Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

107024 miejsce

Piractwo nie szkodzi amerykańskim wytwórniom filmowym

Zaskakujące wnioski wyciągnęli ze swoich badań dwaj amerykańscy naukowcy: w Stanach Zjednoczonych piractwo nie jest zagrożeniem dla wpływów z kinowej dystrybucji filmów.

Brett Danaher z Wellesley College i Joel Waldfogel z Uniwersytetu w Minnesocie ogłosili wyniki swoich badań, z których wynika, że Amerykanie wciąż lubią chodzić do kin. Pomimo tego, że piractwo internetowe się rozwija, Amerykanie wolą oglądać filmy na dużym ekranie. Tyczy się to zwłaszcza filmów akcji oraz tych z gatunku science fiction. Zyski zmniejszają się poza granicami USA, gdzie duże produkcje mają przeważnie premierę z opóźnieniem.

Jak podaje Deadline, im dłużej się odkłada premierę, tym gorzej dla zysków z produkcji. Największe straty notowane są w krajach takich jak Dania, Finlandia, Włochy, Polska i Turcja, bo tam filmy mają premierę najpóźniej. Z kolei w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii czy Australii okres między oficjalną i krajową premierą jest krótszy i straty są mniejsze. Przychody są na ogół o 7 proc. mniejsze niż w sytuacji, gdyby piractwo w ogóle nie istniało.

W latach 2003-2004 filmy, które miały premierę poza USA w 8 tygodni po oficjalnej amerykańskiej premierze, miały przychody mniejsze o 22 proc. W latach 2005-2006 straty wynosiły 40 proc. i zwiększały się średnio o 1,3 proc. każdego kolejnego tygodnia zwłoki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

To niech premierę w Polsce przyspieszają. Ile mamy ciągle czekać?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.