Facebook Google+ Twitter

PiS szuka winnych po przegranym referendum. Na celowniku: PO i PKW

Referendum w Warszawie zapewne będzie jeszcze długo wałkowane w mediach, głównie za sprawą przegranych – PiS i Guziała. PiS zbiera informacje o nieprawidłowościach, których dopatruje się wielu i stawia zarzuty, wobec wskazanych winowajców.

 / Fot. Wikimedia CommonsStołeczne referendum przeszło do historii. Przeszło, bo było, ale tak jakby nie było. Frekwencja 25,66 procent stanęła w poprzek zwycięstwu. Gdyby miała 29 procent, można by świętować zwycięstwo PiS, a tak świętuje rozsądek mieszkańców stolicy. Zdaniem komentatorów, nastąpiła też porażka w mateczniku Piotra Guziała. Nie było nawet 20 procent głosujących.

Jako się rzekło – referendum przegrało. A przegrana – to dramat jego inspiratora Piotra Guziała i klęska uzurpatora, Jarosława Kaczyńskiego. Uzurpator zapowiada – piłka nadal w grze. Będzie dalsza walka. Być może pojedzie skarga na przegraną do Strasburga lub do Rady Europy. Najpierw jednak do Państwowej Komisji Wyborczej, bo bliżej i szybciej.

- Referendum w stolicy to klęska Prawa i Sprawiedliwości. Oni wpisali to w tryumfalistyczny marsz do władzy, do zwycięstwa w całej Polsce. Ten balon został przekłuty - uważa prezes Fundacji Batorego, Aleksander Smolar.

Leszek Miller, szef SLD, cieszy się z wyników referendum i twierdzi: Rozum wygrał z emocjami i namiętnościami, po czym dodaje obrazowo i dosadnie: Spoceni kolesie w biegu do władzy - zatrzymani przez warszawiaków.

Piotr Guział poważnie i szczerze dziękuje PiS za pomoc przy zbieraniu podpisów, a także – jak przyznał w mediach - za to, że "przyczynili się do wysokiej frekwencji". W radiowej Jedynce, inicjator akcji odwołania prezydent Warszawy, wyrzucił i zarzucił niby bez złości: Premier i Platforma Obywatelska ukradli referendum warszawiakom, bo je upolitycznili. Wcześniej sam siebie określił, jako bezpartyjny i zastrzegł, że nie pozwoli przykleić się do swojej idei żadnej partii. W końcu jednak "dał się rozegrać" jednej partii, co znaczy o nie upolitycznieniu referendum przez PiS.

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz: Czuję się zwyciężczynią. To referendum mi pomogło. Dziękuję warszawiakom za rozsądek. Ktoś dorzuca: pani prezydent powinna wysłać prezesowi PiS wiązankę kwiatów z podziękowaniem za prowadzoną akcję polityczną.

Aleksander Smolar, prezes Fundacji Batorego ocenił, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie powinna wpadać w euforię z powodu pomyślnych dla niej wyników. Słowo "wygrana" – jego zdaniem - nie jest odpowiednie. - Nie została usunięta. To prawda. Utrzymanie stanowiska to źródło satysfakcji dla prezydent i jej partii, ale trudno to uznać za zwycięstwo – powiedział prezes Smolar.

Szef klubu parlamentarnego PiS, Mariusz Błaszczak zauważył: "Gronkiewicz-Waltz nie zwyciężyła, ocaliła stołek". - Już w niedzielny wieczór było jasne, jaki przekaz ma PiS po przegranym referendum. Mówi o wrogiej atmosferze (Piotr Gliński: "Mój głos w TVN był kłamliwie przedstawiany"), niewłaściwym przygotowaniu referendum – podaje wyborcza.pl. Adam Hofman: "Psuto w Polsce demokrację, łamano standardy Rady Europy".

