Facebook Google+ Twitter

PiS przygotowuje "białą księgę" nieprawidłowości w referendum warszawskim

PiS podtrzymuje oskarżenia o przypadkach naruszenia prawa przy warszawskim referendum i przygotowuje o nich raport. Koordynatorem przedsięwzięcia jest Mariusz Kamiński.

 / Fot. Jarosław Roland KrukPrawo i Sprawiedliwość planuje dostarczyć raport do Państwowej Komisji Wyborczej i Rady Europy. Zarzuty ma potwierdzić kilka niezależnych instytucji. "Białoruskie standardy", które według Mariusza Kamińskiego panowały w Warszawie przez ostatni czas, miał wprowadził premier, prezydent PR, czołówka polityczna PO oraz część mediów.

Polityk z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego twierdzi, że o nieprawidłowościach wiedziano jeszcze przed 13 października. Dodaje, że należało zaprosić międzynarodowych obserwatorów, ale nie chciano wystraszyć warszawiaków i odciągnąć ich tym samym od udziału w referendum.

Dochodzenie Prawa i Sprawiedliwości


„To było referendum, w którym trzeba było jawnie, pod nazwiskiem zdeklarować się przeciwko władzy, bo tak zostało to ustawione" - tak Jarosław Kaczyński formułuje główny zarzut.

Ma na myśli apele polityków Platformy Obywatelskiej, przede wszystkim Donalda Tuska, o pozostanie w domach. Według jednego z polityków PiS w takiej sytuacji każda osoba, która poszła na głosowanie, była politycznie stygmatyzowana, niezależnie od tego, na kogo oddała głos. Według PiS sytuacja była trudna dla urzędników Hanny Gronkiewicz-Waltz i w dalszym ciągu taka jest. Ratusz zapewnia jednak, że kopie protokołów są zalakowane i może skorzystać z nich sąd, gdyby pojawiły się protesty, nie mają zaś do nich dostępu miejscy urzędnicy, zaś polityk z PiS mówi, że protokoły znajdują się w urzędach dzielnic.

PiS frapuje też blokowanie możliwości dopisywania się do spisu stołecznych wyborców przez straż miejską i aparat urzędniczy wyłoniony przez Platformę Obywatelską. Trzy dni przed referendum stołeczny klub PiS zażądał wyjaśnień.

Z biura Mariusza Kamińskiego wyszło pismo, w którym Maciej Wąsik, były zastępca Mariusza Kamińskiego w CBA, postawił pytania o to, ile osób złożyło wnioski o dopisanie i ile z nich otrzymało odmowę oraz na jakiej podstawie.

Zainteresowało go także w ktorych dzielnicach miało to miejsce i „czy wydana została instrukcja zalecenia lub inny dokument dotyczący dopisywania się warszawiaków do listy wyborców". Odpowiedź miała nadejść 11 października do godziny 12. Na odzew ratusza trzeba było czekać aż tydzień i poinformował, że do rejestru mogą dopisać się osoby, które mieszkają w stolicy. "Od 20.08 do 8.10 w Warszawie wpisano do rejestru wyborców 1227, a w szesnastu sprawach wydano decyzje odmawiające wpisania do rejestru.

Kiedy raport?


Wąsik pytał też, dlaczego w Warszawie nie widać było obwieszczeń o głosowaniu. Dostał kopię odpowiedzi miejskiej komisarz wyborczej, która skierowana była do Jarosława Kaczyńskiego. Z wiadomości do prezesa PiS można się dowiedzieć, iż "przeprowadzone przez Komisarza Wyborczego w Warszawie postępowanie wyjaśniające co do sygnalizowanego problemu nie wykazało naruszeń prawa". Wywieszanie obwieszczeń odbyło się tak samo, jak przed wyborami w 2010 i 2011 r.

Zgromadzenie materiałów i opracowanie ich potrwa minimum miesiąc. Polityk z otoczenia Kaczyńskiego zaznacza, że nie będzie to opis, ale dokument zawierający liczne ekspertyzy prawne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Na ściądze nawet dziecko może zmieścić materiał. Pisze pani że za PiS przyrosło 50 mld długu - za PO:
2009 - 96 mld
2010 - 77 mld
Rzekomo byliśmy wtedy zieloną wyspą, więc kryzys nas mocno nie dotknął (wg propagandy Tuska). Późniejsze wyniki ciężko ocenić, bo czarodziej Rostowski zmienił sposób liczenia długu.

Co do emigracji, to jakoś nie widzę, żeby po odejściu PiS od władzy Polacy nagle zaczęli wracać. Moze więc powód jest inny? Np otworzenie rynków pracy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najlepszym okresem dla gospodarki i ludzi po 89 roku, to rządy PIS.Zarobki wysokie, pracodawcy poszukiwali pracowników, brak obawy utraty pracy. Osoby, które oczekiwały bardzo wysokich zarobków wyjeżdżały do pracy za granicę z zamiarem powrotu, gdy odłożą pieniążków, jednak rządy Tuska uniemożliwiły upragniony powrót. Szalejące bezrobocie, wszechobecna korupcja niskie, głodowe płace zniechęcają do powrotów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rząd PiS już był . Za jego kadencji wyjechało 1 mln ludzi i przyrosło 50 mld długu . Miał doskonałą koniunkturę i nie było globalnego kryzysu . Nie zrobił nic !
Całość do poczytania na " Ściąga pl "

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Polsce mamy gospodarkę mieszaną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma gospodarki wolnorynkowej, ponieważ kasa przechodzi przez kieszenie polityków PO.
Będzie wówczas, gdy Prawo i Sprawiedliwość obejmie rządy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jaka wg pana ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wolnorynkową? Niech mnie pani nie rozśmiesza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tragedia to będzie jak PiS wróci do władzy i zacznie się wtrącać do gospodarki . Należy pamiętać że mamy gospodarkę wolnorynkową a nie centralnie sterowaną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan to rzeczywiście niech nie marnuje czasu na głosowanie. PO to tragedia dla polskiej gospodarki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawiedziony jestem poczynaniami rządzącej koalicji i cierpię, że nie ma wyboru. PiS i to, co wyczynia Kaczyński z Macierewiczem... Nawet nie zasługują na komentarze, a cóż dopiero na poważne traktowanie, więc nie ma wyboru, jak zostać przy PO. Najmniejsze , ale przewidywalne zło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.