Facebook Google+ Twitter

Pisać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej. O współczesnym dziennikarstwie

W dzisiejszych mediach z przysłowiową świecą szukać wybitnych dziennikarskich osobowości. Do władzy słowa doszli amatorzy, a samo dziennikarstwo uległo społecznemu zdeklasowaniu.

 / Fot. Travis Ruse, Wikimedia CommonsMówi się, że dziennikarstwo to żaden zawód. Przecież dziennikarzem może być obecnie każdy, bez względu na posiadane wykształcenie. W dobie nowoczesnych technologii, kiedy to pisać, zamieszczać swoje opinie i artykuły w internecie: na blogach czy portalach dziennikarskich, mogą wszyscy; w czasach, gdy każdy niezależnie od swoich dokonań i umiejętności może się nazwać DZIENNIKARZEM, ktoś kto nim jest - to rzadkość.

Podobno nie trzeba ukończyć studiów dziennikarskich, aby być dziennikarzem. Prawdą jest, że żadne studia w tym nie pomogą. Studia dziennikarskie dają narzędzia, wiedzę o mediach, zasadach ich funkcjonowania, wiedza ta jest bardzo pomocna, ale czy niezbędna? W wielu przypadkach tak, bo mając ją łatwiej zrozumieć mechanizmy współczesnych mediów i dostrzec próby manipulacji odbiorców przez środki masowego przekazu. Natomiast, niewyuczalny jest zmysł obserwacji świata. Nikt nam też nie powie, jak znaleźć temat na artykuł czy reportaż, żadna książka nie nauczy nas "myślenia dziennikarskiego" ani kreatywności. Dziennikarstwo trzeba "czuć", mieć je w sobie.

Równie problematyczne, jak zdefiniowanie tego, kogo można nazwać dziennikarzem, jest określenie czynników decydujących o tym czy ktoś jest dobrym dziennikarzem czy też nie.
Parafrazując tekst piosenki, wykonywanej przez Jerzego Stuhra, można powiedzieć, że pisać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej.

Co decyduje o tym "lepiej"? Czy wystarczy być oczytanym, elokwentnym, znać zasady gramatyki i ortografii, by czytelnicy z niecierpliwością czekali na każdy nasz tekst? Co powoduje, że czytając jakiś artykuł z ciekawości zerkamy na to, kto go napisał by móc zapamiętać nazwisko dziennikarza, a przy innym artykule już tego nie robimy? Może tajemnica tkwi w owianej sławą "plastyczności języka" i równie słynnym "lekkim piórze"? A może uważamy publikację za dobrą, a jej autora za zdolnego, jeśli przedstawia on w swoim tekście punkt widzenia styczny z naszym? Może w ocenie dziennikarstwa kierujemy się jedynie naszymi subiektywnymi odczuciami, nawet jeśli dziennikarz w swym materiale, zajął miejsce obiektywnego obserwatora?

W natłoku słów, płynących z gazet, stacji radiowych i telewizyjnych czy portali internetowych - bardzo trudno o wyłapanie tych wartościowych, najbliższych prawdzie, bez naleciałości cudzych opinii. Możliwość wyrobienia sobie poglądu na daną sprawę, bez pomocy dziennikarzy - komentatorów, recenzentów, graniczy z cudem. Ale czy my - czytelnicy, nie tego właśnie oczekujemy od dzisiejszych dziennikarzy? Tego, że będą naszymi sprawozdawcami bieżących spraw, a jednocześnie opiniotwórcami? Ich gotowe, "wyprodukowane" sądy, pomagają nam w zaoszczędzeniu czasu, jaki poświęcilibyśmy na stworzenie własnych.

Zdaniem Zbigniewa Bauera i Andrzeja Wojnacha "(...)światopogląd, obraz rzeczywistości, jaki prezentuje ten czy inny dziennikarz, to czy inne medium jest dziś traktowany jako "fakt", a nie opinia" Czy nie takich właśnie gotowych "faktów" potrzebujemy?

W minionych wiekach, poglądy kształtowali filozofowie, naukowcy, pisarze, przywódcy duchowi, dziś tę rolę przejęli dziennikarze. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że często są to ludzie nie zawsze dobrze zorientowani w sprawach, w których zabierają głos. Natomiast ich wypowiedzi często podyktowane są polityką medium, dla którego pracują.

