Facebook Google+ Twitter

Piotr Reiss: arbiter zachowywał się skandalicznie!

Sandecja Nowy Sącz zremisowała w sobotę, 1 maja, z Wartą Poznań 1:1 w meczu 28. kolejki pierwszoligowych rozgrywek. O meczu, Ekstraklasie i o arbitrze, który nie umiał powstrzymać się od wulgaryzmów rozmawiam z Piotrem Reissem.

 / Fot. .



Piotr Reiss opuścił boisko w 83 minucie gry / Fot. Fot: Remigiusz Szurek w24.plPo meczu z Sandecją, w którym jego drużyna, Warta Poznań zremisowała 1:1, "Reksio" powiedział kilka słów o wrażeniach z meczu oraz o arbitrze z Żywca... 37-letni napastnik to były piłkarz takich klubów jak Hertha Berlin, czy Lech Poznań. W polskiej Ekstraklasie rozegrał kilkaset meczów i strzelił ponad sto bramek. Był również królem strzelców ligowych w sezonie 2006/07. Obecnie gra w pierwszej lidze.
[/b]

Panie Piotrze jak grało się panu przeciwko Sandecji? Było ciężko? Co Pan zapamięta z pobytu w Nowym Sączu?
- Ciężko mi się grało, gdyż byłem osamotniony w ataku. Po czerwonej kartce dla naszego zawodnika (Szymon Kaźmierowski-przyp. R.Sz.) broniliśmy się niczym Inter w meczu z Barceloną. Walka była do upadłego, teraz już po meczu naprawdę cieszymy się z tego punktu. Przed nami jeszcze długa podróż do Poznania, ale wracamy z Sącza w dobrych humorach. Chciałbym także zwrócić uwagę na fakt, że skandalicznie zachowywał się arbiter główny tego spotkania (Tomasz Wajda - przyp.R.Sz.).

Gracze Sandecji mają w tym sezonie spore szanse na awans do Ekstraklasy, czego im brakuje, by się w niej ewentualnie znaleźć?
- Na pewno nie brakuje boiska (śmiech). Na tak świetnie przygotowanej murawie dawno już nie grałem, chyba było to ostatnio w Ekstraklasie. W pierwszej lidze, drugiej takiej nawierzchni nie ma. Co do samej gry ekipy z Sącza to wyniki mówią same za siebie. Pokonanie takich firm jak Górnik Zabrze czy ŁKS pokazuje, że Sandecja gra już na miarę Ekstraklasy!

O co walczy Warta Poznań w tym sezonie?
- Na początku sezonu dostaliśmy jasny cel do zrealizowania: utrzymanie się w lidze. Teraz jednak gramy na tyle dobrze, że widmo spadku nam nie grozi (siódma lokata-przyp. R.Sz.). Bardzo żałujemy porażki 2:3 w ostatniej kolejce z Gorzowem. Ogólnie jednak nie jest źle. W zespole mamy mieszankę rutyny z młodością i przynosi to ciekawy efekt. Myślę, że głównym problemem naszego klubu są słabe finanse…

Wierzy Pan jeszcze w swój powrót do ekstraklasy? Jak długo zamierza Pan jeszcze zawodowo grać w piłkę?
- Nie da się ukryć, że to już końcówka mojej kariery. Być może zostanę w Warcie jeszcze jeden sezon, gdyż czuję się na siłach, aby trochę pograć. Zobaczymy jednak, co zadecydują włodarze klubu.

To na koniec proszę jeszcze słówko o arbitrze.
- Sędzia, jak wspomniałem, prowadził zawody skandalicznie, rozegrałem już niemal 400 meczów ligowych (Ekstraklasa, Bundesliga, pierwsza liga polska), jednak tak wulgarnych odzywek nie słyszałem już dawno. Brak słów na takie zachowanie, z pewnością do takich rzeczy nie powinno dochodzić!

Z zawodnikiem Warty Poznań rozmawiał Remigiusz Szurek

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Brawa ! Dla autora i dla przepytanego :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.