Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4169 miejsce

Piractwo 2.0 czyli kto wygra "walkę z wiatrakami"?

Kupowanie najnowszych filmów i gier komputerowych na giełdach elektronicznych czy pchlich targach? To bardzo odległa przeszłość - dziś piractwo komputerowe żyje głównie w sieci. Ale czy w tym szaleństwie jest metoda na pogodzenie internautów i właścicieli praw autorskich?

Symbol The Pirate Bay, jednej z największych portali wymiany plików w sieciach P2P / Fot. MonkeyblueNie tylko filmoznawcy są zgodni - obraz "Jesteś Bogiem" w reżyserii Leszka Dawida to fenomen ostatnich lat w rodzimej kinematografii. W miesiąc po premierze filmu, w całym kraju obejrzało go 1,2 miliona widzów, co jak na polskie realia jest wynikiem grubo ponad przeciętną. Niesłabnące zainteresowaniem produkcją nadal trwa w internecie - podczas gdy fani "Paktofoniki" i zmarłego 12 lat temu Piotra "Magika" Łuszcza wymieniają się w sieci opiniami na temat obejrzanego w kinie filmu, pozostali szukają miejsca, gdzie mogą ściągnąć lub obejrzeć za darmo "Jesteś Bogiem". Ale co ciekawe, członkowie Zawierciańskiego Klubu Filmowego umieścili w serwisie YouTube wideo pod nazwą „Jesteś Bogiem - cały film full HD działający i online”. Faktycznie, jego długość odpowiadała kinowemu oryginałowi, ale zawierał te same sceny ze zwiastunów produkcji. Pomysł podłapali szybko winni internauci i popularny portal szybko się wypełnił podobnymi "projektami". A setki użytkowników sieci po prostu dało się na to nabrać. Trafiony pomysł na piractwo komputerowe? Niezupełnie, ponieważ pod koniec października br. trafiła do internetu "surowa" wersja filmu (pozbawiona napisów, lepszego montażu itp.), która prawdopodobnie pochodzi z jednego z rodzimych festiwali filmowych, gdzie "Jesteś Bogiem" był przedpremierowo pokazywany.

Ten bardzo aktualny przykład piractwa komputerowego pokazuje, jak skomplikowany jest problem łamania praw autorskich. Po jeden strony barykady stoją ich właściciele - wyznający tradycyjną formę sprzedaży, bezwzględnie strzegący swoich praw i nie bojący się wytoczyć najcięższych dział przeciwko internautom je łamiących. Natomiast naprzeciw im stoi niepoliczalna grupa użytkowników sieci - przyzwyczajonych do dostępności w internecie wszelkich materiałów audiowizualnych i komputerowych (programy, gry, systemy operacyjne itp.) praktycznie za darmo, również w czasie. Ale i w tej grupie dochodzi do rozłamów, ponieważ jedni internauci są gotowi zapłacić niewielkie kwoty by bez przeszkód korzystać z dobrodziejstw kina czy muzyki, a drudzy bezwzględnie stawiają tylko na darmowe pobieranie. Piraci kupują więcej - do takiego wniosku doszła organizacja publiczna The American Assembly, która badała "piratów" pod względem ich kolekcji muzycznych, kupionych zupełnie legalnie. Wnioski? Dorośli użytkownicy sieci P2P w Europie i zza oceanem mają w swoich zasobach więcej płyt kupionych tradycyjnie, niż za darmo ściągniętych z internetu. Poza tym, odbiorców treści audiowizualnych nie da się podzielić na "klientów" oraz "złodziei" - wśród obu grup nie brakuje materiałów legalnie kupionych jak i nieuczciwie pobranych z sieci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Jeśli pragniesz się bogacić stań się twórcą i użytkownikiem tego na co będzie ciebie stać... nie musisz kraść ponieważ masz dość bogactwa w sobie by otrzymać za nie więcej niż potrzebujesz czego przykładem jest internet, w którym mnóstwo twórców oferuje tobie za darmo swoje dzieła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakie to zabawne. W jednym miejscu broni Pani jak lwica różnych kościelnych poglądów, ale gdy problem dotyczy przykazania "nie kradnij" nagle okazuje się, że to nie problem, a USA ma "dręczyć" kogo innego. :-D Związku McDonalda z pirackim oprogramowaniem jakoś nie widzę...

A co do samych firm, to większość spokojnie może korzystać z darmowego oprogramowania, które jest powszechnie dostępne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejny ciężar nałożony na polskich przedsiębiorców. Nie mogliby sobie dręczyć jakiegoś zagranicznego kapitału.

W Ameryce ludzie tak nie piratują, bo jest im taniej, jak McDonald.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi Autorze, pomyliłeś ściąganie z rozpowszechnianiem w Internecie. To pierwsze nie grozi karami w Polsce. Zapraszam na stronę projektu "Bądź Bardziej Świadomy", to poznasz swoje prawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie tak całkowicie legalne, ale brakuje dokładnych regulacji prawnych definiujących internet jako obszar obowiązywania polskiego prawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto tu wspomnieć, że zamknięcie Megaupload i aresztowanie jego twórcy tak naprawdę jest bezprawne, bo prawo USA nic nie ma do powiedzenia w sprawie firm w innych krajach. Nawet ciężko im jest teraz znaleźć podstawę prawną do wytoczenia procesu. Zresztą w przypadku tego serwisu wcale nie chodziło o piractwo tylko o nową usługę.
Otóż muzycy mieli za pośrednictwem portalu sprzedawać swoją muzykę z pominięciem koncernów. Teraz gdy prawie każdy może mieć studio w domu, a muzyka jest w wersji elektronicznej twórcy spokojnie mogą sprzedawać ją sami. Na pewno zarobią na niej więcej, bo warto wiedzieć, że do ich kieszeni na ogół trafia tylko od 3 do 7% gotówki.
A co do pobierania w Polsce multimediów z sieci to z tego co się orientuję jest ono całkowicie legalne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.