Facebook Google+ Twitter

PIS nie daje za wygraną

To wielka strata dla naszego państwa, że dwie najważniejsze w nim osoby nie wiedzą, na czym polega dowcip i ironia i nie potrafią się nimi posługiwać.

Prezyden Lech Kaczyński. | Fot. Tomasz Jodłowski Dziennik Zachodni.Rozpoczynając kampanię przed wyborami prezydenckimi w 2005 roku, sztab Lecha Kaczyńskiego rzucił bardzo chwytliwe hasło: „Budujemy IV Rzeczpospolitą”. Wielu wówczas pukało się w głowę lub podziwiało odwagę kandydata. Bo stworzyć całkiem nowe państwo, w dodatku „na zawołanie”, to nie lada sztuka. To już nie „1000 szkół na Tysiąclecie” czy „W odpowiedzi na atomy budujemy nowe domy”, o nie! Kaczyński postawił sobie o wiele trudniejsze zadanie. I na razie dzielnie stara się je wykonać.

Nowa Polska - śmieszna Polska?

Pierwszym krokiem ku temu było przyzwyczajenie obywateli, że zaczyna się właśnie nowy rozdział w historii Polski. Że obywatele żyją już w nowym państwie. Część z nich uwierzyła, inna jeszcze się nad tym zastanawia. Jednak co tęższe umysły, zwłaszcza historyczne, wciąż kiwają głowami z niesmakiem. Jak można – zastanawiają się – w ten sposób ustalać okresy historyczne? Gdyby każdy miłościwie nam panujący swoje rządy uważał za początek nowej ery, w tej chwili pełna nazwa Polski sięgałaby już kilkudziesięciu numerów, tytułów i określeń. Tak nie może być. PiS, wprowadzając nowe nazewnictwo, skompromitowało się w oczach tęgich umysłów. IV Rzeczpospolita została wszak przez nich wyśmiana jako twór niedorzeczny i absurdalny z dziejowego punktu widzenia. Partia rządząca i obecny prezydent jednak wcale się tym nie przejęli. Co więcej, dale brną w tę farsę.

Nowe atuty

Ostatnio dużo mówi się o kryzysie dobrego wizerunku Polski w oczach krajów zachodnioeuropejskich. Z pewnością retoryka stosowana przez PiS, której symbolem stała się „IV Rzeczpospolita”, nie sprzyja jego poprawie. Nasi sąsiedzi powoli przestają traktować nas jak godnych współpracy partnerów. W ich oczach zaczynamy prezentować się jako swoisty kabaret polityczny. I być może nie byłoby to złe, gdyby polskie władze potrafiły to dostrzec i wykorzystać jako swój atut. Bo gdy inni patrzą na IV RP z przymrużeniem oka, PiS i Kaczyńscy traktują to hasło bardzo poważnie.

Pudełko pełne inspiracji

Jak na ironię, obecne władze dostarczyły komikom i satyrykom ogromnego materiału do pracy. Okazało się, że czasem nawet poglądy polityczne nie są do tego niezbędne. Bliźniaki rządzące Polską, republika jednojajowa, czy dwóch takich, ukradło/zrabowało/przejęło Polskę to tylko niektóre pomysły pozostawiające twórcom szerokie pole do popisu. Należy tu jednak zaznaczyć, że w obecnych czasach humor i satyra służą nie tylko krytyce. Zręcznie wykorzystane, mogą także stać się potężnym atutem pozornie ośmieszanych. Szkoda, że bracia Kaczyńscy nie mogą tego zrozumieć. Niedawna, głośna sprawa niemieckiego "Die Tageszeitung" pokazała, jakie są skutki zbyt dosłownego traktowania satyry i humoru. Odpowiedź kancelarii prezydenckiej powinna być w tym wypadku równie lakoniczna, co dowcipna. Lepsza byłaby nawet pobłażliwość, ale nie straszenie Trybunałem. Pan Prezydent miał niebywałą okazję do wykazania się dystansem do swojej osoby, którą to szansę niestety zaprzepaścił. Być może, przyzwyczajony do ostrej walki politycznej, nie był w stanie poradzić sobie z tego rodzaju bronią. Jak się okazuje, jest ona o wiele potężniejsza i ma większą siłę rażenia. Zastosowanie metody lusterka mogłoby w tym wypadku dodać Kaczyńskiemu w oczach opinii międzynarodowej kilkunastu centymetrów.

Gdzie specjaliści od wizerunku?

W tym wszystkim zastanawia jeszcze jedno – wizerunek prezydenta. Przecież nie sam prezydent o nim decyduje. Kaczyński posiada całą armię asystentów, wizażystów, specjalistów od public relations itd. Dlaczego więc nie doradzą mu jakiejś skuteczniejszej polityki w tej kwestii? Czyżby również nie poznali jeszcze siły poczucia humoru? Trzeba dbać o dobry wizerunek Lecha Kaczyńskiego, a tym samym naszego kraju. Nawet, jeżeli miałby on opierać się na karykaturze i zamianie najczęściej atakowanych aspektów nowej władzy w jej atuty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Rafale! co z Tobą? Czy uważasz, że skoro nie będziemy mówić o faktach, które istnieją niezależnie od Twojej woli, to faktów tych nie ma? Gdzie widzisz tu obrażanie uczuć religijnych? Gdzie dostrzegasz antypolonizm? Ja widzę troskę o Polskę. Zaś prawa do krytyki nikt nam już nie zabrani. Wizyty w cenzurze na Mysiej skończyły się bezpowrotnie, choć jak się domyślam byłbyś świetnym kandydatem na cenzora. Karolinie - z niekłamanym zadowoleniem - przydzielę punkty za felieton.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorka przedstwiła tylko swój punkt widzenia. Jakoś nie widze tutaj treści antypolskich czy obrazających uczucia religijne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
rafal t.
  • rafal t.
  • 12.08.2006 01:45

UBEKI I NEOLIBERAŁY tym razem juz całkowicie przegieliście pałe,
gdyby ktos nie wiedział obrazanie uczyć religijnych i antypolonizm to przestępstwo zagrożone do 1 rok
Przegieliście pałe.
Zgłosimy na prokurature CAŁĄ waszą stronę. O potem niech się Ziobro o to martwi w końcu jest
ministrem sprawiedliwości
Skończą się "wiadomości" równie szybko jak się zaczeły link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.