Facebook Google+ Twitter

PiS zatrzymał zmasowany atak komuny

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-03-08 08:28
  • Creative Commons

Pamiętam pierwsze lata demokracji, gdy w 1989 roku jedna młoda aktorka w telewizorni ogłosiła odejście komuny z Polski. Pamiętam też ten głęboki oddech swobody umęczonego narodu nareszcie oddychającego pełną piersią.

Pamiętam jak generał Ostrowski meldował premier Suchockiej całkowite wypędzenie rosyjskich wojsk z Polski. Trochę się chłop zapętlił w tym meldunku, bo mówił o oczyszczeniu ziem Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, a to już była III Rzeczpospolita, przynajmniej z nazwy.

W czasach tych wszystkie oficjalne gremia, jak jeden mąż i jedna żona stwierdzały wypędzenie matuszki komuny daleko, daleko na wschód i jej całkowitą absencję na terenie Polski. Nie da się ukryć, że od czasu do czasu jakieś wredne ręce pisały na murach "komuno wróć". Widocznie demokracja nie wszystkim pozwoliła żyć godnie i pełna piersią swobodnie oddychać. Tyle, że to już zamierzchłe czasy nie mające nic wspólnego z obecnym unijno europejskim rajem, gdzie Polska rośnie w siłę, a ludziom żyje się coraz dostatniej. No, może nie wszystkim, ale "elytom" na pewno bardzo dostatnio.

Tym większe było więc moje zaskoczenie, gdy nagle 2 marca, Anno Domini 2012, podobno nastąpił zmasowany atak komuny na Parlament Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Samego napastnika co prawda nie widziałem, ale na pewno słyszałem odgłosy potężnych zmagań z agresorem i triumfalny wrzask ostatecznego zwycięstwa nad przeklętym wrogiem. Mężnie walczyła, co prawda tylko część polskiego Sejmu w osobach posłów i posłanek Prawa i Sprawiedliwości. Tylko oni gromko wrzeszcząc "Precz z komuną" wypłoszyli przeciwnika z terenu polskiego parlamentu. I z wielką ulgą można było poczuć tę powoli ustępującą czerwoną falę płynącą z powrotem na bardzo daleki wschód.

Pomyślcie drodzy Państwo, co mogłoby się wydarzyć, gdyby nie bohaterstwo klubu PiS-owskiego. Przecież ta komuna mogłaby na stałe zagnieździć się w czcigodnych murach, a później rozlałaby się na cały kraj, ukochany kraj, ukochane i miasta, i wioski.

I wszystko byłoby całkowicie klarowne, gdyby nie to, że nikt oprócz szacownego PiS-owskiego gremium nie mógł dojrzeć atakującej komuny. Pomijam, że nie było tam "Żelaznego Feliksa" na białym koniu, tam nawet nie zanotowano obecności byłego Prezydenta Kwaśniewskiego, jako niewątpliwej awangardy oddziałów komuny.

Więc z kim u diabła walczono?

Juliusz Bortkiewicz, tekst zamieszczony pierwotnie na kobieta.onet.pl

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Przypomniał mi się "Don Kichot".

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Komuna" w znaczeniu inwektywy funkcjonuje tak jak "gestapo", "żyd", "mason", "złodziej", "pedał" i in.
Obciachem jest niewiedza na ten temat i okrzyki w Sejmie.
PiS tak ma...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomagała nawet Policja, albowiem komuniści nie byli zmotoryzowani.

Komentarz został ukrytyrozwiń
r. k
  • r. k
  • 08.03.2012 09:51

Won z komuną - to nadal nośne hasło i nadal aktualne . Won z komuną to hasło będzie jeszcze jakiś czas niestety funkcjonować ,dopóki nie przewajchujemy na boczny tor tych pogrobowców III RP.

Nadal konserwowany jest PRLowski model; tylko pd pod innym szyldem III RP ,a modeluje nasz kraj wraz z komunistami Platforma. Dlatego trudno mówić o całkowitej demokracji czy suwerenności skoro rządzą takie typy z PO i pogrobowcy Jaruzelskiego czy Kiszczaką . Remont generalny Polsce jest nadal potrzebny ,by zaistniała prawdziwa demokracja ,a prawo obowiązywało wszystkich nie tylko wybranych! Jak się to robi ??

Węgry są tego świetnym przykładem i premier Orban. Trzymam za nich kciuki by im się udało!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.