Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42497 miejsce

Piraci karaibscy cz. 2: Życie i zwyczaje

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-02-11 07:42

Można przy tym wyróżnić dwa sposoby myślenia o piratach. W pierwszym są oni bezwzględnymi, pozbawionymi uczuć okrutnikami, w drugim zaś postaciami romantycznymi. Częstokroć łączą się one ze sobą.

 / Fot. J.JNa zbiorową świadomość ludzi już w XVII wieku wpłynął pamiętnik Johna Esquemelinga "Bukanierzy amerykańscy" wydany w 1678 roku, który opisywał życie i zwyczaje piratów karaibskich. Autor sam uczestniczył w pirackim procederze na Karaibach, przyłączając się do działających tam bukanierów i brał udział w ich największych akcjach m.in. zdobyciu i złupieniu Panamy. W XIX wieku z kolei wizerunek pirata ukształtowały obrazy Howarda Pylea. Dzisiejsze kino amerykańskie, w celu przyciągnięcia widza, pokazuje natomiast bardzo spektakularny obraz piratów, pływających na dużych, wielodziałowych jednostkach i zdobywających niewyobrażalne skarby, podczas gdy w rzeczywistości większość rabunku stanowił osprzęt okrętowy i przedmioty codziennego użytku, a głównym celem ataków pirackich były łodzie rybackie. Nie znaczy to jednak, iż cały ten obraz jest całkowicie błędny. Prawdą jest na przykład to, iż piraci posiadali kolorowe papugi, które w tamtych czasach były popularne wśród wszystkich żeglarzy. Również zakorzeniona w kulturze bandera piracka tzw. Jolly Roger nie odbiega od rzeczywistości.



Na Karaibach w XVII wieku wykształcił się specyficzny typ piractwa. Tutejszych piratów nazywano bukanierami bądź flibustierami. Oni sami woleli nazywać się Les freres de la cote, czyli Bracia Wybrzeża. Pojawili się na Hispanioli, gdy Hiszpanie, znęceni złotem Ameryki Południowej, wyludnili Antyle. Zajmowali się myślistwem, polując na, pozostawione przez Hiszpanów, zdziczałe świnie i krowy. Mięso z upolowanych zwierząt przyrządzali na indiański sposób (boucane), soląc je, a następnie podsuszając i wędząc w dymie. Stąd właśnie wzięła się najprawdopodobniej ich nazwa. Początkowo rekrutowali się oni głównie z francuskich marynarzy. Wkrótce dołączyli do nich ścigani przez Świętą Inkwizycję heretycy, dezerterzy ze statków przestępcy zbiegli z przymusowych robót oraz ci, którym nie poszczęściło się w życiu i nie dorobili się na konkwiście. Kiedy Hiszpanie wrócili na wyspę, bukanierzy nie przypadli im do gustu: nie płacili podatków, nie uznawali władzy króla hiszpańskiego i podważali hiszpański monopol kolonialny, handlując z miejscową ludnością. W niedługim czasie Hiszpanie zaczęli organizować wyprawy przeciwko nim, a ci schronili się na Kubie, Wybrzeżu Moskitów oraz wyspie Żółwiej (Tortudze), która to miała stać się wkrótce centrum całego piractwa karaibskiego na dobrych kilka lat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.