Aleksander Kwaśniewski wiedział, że Jarosław Kaczyński przyjmie jego zaproszenie do debaty wyborczej. Sztaby wyborcze Lewicy i Demokratów oraz Prawa i Sprawiedliwości szczegóły spotkania omawiały już od miesiąca - pisze na swoich internetowych stronach tygodnik "Wprost". Skąd takie porozumienie? Politycy obu ugrupowań chcą w ten sposób osłabić polityczną pozycję i wyborcze szanse Donalda Tuska.
Mylą sie jednak ci, którzy sądzą że ta współpraca może zaowocować koalicją PiS - LiD w przyszłym parlamencie. – To czysto strategiczny sojusz. Chodzi o zdeprecjonowanie Tuska. Pokazanie, że jedyną postacią, która może powalczyć z Kaczyńskim, jest Kwaśniewski, a nie lider PO. Dzięki temu, że między nimi jest tak duża polaryzacja, ta debata opłaci się i jednemu, i drugiemu. Jedyną osobą, która na tym straci, jest Tusk – twierdzi jeden ze sztabowców PiS w rozmowie z "Wprost".Zobacz także:
Artykuły
(410)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.36)
Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukasz Kopiszka 01.10.2007 01:00
@grzesie2k "Przeniesienie konfliktu na oś PiS-LiD przyciagnie tępy antykomunistyczny elektorat do PiS, a liberałów i demokratów do LiD."
od kiedy w LID mamy liberałów - proszę nie mylić pojęć socjalista to nie liberał
Autor usunął profil 25.09.2007 07:44
Mowa była że to PO z LiD grają przeciwko PiS.
A jednak jest inaczej, to PiS z LiD staje na przeciw PO. :)
Mariusz Puła 24.09.2007 16:09
Ciągle rozmyślam. Dlaczego w ostatnich dniach Wprost ma wszystkie "newsy"?
Zbigniew Michał Twerd 24.09.2007 15:09
Kaczyńscy wykończą tego niedojdę Tuska rzazem z jego sztabem wyborczym pod nazwą "To było do przewidzenia". I dobrze bawidamkowi, to kara za lenistwo i odsunięcie Rokity.
Grzegorz Korzeniowski 24.09.2007 15:01
Bez kontrolowanych przecieków, które serwują nam dziennikarze rządowi z "Wprost", się tego można było domyślić. Przeniesienie konfliktu na oś PiS-LiD przyciagnie tępy antykomunistyczny elektorat do PiS, a liberałów i demokratów do LiD. PO wypada z gry. Chociaż to oczywiście taki model jedynie, a te ruchy będą miały miejsce, ale będą niewielkie. Mnie to oczywiście cieszy, bo summa summarum doprowadzi to do osłabienia POPiSu, który traktuję jako jeden prawicowy blok, a doprowadzi do wzmocnienia lewicy, co na pewno pomoże uzdrowić polską politykę. Po prostu żadna hegemonia nikomu nie służy - oprócz hegemonów.
Czy na Jasnej Górze wolno mówić o Hitlerjugend? TV Trwam może
(odsłon: +608)