Pozycja materiału w rankingach:
Występki islamistów w porównaniu ze zbrodniami supermocarstwa harcującego sobie po świecie są mikroskopijne. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że supermocarstwowość nie powstrzymuje Ameryki od korzystania z broni dla ubogich: terroryzmu.
W swoim dziele „De Civitate Dei” św. Augustyn z Hippony przytoczył historyjkę o piracie i władcy. W historyjce tej Aleksander Wielki pojmał pirata, którego zapytał: „Jak śmiesz terroryzować statki?”, na co spytany odpowiedział: „jak ty śmiesz terroryzować cały świat?! Ponieważ ja działam na małej łodzi, nazywany jestem bandytą, ponieważ ty używasz całej flotylli, nazywany jesteś imperatorem” – co Aleksander uznał za bardzo celną ripostę.Zobacz także:
Artykuły
(42)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(2.98)
Wiek: 3 | Miejscowość: Białogard | Kraj: Polska
O mnie: Przeciwnik mizoandrii, obrońca praw mężczyzn. Jednym słowem: MASKULISTA!
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Hajduk 07.02.2012 21:49
Panie Grzegorzu,liczę,że na potwierdzenie swoich słów zestawi Pan ze sobą ofiary: islamu, demokracji, praw człowieka itd. Inaczej tylko dowiedzie Pan swojego zwyczajowego pustosłowia,z którym gania Pan mnie po moich artykułach.
Grzegorz Wink 07.02.2012 12:57
Tak oczywiście - islam to religia pokoju, terroryści islamscy to wysłannicy ruchu pacyfistycznego, a USA i Żydzi są zagrożeniem dla świata... :D
Artur Wojnowski 07.02.2012 11:57
@ Adam Hajduk
Zgadzam się jak najbardziej z problemem nazewnictwa. To jest ten sam proces. Terroryzm.
Ale co ma wynikać z ustalenia tego faktu ?
Dlaczego narracja jest taka, żeby pokazać złego i dobrego ?
I czy wreszcie sprawdziłaby się narracja inna, czyli nazwanie rzeczy po imieniu, mniej więcej tak: tak, jesteśmy terrorystami, żebyś mógł w spokoju przerzucać kanały pilotem i miał co do garnka włożyć, a o problemy surowcowe, energetyczne, militarne, troszczymy się z dala od twojego domu ?
( oczywiście upraszczam, bo ofiary są i dotyczą wielu amerykańskich domów, ich skala w odniesieniu do całej populacji jest jednak "niewielka")
Nazwanie "rzeczy" po imieniu to jedno. A czym innym jest sama "rzecz" i jej funkcjonowanie w świecie.
john 07.02.2012 10:22
Terroryzm to broń ubogich, zdesperowanych, a nie bogatych załatwiających interesy nielicznych kosztem własnych żołnierzy i milionów ofiar - to skurwysyństwo najwyższej próby!
Licząc ofiary w Korei, Wietnamie, Laosie, Iraku, Afganistanie i wielu, wielu innych krajach, które nigdy nic nie zrobiły ameryce wychodzą wielomilionowe liczby i to już wystarczy, by zakwalifikować ich do miana największych zbrodniarzy po Hitlerze - tylko, gdy Hitler napadał innych staliśmy po właściwej stronie, dziś z chciwości głównie jest inaczej.
antek patelmitrz 07.02.2012 09:28
największymi terrorystami świata to amerykanie i żydzi ,jeżeli ktoś mnie nie zaprasza nie pcham się na siłę.Iran powinien też coś wysadzić w powietrze w 'hameryce' czy Tel Awiw.
Czy na Jasnej Górze wolno mówić o Hitlerjugend? TV Trwam może
(odsłon: +608)