Facebook Google+ Twitter

Piotr Radoń - chłopak bez kończyn, ale z ogromną nadzieją

Nazywam się Piotr Radoń, mieszkam w Dąbrowie Tarnowskiej (woj. małopolskie ). Urodziłem się z amelią totalną. Moja choroba polega na tym, iż nie mam ani rąk, ani nóg. Obecnie mam 19 lat.

Piotrek w wózku spacerowym. / Fot. Piotr Obecnie mam 19 lat, w zeszłym roku zakończyłem naukę w liceum ogólnokształcącym na profilu informatycznym z wynikiem bardzo dobrym. Interesuje się muzyką, informatyką, historią, polityką, prawem. Pasjonuje się lotnictwem cywilnym i pilotażem samolotów pasażerskich w związku z moją pasją, od zawsze marzę o tym: chciałbym zasiąść w kokpicie samolotu oczywiście z opiekunem, gdyż sam nie usiądę, aby móc obejrzeć pracę kapitana w czasie całego rejsu. Byłbym bardzo szczęśliwy ponieważ moim wymarzonym zawodem, jest właśnie pilotaż samolotów pasażerskich. Spełnienie marzenia pozwoli mi poczuć się jak pilot.

Oprócz samolotów, lubię śpiewać, szukać i czytać w internecie ciekawe artykuły. Uwielbiam również sport, najbardziej piłkę nożną, podczas Euro 2012 kibicowałem swojej ulubionej drużynie: Reprezentacji Polski, zawsze chciałem obejrzeć mecz z prawdziwego stadionu. Niestety ze względu na brak kończyn, większość dyscyplin nie mogę uprawiać, lecz może przyszłość umożliwi mi to np. mając odpowiednie protezy, jednak nie poddaje się i nauczyłem się grać w szachy. Bardzo też potrzebuję pomocy w zakupieniu nowego wózka elektrycznego, który zwiększy moją samodzielność, szacowany koszt takiego wózka, wraz z przystosowaniem go do mnie wynosi około 55.000 tyś zł. PFRON udziela tylko 14.000 tyś a resztę muszę sam zapłacić, taki wózek pomógłby mi ogromnie w etapie studiowania, gdyż mógłbym w nim siedzieć i słuchać wykładów, odrabiać lekcję itp.

Pomimo swoich chorób staram się żyć, jak każdy zdrowy chłopak. Chcę rozwijać swoje pasję i zmierzać ku postawionym celom w życiu, lecz bez pomocy innych jest i będzie to dla mnie bardzo trudne. Jakość mojego życia zależy w dużym stopniu od pomocy innych. Chciałbym również podjąć studia na kierunku informatycznym (w trybie dziennym), jednak to wiąże się z kolejnymi poważnymi wydatkami. Zostałem przyjęty na studia we Warszawie na kierunek Informatyczny. Jednakże podjęcie ich przeze mnie będzie wymagało ode mnie, jak również od moich rodziców dużych nakładów pieniężnych.

Szacowany miesięczny koszt wynosi około 5.000 zł plus 1.080 zł na opłatę czesnego w ratach przez 10 miesięcy. Bardzo chcę studiować w dużym mieście. To jednak wiąże się z przeprowadzką całej rodziny, jak już wspomniałem bez pomocy rodziców nie poradzę sobie w wykonywaniu codziennych obowiązków. Prawda jest również taka, że w mojej rodzinnej miejscowości, nie ma dla mnie perspektyw po prostu jest to małe miasteczko. Każda banalna sprawa jest dla mnie i rodziców sporym problemem. Zwykłe szczepienie, pobranie krwi to już kłopot. Muszą jechać do Krakowa, bo w Dąbrowie Tarnowskiej nie ma specjalistów, którzy by umieli pobrać krew u osoby, która nie ma rąk i nóg. Do dentysty też jeżdżę do stolicy Małopolski. Brak kończyn to nie jedyny problem, który stwarza barierę do normalnego funkcjonowania.

Od kilku lat w znacznym stopniu pogłębia się u mnie skolioza kręgosłupa. Skolioza naciska mi narządy wewnętrzne min. płuca co powoduje u mnie duszności i często zapadam na infekcję dróg oddechowych. Niestety mam także astmę. Schorzenia te wymagają stałego leczenia. Koszty lekarstw, rehabilitacji, wyjazdów rehabilitacyjnych przerastają możliwości finansowe mojej rodziny. Oprócz tego wymagam operacji zmniejszenia skoliozy. Jednak w Polsce ze względu na złożone nieprawidłowości w mojej budowie ciała, lekarze nie podejmą się leczenia operacyjnego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.