Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

67369 miejsce

Piotr Wielgucki: Zarzuty o manipulację ze strony Wiadomosci24 to absurd graniczący z tragifarsą

Robię to niechętnie, ale po prostu muszę się odnieść do publicznej wypowiedzi Piotra Wielguckiego, nazywającego siebie Matką Kurka. A dokładnie - do zarzutów przez niego stawianych. Muszę, bo męczące jest tolerowanie wybryków człowieka uważającego, że może wszystkimi bezkarnie pomiatać. Nawet, jeśli człowiek ten głosami blogerów zyskał tytuł Blogera 2009 Roku i to w konkursie organizowanym przez Wiadomości24.pl

Nieprawdą są twierdzenia Piotra Wielguckiego, wywołującego mnie imiennie do tablicy oskarżaniem, że manipulowałem wynikami konkursu. To absurd. Zliczyliśmy oddane w konkursie głosy co do jednego. I co do jednego pozostały przy tych, na których zostały oddane. Głosy informatycy liczyli kilkakroć.

Zarzuty osnute są wokół zdyskwalifikowania jednego z uczestników konkursu, Jacka Kamińskiego. Nieznanego zupełnie jako bloger. Skąd się zatem wziął w konkursie? Piotr Wielgucki przyznaje się, że: "sam Jacek nie chciał od tego konkursu nic, łącznie z tym, że nie chciał w nim brać udziału, to ja go "wrzuciłem" do blogów, dla których proszę o wsparcie."

Owo wsparcie było na tyle skuteczne (550 głosów), że dało blogowi Kamińskiego pierwsze miejsce w jednej z pięciu kategorii - Internet i technologie. (Drugi był tu Blogplay.eu Łukasza Dzierżaka, trzeci - Antyweb.pl Grzegorza Marczaka). Inni autorzy piszący na platformie zarządzanej przez Wielguckiego też triumfowali. Zdobyli w sumie sześć premiowanych miejsc, w tym cztery pierwsze. W głosowaniu wystarczyło kliknąć, nie trzeba było nawet wysyłać sms-a. Wielgucki chwalił Wiadomości24.pl

Faza głosowania w konkursie zakończyła się 24 lutego. To wtedy okazało się, na kogo internauci oddali najwięcej głosów. Głosów, które uważaliśmy za najistotniejsze, bo stanowiące sens całego konkursu, o wszystkim rozstrzygające. Jedną z tych osób był Jacek Kamiński. Kim jest ktoś, kto uzbierał pięć setek głosów, z łatwością przeskakując znane blogi? Nie miałem pojęcia czy za tym nazwiskiem w ogóle kryje się człowiek z krwi i kości. Jakoś trzeba było sprawdzić, by nie okazało się, że Jacek Ka to tylko awatar Piotra Wielguckiego, któremu na platformie brakło blogerów do obdzielenia zgłoszeniami pięciu kategorii.

Przyszło mi na myśl, a Piotr Wielgucki czyni z tego nagle mój grzech śmiertelny, by sprawdzić jak to jest z tym Jackiem Kamińskim. Istnieje, czy nie? Zatem (już po wysłaniu zapowiedzi wejścia do finału i zaproszenia na uroczysty finał konkursu 11 marca) wysłałem mu po prostu maila z sugestią by zmienił kategorię z "Internet i technologie" na "Politykę", ze względu na polityczne odniesienia wpisu. Pomysł taki sobie, ale lepszy mi do głowy nie przyszedł. Miałem na niego nasłać CBŚ? Wystarczy przez chwilę pomyśleć - jaki miałby być sens takiej rzeczywistej zamiany? No, chyba tylko taki, żeby Kamiński był bliżej Wielguckiego. Blog w blog.

Zaskoczyło. Jacek Kamiński odpisał, zaproponował rozmowę telefoniczną. Podczas niej okazało się, że to nader sympatyczny człowiek, osadzony mocno w rzeczywistości. Na koniec potwierdziłem jasno, że oddane w konkursie głosy są najważniejsze i o zmianach kategorii mowy nie ma. Pewnie nagranie istnieje, więc można się przekonać.