Jarosław Kaczyński zapowiedział w poniedziałek, 14 października, raporty z przygotowania i przebiegu stołecznego referendum. - Wszystko to jest bardzo dziwne, to kpiny są - mówił na konferencji prasowej, nawiązując do odpowiedzi PKW, że nie ma określonych wzorów wielkości obwieszczeń. A właśnie – jak ocenia prezes PiS - było za mało obwieszczeń, a "niektóre wielkości niedużej kartki". Prezes Kaczyński i jego partia mają pretensje i zarzuty pod adresem PKW, bo liczyła głosy zbyt długo, obwieszczenia dała nie takie, bo stanęły jej serwery, itp.

Zbieramy informacje o nieprawidłowościach – rzecze na konferencji prasowej, były szef CBA z PiS, Mariusz Kamiński. Powiedział dziennikarzom, że do prokuratury poszło już pierwsze zawiadomienie, o nie wywiązywaniu się prezydent stolicy z obowiązków dotyczących organizacji referendum. Padły też słowa o tym, że głosowanie było niekonstytucyjne. Potem zauważył: w Polsce jest aksamitna Białoruś.

Wiceszef PiS przyznał również, że analizowana jest obecnie kwestia tego, czy premier Donald Tusk mógł dopuścić się do złamania artykułu 250 Kodeksu karnego poprzez to, że apelował do mieszkańców stolicy, o nie wzięcie udziału w głosowaniu. Premier Tusk w komentarzu: "O Warszawę tu chodziło w najmniejszym stopniu."

W poniedziałkowej sondzie wyszło: "Referendum było bez sensu. Nawet gdyby Gronkiewicz-Waltz odwołali, to i tak wygrałaby w kolejnych wyborach, bo nikt nigdy nie przedstawił dla niej żadnej alternatywy", stwierdziło 21 proc. głosujących w sondzie Gazety.pl. Miało sens, skoro jego koszty oszacowano na 2 miliony złotych, dodajmy.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (35):

Sortuj komentarze:

Polska nie składa się na szczęście wyłącznie z "lemingów" i "moherów". Podkreślam, na szczęście, bo gdyby tak było, to PO i PiS mogłyby rządzić na zmianę bez końca, tworząc swoistą mutację PRL-owskiej jedynie słusznej partii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Tadeusz Paluch
Za dużo ludzi myślących i dlatego Tusk bał się, że referendum moze być ważne. Dlatego nawoływał do niepójścia, bo wystarczającej liczby lemingów by tam nie znalazł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warszawa to za wysoki próg dla PiS. Za dużo jest tu ludzi wykształconych i myślących. Niech sobie zdobywają poparcie tam, gdzie psy szczekają w tłumikach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Piotr Grawiat
Użyłem argumentów więc dyskusja niemożliwa? Takie podejście też już na tym portalu widziałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Bartłomiej Bąk,
Po tym wpisie - ręce opadają, dyskusja niestety niemożliwa.
@Elżbieta Szychlińska,
Dzięki za info :-)

Jest mi zupełnie obojętne kto kim jest, kto popiera PO czy też PiS, SLD lub PaliKota. Komentuję artykuły z mojego punktu widzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomku dla mnie jesteś Artystą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magda Wieczorek Dzisiaj 17:05 +5 / -2 W moim przekonaniu referendum wygrała "warszawka", biznes i celebryci.

Magdo, to kim ja jestem w takim razie ?

Ja referendum ''wygrałem'', nie idąc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze, nawet Gierek tak kraju nie zadłużył jak Rostowski. Do tego ukrywa zadłużenie używając kreatywnej ksiegowości, a teraz na deser okrada przyszłych emerytów. Niech mi pan powie w którym kraju oszczedności są nacjonalizowane?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze , witam na W 24 !
Pokrótce dowie się Pan who is who :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartłomieju, każdy polski rząd od 89r. rujnował, (jak to pan nazywa) budżet. Rządy prawie wszystkich krajów świata robią to. Zastanawiał się pan chociaż raz, dlaczego to robią ? Analizował pan co, a właściwie KTO ! Skłania ich do takiego zachowania ? Wydaje się, że nie, bo gdyby tak, to nie wypisywałby pan i jeszcze kilku innych takich bzdur.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.