Facebook Google+ Twitter

Piotr Gliński będzie kandydował na prezydenta Warszawy?

W wywiadzie dla "Gazety Polskiej Codziennie", Piotr Gliński, nie składa jeszcze ostatecznej deklaracji, co do kandydatury, ale mówi redaktorowi, że "gdyby zaistniały sprzyjające okoliczności, to możliwość kandydowania bierze pod uwagę".

 / Fot. Wikimedia CommonsPiotr Gliński, jako profesor socjologii w rękach polityka Jarosława Kaczyńskiego, ma szerokie możliwości awansu społecznego a nawet politycznego. Był już wielomiesięcznym bezpartyjnym kandydatem PiS na premiera rządu, niedawno awansował zapowiedzią prezesa PiS na kandydata na prezydenta Polski, czyli wszystkich Polaków, a od dziś jest oczywistym kandydatem PiS na prezydenta Warszawy, pod warunkiem obalenia aktualnej prezydent Hanny Gronkiewicz-Wltz.

Jako rodowity warszawianin, prof. Piotr Gliński, po kilku miesiącach dziwacznej i w końcu zbytecznej mordęgi prezentacyjno-dyskusyjnej w gronie ekspertów różnych dziedzin wiedzy, nad szlifowaniem nazwiska i osobowości pod kątem przydatności na funkcję premiera, mógłby wreszcie zdobyć funkcję prezydenta stolicy. To profesorowi się należy. Tyle przecież czasu poświęcił polityce, a czas w nauce – jak wiemy - to pieniądz. Kiedyś w przeszłości blisko związany z Unią Wolności, niczego nie osiągnął, teraz może wreszcie coś będzie miał z polityki Prawa i Sprawiedliwości?

To, co się komu należy, wie najlepiej "Gazeta Polska Codziennie" ("GPC"). Dziennik redaktora Sakiewicza informuje, że prof. Piotr Gliński prowadzi obecnie "intensywne prace merytoryczne", przygotowując się do roli kandydata w wyborach na prezydenta stolicy.

W końcu maja, po nieudanym starcie na premiera, Piotr Gliński mówił, że nie czuje się porzucony. - Mam co robić – twierdził. Wtedy też zapowiedział możliwość wzięcia pod uwagę sensu powtórzenia, tzw. "operacji Gliński", gdyby ta "sytuacja oznaczała inny stosunek opozycji do tego projektu". Czy były to prorocze słowa?

W udzielonym wywiadzie "Gazecie" red. Sakiewicza, Piotr Gliński, jako skromny, lecz poważny profesor, spokojnym tonem nie składa jeszcze ostatecznej deklaracji, ale szczerze mówi redaktorowi, że "gdyby zaistniały sprzyjające okoliczności, to możliwość kandydowania bierze pod uwagę".

Pytany o najważniejszy jego zdaniem obecnie problem do rozwiązania w stolicy dla następcy Hanny Gronkiewicz-Waltz, profesor w roli rozmówcy "GPC" podkreśla, że "w Warszawie nie ma ładu komunikacyjnego". - Pani prezydent wbrew obietnicom sprzed siedmiu lat nie zbudowała obiecanych mostów. Obiecała cztery mosty, zbudowała jeden, przygotowany za prezydentury Lecha Kaczyńskiego – zauważył Piotr Gliński, o czym donosi Polskie Radio.

Dostrzega też inne nie mniej ważne problemy dla warszawiaków. Jak podkreśla - druga sprawa to kwestia obwodnic. Warszawa powinna mieć przynajmniej trzy obwodnice, plus czwartą zewnętrzną, o której budowie zdecydowałyby władze centralne. Pani prezydent nie zrobiła żadnej. Oprócz tego w stolicy nie ma systemu regulacji ruchu, a pani prezydent zrezygnowała nawet z pozyskiwania środków europejskich na ten cel - stwierdził ewentualny zdeklarowany kandydat na prezydenta Warszawy.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Koryto, to specyfika Tuska, który gotów jest dla władzy zniszczyć Polska gospodarkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pisowska pogoń za korytem dla technicznego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż ja poradzą ,że Pan nie rozumie wpisu :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do faktów historycznym jest pani niezastąpionym źródłem informacji. Gdzież ta kasztanka obecnie przebywa ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kasztanka Piłsudskiego się rozpłakała gdy to usłyszała .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.