta "Kolebka Wałęsy" albo poupadały, alby przeszły w ręce obcych aferzystów, lecz "My, Naród" fundujemy naszemu Naczelnikowi nowy film. Będzie to legenda o legendarnym przywódcy "Solidarności", który podobno obalił komunizm, mur berliński, aferzystów puścił w skarpetkach itd.

Naturalnie pokazany będzie, jak lud Polski nosi go na rękach.

Znajdź nas na Google+




Wajda nakręci ten film, ponieważ jak sam mówi "Nie chcę, ale muszę" to zrobić. Musi też, zamiast nazwać go tak jak sam chciał "Wałęsą", nazwać tak jak mu każe nowa władza, czyli "My, naród". Film będzie rozpoczynał się w latach 70, a kończył w 1989 roku przemówieniem gdzie "My, Naród Polski” dziękujemy amerykańskiemu Kongresowi za obalenie komunizmu.



Kto więc obalił ten komunizm, skoro obecnie czytam że to "Armia Boga skontrowała Imperium Zła".
Widocznie to My, jako ten Naród Polski stanowiliśmy tą Armię Boga, i tylko zadaję sobie pytanie, kto nią w końcu dowodził?


Jak się dowiem to opiszę już w części 3.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.