Nagrody zostały wręczone, nadszedł kres terminu nadsyłania odwołań, do którego nie mogliśmy rozstrzygać o ważności wyników. Błędnie interpretowałem zapisy regulaminu. Nie przekonałem prawnika, że głosy internautów są najważniejsze. Według opinii prawnej blog z jednym wpisem nie miał prawa się ostać. I musieliśmy unieważnić częściowe wyniki konkursu, odbierając tytuł Jackowi Kamińskiemu. Tu czuję się po ludzku winny. Daliśmy, odebrali... Ech, głupia sprawa. Przepraszam. Uprzedziłem go, dzwoniąc, by nie był zaskoczony i żeby nie dowiedział się o tym z komunikatu. Ale nie ma mowy o żadnych manipulacjach!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 25.03.2010 10:31

he he - no nie :-)

I znowu o mnie poza mną.
Od nowa i od nowa...
Ale "Nic o nas bez nas..."

No i muszę się odnieść.
Choć też niechętnie ;-)


Bo po pierwsze, co do stwierdzenia o nieznaniu mnie jako blogera, to wystarczyło użyć googli, gdzie można wpisać był: "Jacek Ka."

Ja wpisałem. Tu link:
http://www.google.pl/search?source=ig&hl=pl&rlz=&=&q=Jacek+Ka.&meta=lr%3D&aq=f&aqi=&aql=&oq=&gs_rfai=

Tego nie jest za dużo, ale jednak widać po wynikach moją aktywność w co najmniej czterech miejscach w sieci:
www.poste-restante.pl
www.kontrowersje.net
www.tekstowisko.com
www.salon24.pl

Jest to prosta, sprawdzona metoda i jakie szybkie efekty ;-)


Tym samym jak dla mnie argument, że Pan chciał mnie tylko sprawdzić jest całkowicie niepoważny. Poza tym co niby miała ta propozycja przeniesienia mojego bloga sprawdzić? To blog w blog? Ja Panu telefonicznie uświadomiłem, że dopiero po takim przeniesieniu byłaby kompromitacja. Bo jak to by było, ze mój blog wisiał cały czas w jednej kategorii a potem wygrał nagrodę w drugiej? A Pan chciał przenosić mój nieblog z wszystkimi moimi głosami...

Ale nic to - tak generalnie, to ja do tej pory nie wiem o co Panu wtedy tak do końca chodziło... Ale to działanie jakby nie patrzeć trochę kompromituje całą organizację tego konkursu.

Trzeba było zaraz po wyliczeniu wyników sprawdzić dokładnie zgodność wszystkiego z regulaminem i od razu wziąć to "na klatę". Ja bym dostał info o dyskwalifikacji i byłoby po sprawie...
A tak, to niestety to brnie i brnie i mój Awatar był i jest nadal pomiatany w sieci jak się patrzy. Na szczęście całkiem skutecznie - mam nadzieję - walczę z tym. Ale zobaczymy co z tego wyjdzie... Smród pewnie zostanie.
Jakby na to nie Patrzeć Państwo, jako organizator konkursu zachowali się w kilku miejscach co najmniej nieprofesjonalnie.
A za to się płaci...

Acha. Może i sympatyczny jestem, ale jeśli już, to do czasu...
Mam trochę w związku z tym (choć bardziej w związku z osadzeniem w rzeczywistości) jedną prośbę:

Czy mógłby Pan rozwinąć zdanie: "Pewnie nagranie istnieje, więc można się przekonać." ? Gdzie niby takie nagranie istnieje? No i kto je nagrał?
To ciekawe jest.
I w ogóle... ;-)
I też bym chętnie tego nagrania posłuchał.


pozdrowienia

PS. No i jeszcze jedno. W związku z dyskwalifikacją mojego bloga i informacjami że w Kapitule konkursu były jeszcze inne jednowpisowe blogi Piotrek ma rację - wyniki głosowania na Blogera Roku 2009 powinny być unieważnione.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.