Jeszcze kilka lat temu, by zaistnieć w danym środku przekazu: radiu, telewizji czy prasie, dziennikarz, oprócz spełnienia obowiązkowych kryteriów, stawianych mu na wstępie, musiał odznaczać się nietuzinkową osobowością, licznymi przymiotami intelektualnymi, nieszablonową wiedzą. Dziś, wystarczy, że jest przekonany o swojej nieomylności i potrafi pracować pod presją czasu, czasami przyda mu się też znajomość języków obcych. Jeśli będzie dziennikarzem telewizyjnym, warto żeby był odpowiednio medialny (czytaj: przyciągał przed ekrany masy). To czy będzie kompetentny, obiektywny (zależnie od gatunków dziennikarskich jakie uprawia), a tematy przez niego poruszane - dogłębnie poznane (i zrozumiane); schodzi na dalszy plan.

W wypowiedzi dla "Przeglądu Powszechnego", medioznawca prof. Wiesław Godzic stwierdził, że: " (...)nadmiar ról społecznych, które są przypisywane dziennikarzowi to jest podstawowy problem dzisiejszych mediów. Obecnie nie oczekuje się od niego, że będzie informował, bo to właściwie robią media workers, czyli ludzie, którzy dostarczają informacji. Dziennikarz ma objaśniać, dawniej była to funkcja intelektualisty, nauczyciela. Nieodłączną cechą naszych czasów jest to, że dziennikarz ma być przy okazji lekki i zabawny, dostarczać rozrywki." Dominację owej lekkości, można zaobserwować w dzisiejszych mediach (szczególnie telewizji).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Jakiś czas temu na zaliczanie z gatunków dziennikarskich miałam napisać artykuł (na dowolny temat). Redaktor, który prowadził z nami zajęcia, zarzucił mi, że jestem za mało subiektywna w swoim tekście, że powinnam odważniej wyrażać SWOJE zdanie. Nie interesowało go to, że ja sama (subiektywnie) nie cierpię artykułów nader subiektywnych. Jeśli wszędzie tak wygląda kształcenie przyszłych dziennikarzy, to nic dziwnego, że w mediach mamy same gadające kukły, które subiektywnie (wedle własnego uznania) wszystko wiedzą, na wszystkim się znają, jednak obiektywnie nie wiedzą nic. Dawidzie, podobno przyznanie się do niewiedzy, to najważniejszy krok do jej pozyskania :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy ktoś napisał już książkę "Polskie media w służbie interesów partyjnych"? Jeśli nie, to jest poletko do zagospodarowania ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najgorsze jest to, że za pisanie artykułów biorą się osoby mające podstawowe trudności w wyrażaniu swoich myśli (patrz niektóre komentarze na W24). Na szczęście ten artykul nie jest przykładem takiego pożal się Boże "dziennikarstwa". /5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst Hani przywołuje mi na myśl fragment tekstu Piotra Bratkowskiego w Newsweeku - "My, polscy dziennikarze, kreujemy się na mędrców i moralistów z poczuciem misji. A tak naprawdę składamy się z kompleksów i frustracji, które leczymy wielkościowymi urojeniami". I coś w tej wypowiedzi jest. I na to też zwraca uwagę autorka w swoim tekście. Bo dziś dziennikarze z "czołówki" znają się na wszystkim. Albo inaczej muszą znać się na wszystkim - tak jakby brak zdania w jakieś kwestii miał sprawić, że spadną z piedestału. Czekam na taki moment w którym znany dziennikarz na zadane pytanie, powie z rozbrajającą szczerością - nie wiem.

Dlatego uważam, że fachu, jakim jest dziennikarstwo opiniotwórcze potrzebne jest coś na wzór specjalizacji. Czyli inaczej mówiąc dogłębnego obycia się z jakąś dziedziną. Wiem, to pewne idealizowanie.

Problemem polskich mediów jest też to, że w Polsce nie ma rozróżnienia na dziennikarz i pracownik mediów. Bo tak jak autorka zwraca uwagę: prezenter czy prowadzący wiadomości nie koniecznie musi być dziennikarzem.
Swego czasu napisałem więcej o swoich odczuciach na temat dziennikarstwa: link
A tutaj tekst Piotra Bratkowskiego – Czwarta władza bufonów - Polecam: http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/newsweek_polska/czwarta-wladza-bufonow,37432,1 Może trochę "przeterminowany" jeśli chodzi o pewne fakty bieżące, ale pewne opisy są jakże uniwersalne.

Dla autorki plus za artykuł i przemyślenie tematu

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.07.2010 22:37

Bardzo dobry tekst, mimo kilku błędów stylistycznych.

Milo mi poznać młodą osobę, która zadaje sobie trud myślenia...

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Jurku:) a jak wygląda ujemny?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze wyargumentowane. Duży plus. Dodatni !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.