Facebook Google+ Twitter

Piramidalne prawo parabanków z piramidą kłopotów

Parabanki w Polsce działają od kilkunastu lat i są ponoć wyrazem wolności, demokracji i swobód obywatelskich. Jednak władze państwa nie dopełniły obowiązków w uszczelnieniu prawa wobec tych podmiotów, co dotkliwie odczuli obywatele.

 / Fot. Btnmdt, GNU1.2Parabanki w Polsce są usankcjonowane prawnie od kilkunastu lat i na to nie ma rady. Od lat działa, np. Narodowy Fundusz Inwestycyjny, który jest jednym z przykładów parabanku. Mało tego, w kraju istnieje kilkanaście rodzajów Narodowego Funduszu Inwestycyjnego. Nikt dotychczas nie kwestionował ich pracy i roli w systemie finansów. Szeroko rozpowszechnionym parabankiem jest Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa (SKOK). Ma w kraju 1970 placówek, a w nich 2,5 mln członków.

Funkcjonują ponadto: kasa budowlano-pożyczkowa, bankowa kasa mieszkaniowa, kantor wymiany walut, firma leasingowa, firma faktoringowa, firma doradcza, firma pośrednictwa kredytowego. Wszystkie te jednostki mają swoje liczne komórki organizacyjne, wszystkie działają legalnie i cieszą się na rynku usług finansowych, doradczych i organizacyjnych, większym lub mniejszym powodzeniem. Pytanie: jak, czy i w jakim zakresie poszczególne grupy i wszystkie razem parabanki, są objęte nadzorem i kontrolą powołanych do tego instytucji państwa?

Istotną rolę w systemie nadzoru nad rynkiem finansowym w Polsce, pełni Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), będąca centralnym organem administracji państwowej. Powołana mocą ustawy z 21 lipca 2006 roku, o nadzorze nad rynkiem finansowym, podlega prawnie bezpośrednio Prezesowi Rady Ministrów. Równolegle państwo polskie ma kilkanaście instytucji specjalnych (specsłużb), powołanych m.in. do ochrony interesów i bezpieczeństwa obywateli i oczywiście państwa.

Komisja Nadzoru Finansowego, w okresie kilku ostatnich lat, wykazała się aktywnością statutową, informując na bieżąco instytucje służące celom śledczym o stwierdzonych lub podejrzanych działaniach m.in. parabanków. Publikowała też listę ostrzeżeń przed powierzaniem środków finansowych firmom bez licencji KNF, nazywaną czasem tzw. "czarną listą" firm.

Pytanie pozostaje aktualne: Czy lista KNF była wystarczająco dostępna i czy nie powinna być szerzej dostępna? Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) uważa, że właśnie powinna być szerzej dostępna. Obecnie lista ostrzeżeń figuruje na stronie internetowej KNF – czytamy w serwisie lista.

Są na niej podmioty finansowe, które nie mają wymaganych przepisami prawa zezwoleń, nie tylko na określony rodzaj działalności, ale również np. na wykonywanie czynności bankowych, w tym na gwarantowanie wypłaty pieniędzy. Można zatem przyjąć, że niektóre podmioty finansowe, mogą w świetle naszego prawa istnieć i pobierać pieniądze od klientów, tyle że nie mogą przyjętych pieniędzy oddać. Z tej luki prawnej dotąd ochoczo (piramidalnie) korzystali właściciele piramid finansowych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.